Holandia: Mafia narkotykowa planuje atak na premiera?

„Koalicja rządząca doszła do wniosku, że przedłużenie obowiązującego lockdownu wraz z niemal wszystkimi wprowadzonymi dotychczas ograniczeniami do 2 marca jest absolutnie konieczne”, powiedział premier Holandii Mark Rutte (na zdj.). / Zdjęcie: Twitter, @MinPres

Premierowi Holandii grozi zamach lub porwanie, informują tamtejsze media, opierając się na policyjnych doniesieniach. O plany ataku na szefa rządu podejrzewa się holenderską mafię narkotykową. W związku z zagrożeniem Markowi Rutte przydzielono wzmocnioną ochronę.

 

Holenderska policja miała otrzymać sygnały, wskazujące na prawdopodobieństwo planu przeprowadzenia ataku na premiera Marka Rutte przez osoby powiązane z przemytem narkotyków, informuje dziennik „De Telegraaf”, powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą.

W związku z wysokim zagrożeniem podjęto decyzję o wzmocnieniu ochrony szefa rządu. Według dziennika teraz strzegą go funkcjonariusze z Królewskiej i Dyplomatycznej Służby Bezpieczeństwa (DKDB).

Holandia: Zmarł dziennikarz śledczy postrzelony 6 lipca

Peter R. De Vries został postrzelony tuż po opuszczeniu telewizyjnego studia. Był jednym z najbardziej uznanych holenderskich dziennikarzy śledczych. Podejrzanym o współudział w  jego morderstwie jest Polak.

 

Dramat rozegrał się 6 lipca w Amsterdamie. 64-letni Peter R. De Vries opuszczał studio telewizji …

Media: Premier był obserwowany przez mafię

Rządowa Służba Informacyjna (RVD) nie chce jednak komentować zwiększenia ochrony premiera. „Nigdy nie składamy oświadczeń dotyczących bezpieczeństwa i środków bezpieczeństwa najważniejszych osób w państwie”, powiedział „De Telegraaf” rzecznik RVD.

Komentarza odmówiły też Prokuratura Krajowa i krajowe służby bezpieczeństwa. Agencja Reutera powołuje się jednak na źródła w rządzie, które pod warunkiem zachowania anonimowości potwierdziły doniesienia gazety. Sam zainteresowany skwitował natomiast, że „(osobiste – red.) bezpieczeństwo i ochrona to nie są kwestie, o których dyskutuje się publicznie”.

Jak udało się ustalić mediom, Rutte od jakiegoś czasu był obserwowany przez osoby powiązane z marokańską mafią narkotykową. „Na początku jest obserwowanie ofiary, a następnie ustalany jest dogodny moment dla zabójców”, wyjaśnił wczoraj (27 września) Mick van Wely z „De Telegraaf” w porannym programie Goedemorgen Nederland.

Informacje potwierdzają też inne holenderskie dzienniki, w tym „Algemeen Dagblad”, który w oparciu o własne źródła również twierdzi, że premier może być celem zamachowców. „Wszystko wskazuje na przestępców zajmujących się handlem narkotykami”, pisze gazeta.

Włochy i szef MSZ Di Maio otrzymują groźby od Państwa Islamskiego

Powodem jest odbywająca się niedawno w Rzymie konferencja Globalnej Koalicji do walki z ISIS, której przewodniczył minister spraw zagranicznych Włoch Luigi Di Maio.

W Holandii rośnie liczba zbrodni i ataków na tle narkotykowym

Przestępczość z wykorzystaniem broni utrzymuje się w Holandii na stosunkowo niskim poziomie. W ostatnich latach odnotowano jednak wzrost liczby zbrodni z przemytem narkotyków w tle. Po morderstwie w 2019 r. adwokata Derka Wiersuma ochroną objęto kilkadziesiąt osób zagrożonych przez mafię narkotykową.

W lipcu natomiast w biały dzień postrzelony został dziennikarz śledczy Peter de Vries, który zajmował się m.in. głośną sprawą Ridouana Taghiego z handlem narkotykami w tle. Reporter zmarł tydzień później na skutek odniesionych ran.

Zamachowcem był 21-letni Delano G, według mediów spokrewniony z jednym z prominentnych członków słynnego marokańsko-holenderskiego gangu „Aniołów Śmierci” kierowanego przez Taghiego, który nosił niegdyś miano „najbardziej poszukiwanego przestępcy w Holandii”.

Bezpieczeństwo dziennikarzy: Komisja Europejska apeluje do państw UE

Wkrótce Komisja Europejska przedstawi przepisy chroniące wolność mediów.

Groźby wobec holenderskich polityków

Holenderski deklaruje walkę z przestępczością zorganizowaną, jednak od objęcia władzy w 2010 r. Mark Rutte dążył do ograniczania osobistej ochrony kluczowych osób w państwie. Sam powszechnie znany jest z tego, że do pracy na ogół dojeżdża rowerem, a w razie złej pogody wysłużonym już samochodem, ale nigdy limuzyną. Chętnie zatrzymuje się też, aby porozmawiać z przechodniami.

Takie zachowanie jest jednak obarczone pewnym ryzykiem, zważywszy, że groźby wobec polityków nie są w Holandii rzadkim zjawiskiem. Znany z antyislamskiej postawy lider opozycyjnej Partii Wolności (PVV) Geert Wilders został zmuszony do przeniesienia się do lepiej zabezpieczonego domu i zaopatrzyć się w ochroniarzy po tym, jak w 2004 r. regularnie otrzymywał groźby śmierci.

W ostatnich miesiącach policja ukarała grzywną bądź zatrzymała kilka osób, które groziły ministrom i posłom, głównie w związku z polityką walki z pandemią.