Holandia: Wybuch w centrum testowania na COVID-19. Policja mówi o ataku bombowym

Sytuacja w Bovenkarspel to prawdopodobnie kolejny w ostatnich miesiącach atak na centrum testowania na COVID-19 w Holandii. / Fot. Martijn [Flickr]

Sytuacja w Bovenkarspel to prawdopodobnie kolejny w ostatnich miesiącach atak na centrum testowania na COVID-19 w Holandii. / Fot. Martijn [Flickr]

W znajdującym się w Bovenkarspel w Holandii centrum testowania na koronawirusa doszło do wybuchu. Zdaniem policji przyczyną eksplozji był podłożony ładunek wybuchowy. Trwa poszukiwanie sprawców.

 

Wybuch miał miejsce wczoraj (3 marca) o godzinie 6:55, tuż po otwarciu centrum, znajdującego się w oddalonym o 55 km od Amsterdamu mieście Bovenkarspel. Był on na tyle silny, że z okien wypadły szyby. Nikt jednak nie został poszkodowany.

Policja wykluczyła, by przyczyną mógł być wybuch gazu. „Ktoś musiał podłożyć ładunek wybuchowy”, przekazał agencji Reutera rzecznik policji Menno Hartenberg. „Do takich zdarzeń nie dochodzi przypadkowo”, podkreślił. W rozmowie z gazetą „Algemeen Dagblad” poinformował, że motyw ataku zostanie ujawniony dopiero wtedy, gdy uda się namierzyć sprawcę.

„Cały kraj usilnie pracuje nad zapewnieniem społeczeństwu ochrony przed zagrożeniem związanym z pandemią. Tak bezczelny czyn dotyka nie tylko pracowników centrum w Bovenkarspel, ale także nas wszystkich”, ocenił kierujący Agencją Zdrowia Publicznego (GGD) André Rouvoet.

Wielka Brytania i Holandia luzują obostrzenia. Holendrzy "mają dość"?

Jak poinformował brytyjski premier Boris Johnson, pierwszy etap znoszenia ograniczeń rozpocznie się 8 marca.

Ataki na holenderskie centra badawcze

Jak przypomina brytyjski „Guardian”, nie jest to pierwszy tego typu atak na centrum obsługujące testy na COVID-19. W styczniu policja zatrzymała trzy osoby w związku z podpaleniem ośrodka badawczego w rybackiej wiosce Urk. Do zdarzenia doszło w pierwszą noc obowiązywania wprowadzonej przez rząd ogólnokrajowej godziny policyjnej, która trwa od 21:00 do 4:30.

Była to pierwsza tego typu decyzja od II wojny światowej i wywołała ona gwałtowne protesty, w wielu miejscach przeradzające się w zamieszki. Incydent z podpaleniem ośrodka w Urk natychmiast potępili przez premier Mark Rutte i minister zdrowia Hugo de Jonge.

Tydzień później ładunki wybuchowe znaleziono w centrach testowania w położonym na południowy wschód od stolicy kraju mieście Hilversum. Z kolei w październiku ubiegłego roku na budynku podobnego centrum w mieście Breda wymalowano napis, podważający istnienie koronawirusa.

Holandia: Proces sądowy o godzinę policyjną. Rząd broni decyzji o jej wprowadzeniu

Godzina policyjna obowiązuje w Holandii po raz pierwszy od II wojny światowej. Sąd uznał jednak, że została ona wprowadzona w sposób naruszający prawo.

Poluzowane restrykcje. Do pracy wracają m.in. sklepy i fryzjerzy

Bovenkarspel jest jednym z miast, które obecnie mierzą się z najtrudniejszą sytuacją epidemiczną w Holandii. Wskaźnik potwierdzonych zakażeń koronawirusem na 100 tys. mieszkańców wynosi tam 181, podczas gdy średnia dla kraju to 27. Co najmniej jeden miejski szpital zmuszony był odesłać pacjentów do placówek w innych regionach ze względu na brak dostępnych łóżek na oddziale intensywnej terapii.

Środa była pierwszym dniem obowiązywania w Holandii nieco złagodzonych restrykcji epidemicznych. Otwarte zostały sklepy detaliczne. W celu zrobienia zakupów trzeba jednak zarejestrować się przez internet cztery godziny wcześniej, a na jednym piętrze sklepu może w tym samym czasie przebywać tylko dwóch klientów.

Działalność mogą wznowić także lokale usługowe, w których wykonuje się profesje wymagające bliskiego kontaktu z klientem, np. salony fryzjerskie i kosmetyczne czy ośrodki nauki jazdy.

Premier Rutte uzasadniał decyzję o zniesieniu części obostrzeń troską o gospodarkę oraz zdrowie psychiczne obywateli. „Społeczne, ekonomiczne i psychologiczne konsekwencje (lockdownu – red.) stają się nie do zniesienia, po prostu mamy dość”, stwierdził.

Holandia: Rząd rozważa dymisję. Przyczyną afera dotycząca wypłaty świadczeń

17 marca w Holandii odbędą się wybory parlamentarne, a partia VVD premiera Marka Rutte prowadzi w sondażach ze znaczącą przewagą.

Za dwa tygodnie wybory

Agencja Reutera zwraca uwagę, że incydent w Bovenkarspel miał miejsce na dwa tygodnie przed zaplanowanymi na 17 marca wyborami parlamentarnymi w Holandii. W sondażach zdecydowanie prowadzi Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) Marka Rutte.

VVD od wielu miesięcy utrzymuje stabilną przewagę nad pozostałymi ugrupowaniami. Jeśli po wyborach partii uda się pozyskać koalicjantów i utworzyć kolejny rząd z Rutte na czele, będzie to już czwarta kadencja 54-letniego polityka w roli premiera.

Obecny gabinet rządzi tymczasowo, po tym jak w połowie stycznia rząd podał się do dymisji w związku z publikacją parlamentarnego raportu w sprawie rażących nieprawidłowości w pracy urzędu skarbowego. Dotyczyły one bezprawnego ścigania rodziców za rzekomo nieuprawnione pobieranie zasiłków na dzieci, co doprowadziło wiele rodzin do bankructwa.