Hiszpania: Krater wulkanu na La Palmie częściowo się zapadł i wypływa z niego jeszcze więcej lawy

Erupcja wulkanu Cumbre Vieja trwa już ponad dwa tygodnie (Photo by Shawn Appel on Unsplash)

Erupcja wulkanu Cumbre Vieja trwa już ponad dwa tygodnie (Photo by Shawn Appel on Unsplash)

Erupcja wulkanu Cumbre Vieja na wyspie La Palma w archipelagu Wysp Kanaryjskich trwa już ponad dwa tygodnie. Po tym jak zapadła się część jego krateru, kilka strumieni lawy połączyło się w jeden ogromny, który z nową siłą popłynął ku oceanowi.

 

Od 19 kwietnia położony w południowej części La Palmy wulkan Cumbre Vieja wyrzuca z siebie lawę. Z czasem dołączyła do tego emisja dużej ilości wulkanicznego pyłu. Ponieważ erupcję poprzedziła wyraźna aktywność sejsmiczna, służby ratunkowe zdążyły ewakuować ludzi i większość zwierząt gospodarskich.

Ale erupcja, której natężenie kilkakrotnie się zmieniało, wciąż się nie zakończyła. Dodatkowo zawalenie się w ostatnią niedzielę części krateru Cumbre Vieja osunęła się, co sprawiło, że kilka strumieni lawy wypływających wcześniej ze szczelin połączyło się w jeden większy strumień, który popłynął ku oceanowi z nową siłą. Doszło też do aż 33 trzęsień ziemi, z których najsilniejsze miało magnitudę 3,4.

Hiszpania: Rząd ogłasza stan wyjątkowy na kanaryjskiej La Palmie. Lawa z wulkanu dotarła do oceanu

Jęzor lawy dotarł już do oceanu. Władze zaapelowały do mieszkańców o pozostanie w domach.

La Palma większa o 30 hektarów

Opublikowane przez hiszpańską Wyższą Radę Badań Naukowych (CSIC) zdjęcia wykonane z drona pokazują skalę erupcji. Lawa pokryła już ponad 400 hektarów terenu, a także tężejąc zajęła około 30 hektarów morza, co sprawiło, że o tyle właśnie powiększyła się powierzchnia La Palmy.

Ale erupcja to głównie straty, Zniszczonych jest już bowiem ponad 1 tys. budynków, z czego około 900 to budynki mieszkalne. Uszkodzone są także szkoły, kościoły czy budynki gospodarcze. Lawa pokryła także część plantacji owoców i warzyw. Wiele dróg w południowo-zachodniej części wyspy jest nieprzejezdnych, bo zerwanych jest około 30 kilometrów z nich.

W związku z rozwojem sytuacji ewakuować trzeba było ponad 6 tys. osób, głównie mieszkańców miasteczek El Paso i Los Llanos de Aridane. To drugie jest stolicą La Palmy. Nie ma jednak informacji, aby były jakieś ofiary w ludziach – ranni lub zabici.

Naukowcy z Hiszpańskiego Instytutu Oceanograficznego (IEO) podpłynęli statkiem „Ramón Margalef” w okolice miejsca, gdzie lawa dotarła do oceanu, aby spróbować sprawdzić czy pod powierzchnią morza znajdują się jeszcze jakieś źródła emisji wulkanicznych.

Hiszpania: Minister turystyki reklamuje wybuch wulkanu jako turystyczną atrakcję. Opozycja to krytykuje

„To okazja do zobaczenia wspaniałego spektaklu natury (…)”, zachęcała zagranicznych turystów hiszpańska minister.

Problem z toksycznymi gazami

Specjaliści nie mogą jednak podpłynąć zbyt blisko, bo docierająca do oceany lawa gwałtownie się ochładza, co prowadzi do emisji toksycznych gazów. Tylko wczoraj erupcja wytworzyła około 16 ton niebezpiecznego dwutlenku siarki.

„Na szczęście nowa lawa jest trochę gęstsza, więc szybciej wytraca prędkość. Ponadto płynie tą samą drogą co ta z poprzednich wyrzutów, więc nie powinno już dojść do nowych zniszczeń. Na razie nie widzimy też potrzeby, aby ewakuować kolejne osoby. Możliwe jednak, że z powodu emisji szkodliwych gazów będziemy ogłaszać lockdowny” – powiedział prezydent regiony Wyspy Kanaryjskie Ángel Víctor Torres.

Choć lawa płynie wolniej, to jednak jest jest obecnie najwięcej od początku erupcji, co sprawa, że naukowcom trudno jest przewidzieć kiedy wszystko się zakończy. W tegorocznej erupcji Cumbre Vieja już wyrzucił z siebie trzy razy więcej materiału niż w każdej z dwóch erupcji z XX wieku – w 1949 r. i 1971 r.

Rząd Hiszpanii zapowiada pomoc finansową

La Palmę po raz trzeci od początku erupcji odwiedził premier Hiszpanii Pedro Sánchez. Szef centralnego rządu obiecał przekazanie kolejnego pakietu rządowej pomocy, tym razem wartego 209 mln euro.

Żyjące w dużej mierze z turystyki Wyspy Kanaryjskie poniosą bowiem z powodu erupcji Cumbre Vieja spore straty. La Palmę opuścili już w obiegłym tygodniu niemal wszyscy turyści, a także inne wyspy hiszpańskiej archipelagu na Atlantyku notują mniej gości, którzy obawiają się np. zakłóceń w ruchu lotniczym z powodu wulkanicznego pyłu.