Koronawirus: Które hiszpańskie regiony zaostrzają przeciwepandemiczne obostrzenia?

Hiszpania, Katalonia, Nawarra, Madryt, koronawirus

Po Madrycie kolejne regiony wprowadzają nowe obostrzenia epidemiczne./ Foto via flickr [Comunidad de Madrid]

Po Madrycie kolejne regiony wprowadzają nowe obostrzenia epidemiczne. Coraz mniej osób będzie mogło przebywać w miejscach publicznych, przedsiębiorstwa wracają do pracy zdalnej.

 

 

Rządy czterech wspólnot autonomicznych Hiszpanii ogłosiły nowe restrykcje epidemiczne w związku ze wzrostem zakażeń SARS-CoV-2.

Weszły one w życie od poniedziałku (12 października) w Nawarze i części Asturii i Madrytu, a od wtorku (13 października) w położonej w Andaluzji prowincji Grenada.

Porozumienie pokojowe Izraela ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Prezydent Andrzej Duda w Kijowie / Europa i świat w skrócie.

Według premiera Benjamina Netanjahu porozumienie odzwierciedla „drastyczną zmianę” geopolitycznej pozycji Izraela / Europa i świat w skrócie.

Katalonia szykuje się na najgorsze?

Najgorsza sytuacja panuje w Katalonii, gdzie gwałtownie przybywa zakażeń i gdzie maleje liczba dostępnych łóżek w szpitalach.

W ciągu ostatnich dni notuje się tam po 1,5 tys. nowych zakażeń SARS-CoV-2, a wskaźnik transmisji zakażeń (R) przekroczył 1 i sięga 1,3. Tygodniowe zakażenia przewyższają 260 na 100 tys. mieszkańców. Katalonia goni pod tym względem przodującą w Hiszpanii i Europie wspólnotę autonomiczną Madrytu.

Władze wspólnoty autonomicznej Madrytu zamieszkiwanej przez niemal 7 mln ludzi, gdzie od piątku w dziewięciu miastach obowiązuje stan alarmowy nakazujący izolację społeczną, w poniedziałek wprowadziły restrykcje epidemiczne w kolejnych czterech strefach stołecznej aglomeracji.

Wiadomo, że oprócz ograniczeń obecności Katalończyków w miejscach publicznych, godzin otwarcia barów i restauracji rząd może też wstrzymać ruch osobowy pomiędzy miastami, a nawet i wewnątrz nich. Na ten moment nie przewiduje się ponownego zamknięcia szkół.

Kataloński minister zdrowia na razie radzi przedsiębiorstwom oraz wyższym uczelniom, by wróciły do systemu pracy zdalnej, jak to było w całym kraju podczas pierwszej fali pandemii w marcu i kwietniu, choć na razie nie ma jeszcze takiego nakazu.

Hiszpania: Na czym polega "mały lockdown" w Madrycie?

Mieszkańcy hiszpańskiej stolicy nie mogą od soboty opuszczać swoich dzielnic i miasta, jeśli nie jest to konieczne ze względu na pracę albo dojazd do szkoły.

Nawarra nie czeka na najgorsze

Podobnie zapobiegliwa jest Nawarra, gdzie liczba tygodniowych zakażeń na 100 tys. mieszkańców wynosi aż 675 (krytyczny próg to 500), tzn. trzy razy więcej niż średnio w całej Hiszpanii.

Choć tutaj liczba pozytywnych wyników testów sięga  11 proc. (w Madrycie 18), a liczba łóżek zajętych na OIOM-ach przez pacjentów z koronawirusem wynosi 23 proc., władze autonomiczne wyprzedzają wypadki i ogłosiły nowe restrykcje.

Bary i restauracje muszą zamykać się o 22, a dopuszczalna liczba gości nie może przekraczać 30 proc. maksymalnej pojemności w pomieszczeniach zamkniętych i 50 proc. na tarasach. Zgromadzenia prywatne i publiczne nie mogą przekraczać sześciu osób. Duże sklepy muszą ograniczyć liczbę klientów obsługiwanych jednorazowo do 40 proc. Sale gimnastyczne i siłownie wymagać będą wcześniejszego umówienia się na wizytę.

Wraz z drastycznym wzrostem liczby infekcji w prowincji Grenada, na południu kraju, rząd Andaluzji, której Grenada jest częścią, ogłosił w poniedziałek wprowadzenie od wtorku ograniczeń w wychodzeniu z domów.

Z szacunków władz medycznych Hiszpanii, gdzie pomiędzy sobotą a niedzielą zanotowano 41 zgonów na COVID-19, wynika, że aktualnie objętych przymusową izolacją społeczną jest prawie 40 gmin tego kraju. Izolacja przewiduje możliwość wychodzenia z domu tylko do pracy, szkoły, lekarza lub na zakupy.