Hongkong: Największa fala aresztowań na mocy kontrowersyjnej ustawy o bezpieczeństwie

Narzucona przez Pekin ustawa o bezpieczeństwie obowiązuje już od pół roku (Photo by Free To Use Sounds on Unsplash)

Narzucona przez Pekin ustawa o bezpieczeństwie obowiązuje już od pół roku (Photo by Free To Use Sounds on Unsplash)

Około 50 działaczy prodemokratycznej opozycji, w tym byli posłowie do lokalnego parlamentu, otrzymali zarzuty naruszenia narzuconej Hongkongowi przez Pekin ustawy o bezpieczeństwie publicznym, która de facto ogranicza autonomię tej byłej brytyjskiej kolonii.

 

Już pół roku minęło od wprowadzenia ustawy, na mocy której za nie do końca sprecyzowane przestępstwa takie jak „separatyzm”, „nawoływania do rebelii” czy „pochwalanie terroryzmu” obywatele Hongkongu mogą trafić przed sąd w Chinach kontynentalnych, a śledztwa przeciw nim może prowadzić komunistyczna bezpieka.

Na razie przepisy, których narzucenie wywołało w lipcu wielkie uliczne protesty w Hongkongu, stosowano w indywidualnych przypadkach. Wczoraj (6 stycznia) doszło jednak do masowych aresztowań około 50 (według różnych źródeł od 47 do 53) prodemokratycznych działaczy, w tym byłych posłów do lokalnego parlamentu.

Wśród nich jest m.in. znany prawnik i wykładowca akademicki Benny Tai, miejski radny Ben Chung czy pochodzący z USA adwokat i obrońca praw człowieka John Clancey. Oficjalnie nie podano listy wszystkich zatrzymanych, ale o aresztowaniu części z nich powiadomiły media ich współpracownicy, którzy byli tego świadkami.

Hongkong: Wspierający opozycję magnat medialny Jimmy Lai pozostanie w więzieniu

Tak zdecydował dziś (3 grudnia) hongkoński sąd. Lai został aresztowany wczoraj wraz z dwoma swoimi współpracownikami. Ich proces ruszy dopiero w połowie kwietnia i do tego czasu biznesmen ma pozostać za kratami.

 

Jimmy Lai to założyciel krytycznego wobec obecnych hongkońskich władz …

Przeszukania w siedzibach organizacji i prywatnych mieszkaniach

Przeprowadzono także przeszukania w siedzibach organizacji i ugrupowań opozycyjnych oraz reprezentujących opozycjonistów kancelariach adwokackich, a także w mieszkaniach kilku już wcześniej aresztowanych działaczy, w tym przebywającego za kratami od grudnia 2020 r. jednego z liderów opozycji Joshuy Wonga.

Wiadomo, że wśród zatrzymanych jest co najmniej 21 opozycyjnych radnych miejskich. 13 z zatrzymanych było zaś kandydatami w zorganizowanych przez opozycję, ale uznanych za nielegalne przez władze prawyborów do Rady Legislacyjnej, które odbyły się latem. Siedmioro zatrzymanych to członkowie głównej opozycyjnej siły politycznej w Hongkongu – Partii Demokratycznej, w tym jej były przewodniczący Wu Chi-wai oraz byli posłowie Helena Wong, Lam Cheuk-ting i James To.

O tym, jakie dokładnie postawiono im zarzuty, nie poinformowano, ale sekretarz bezpieczeństwa Hongkongu John Lee stwierdził, że chodziło o „działania wywrotowe” oraz „plany obalenia władz miasta”. Opozycja uznała zaś, że to element zastraszania niezależnych działaczy.

„To jest policyjne uderzenie w obóz prodemokratyczny. Chodzi o to, aby na długi czas wyeliminować ich z możliwości prowadzenia opozycyjnych działań. Masowe aresztowania mają nam utrudnić działania w samych Hongkongu i poza granicami” – powiedziała hongkońska działaczka opozycyjna Glacier Kwong, która obecnie mieszka w Niemczech.

Australia chce od Chin przeprosin za zdjęcie australijskiego żołnierza opublikowane na Twitterze

Premier Australii potępił umieszczenie przez jednego z rzeczników chińskiej dyplomacji w internecie zdjęcia przedstawiającego australijskiego żołnierza trzymającego nóż na gardle afgańskiego dziecka. Chiński dyplomata oskarżył Australijczyków o zbrodnie wojenne. Władze w Canberze wskazują, że to fotomontaż.

 

Obrazek, jaki rzecznik MSZ Chin …

UE, USA i Wielka Brytania potępiają aresztowania

Masowe zatrzymania opozycjonistów w Hongkongu wywołały oburzenie w wielu miejscach na świecie. Wskazany przez amerykańskiego prezydenta-elekta Joego Bidena na przyszłego sekretarza stanu Antony Blinken stwierdził, że to „atak na tych, którzy odważnie opowiadają się za prawami powszechnymi”.

Z kolei minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Dominic Raab napisał w oświadczeniu, że „masowe aresztowania polityków i aktywistów w Hongkongu stanowią poważny atak na prawa i wolności Hongkongu, chronione na mocy wspólnej deklaracji”.

„Aresztowania te pokazują, że władze Hongkongu i Chin celowo wprowadzały w błąd świat co do prawdziwego celu ustawy o bezpieczeństwie narodowym, która jest wykorzystywana do tłumienia odmiennych poglądów politycznych” – podkreślił Raab. A szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas napisał o „kolejnym kamieniu milowym w erozji swobód obywatelskich i praworządności”.

Również Unia Europejska poinformowała, że bacznie przygląda się sytuacji w Hongkongu. „Analizujemy sytuację i rozważamy różne scenariusze naszej reakcji. Są otwarte różne możliwości, łącznie z sankcjami” – przekazał rzecznik prasowy Komisji Europejskiej Peter Stano.