Grecja: Premier Mitsotakis złamał restrykcje związane z koronawirusem?

Kyriakos Mitsotakis, Grecja, premier

Według informacji medialnych premier Kyriakos Mitsotakis (na zdj.) złamał samodzielnie wprowadzone ograniczenia - i to w czasie, gdy sytuacja epidemiczna w Grecji jest szczególnie poważna. / Zdjęcie: Twitter, @kmitsotakis

Podczas gdy w całym kraju obowiązuje lockdown, grecki premier Kyriakos Mitsotakis wybrał się ze swoją żoną Marewą na wycieczkę rowerową w góry. W obliczu ponownie rosnącej liczby zakażeń szefowi rządu zarzucono ignorancję wobec samodzielnie ustanowionych obostrzeń.

 

Grecję obiegły wczoraj (2 grudnia) zdjęcia premiera Kyriakosa Mitsotakisa i jego żony Marewy Grabowski-Mitsotakis jadących na rowerze w okolicach gór Parnitha na północ od Aten. Fotografie, wykonane ponoć w ostatnią niedzielę, została opublikowana przez grecką prasę w mediach społecznościowych.

Oprócz przejażdżki rowerowej przestawiają one także premiera i jego małżonkę pozujących do zdjęć z napotkanymi turystami. Żadna z tych osób nie miała na twarzy maseczki ochronnej. Na fotografiach można także zauważyć brak dystansu społecznego.

Koronawirus: Grecja wprowadziła godzinę policyjną

Od 7 listopada w całym kraju obowiązuje lockdown.

Trudna sytuacja epidemiczna w Grecji

Sytuacja jest tym bardziej niefortunna dla szefa greckiego rządu, że miała miejsce w trudnym pod względem epidemicznym momencie. Obowiązujący w całym kraju od 7 listopada lockdown przyniósł chwilowy spadek liczby nowych zakażeń, jednak ostatnie dni wskazują na powrót tendencji rosnącej.

W poniedziałek wykryto 2185 przypadków SARS-CoV-2, zaś dzień wcześniej 2199 – najwięcej od dwóch tygodni i tylko 28 mniej od dotychczasowego dobowego rekordu. Służba zdrowia także zbliża się do poziomu, który można uznać za przeciążenie. Między innymi kondycja szpitali skłoniła rząd do kolejnego przedłużenia ogólnokrajowej blokady, która miała wygasnąć w najbliższy poniedziałek (7 grudnia).

Mieszkańcy Grecji mogą obecnie wychodzić z domu jedynie w celach zawodowych, po niezbędne zakupy, do lekarza czy w celach rekreacyjnych niedaleko domu. Nie wolno jest także poruszać się w grupach większych niż trzy osoby. Kara za naruszenie restrykcji wynosi 300 euro. W miniony weekend w związku z nieprzestrzeganiem ograniczeń policja wypisała prawie 3 tys. mandatów na łączną sumę ok. 780 tys. euro.

Koronawirus: Grecja wprowadza trzytygodniowy lockdown w całym kraju

Od soboty (7 listopada) przez następne trzy tygodnie w Grecji będzie obowiązywał ponowny przeciwepidemiczny lockdown. Ograniczenia dotkną między innymi handlu i szkół.

 

Wprowadzenie ogólnokrajowego lockdownu ogłosił grecki premier Kyriakos Mitsotakis. „Uznałem, że te drastyczne kroki należy wprowadzić wcześniej niż później” – …

Oburzenie opozycji, rząd broni premiera

W obronie premiera stanął rzecznik rządu Stelios Petsas. Jego zdaniem Mitsotakisowi zarzuca się, „że jest ludzki i że nigdy nie odmawia, gdy ktoś chce z nim porozmawiać lub zrobić sobie zdjęcie”.

Te słowa nie przekonały jednak opozycji. „Obwinianie obywateli za ich postawę (w kwestii respektowania ograniczeń przeciwepidemicznych – red.), podczas gdy samemu nie przestrzega się obowiązujących obostrzeń nie świadczy o „byciu ludzkim”, ale jest znakiem arogancji i braku empatii”, ocenił Nasos Iliopoulos, rzecznik partii SYRIZA.

Szefa rządu usprawiedliwiał także minister rozwoju Adonis Georgiadis. Stwierdził on, że w celach rekreacyjnych każdy może udać się, gdzie chce i nie może być to traktowane jako łamanie obostrzeń. „Jeśli ktoś jeszcze tego nie zauważył, to Parnitha jest pełna turystów, którzy wybierają się na wycieczki do lasu. Nie ma w tym nic złego, mogą tam spacerować”, uznał Georgiadis.

Nie jest to jednak do końca prawdą, jeśli wziąć pod uwagę wytyczne ministerstwa ochrony cywilnej. Według przepisów rekreacja jest dozwolona, ale tylko w pobliżu domu. Miejsce, gdzie sfotografowano premiera i jego żonę znajduje się jednak ok. półtorej godziny drogi samochodem od miejsca ich zamieszkania.

Naruszenie obostrzeń związanych z pandemią to nie jedyne wykroczenie, jakiego dopuściła się para. Na krążącym w greckich mediach nagraniu wideo z niedzielnej wizyty w górach widać Marewę Grabowski-Mitsotakis na motocyklu crossowym. Poruszanie się takim jednośladem jest jednak na tamtym terenie zakazane, jako że miejsce to stanowi część parku narodowego. Zachowanie żony premiera spotkało się z ostrą krytyką ze strony lokalnego oddziału Greenpeace.

53-letnia Marewa Grabowski jest wnuczką urodzonego w Wiźnie polskiego farmaceuty i mecenasa sztuki Mateusza Grabowskiego, właściciela Grabowski Gallery w Chelsea i fundacji M.B. Grabowski Foundation, sponsorującej na brytyjskich unwersytetach prace naukowe na temat polskiej kultury i migracji. Imię „Marewa” według niektórych źródeł miało być połączeniem imion „Maria” i „Ewa”.

Grecja chce od Niemiec, Włoch i Hiszpanii zawieszenia handlu bronią z Turcją

Zdaniem Aten Turcja chce prowadzić na Morzu Śródziemnym „politykę faktów dokonanych za pomocą siły militarnej”.

Raport prokuratury: Krajowy organ fałszował dane o zakażeniach?

Gdyby sprawa przyłapania na nieprzestrzeganiu restrykcji nie była wczoraj wystarczającym zmartwieniem dla szefa rządu w związku z pandemią koronawirusa, to tego samego dnia ateńska prokuratura opublikowała kompromitujący raport w sprawie działalności Krajowej Organizacji Zdrowia Publicznego (EODY).

Dokument został sporządzony po tym jak prasa poinformowała, że ​​władze utworzyły równoległy system rejestrowania przypadków zakażenia SARS-CoV-2. Dwa greckie czasopisma „To Vima” i „Dimokratia” podał, że EODY utworzył równoległy system rejestracji zakażeń we współpracy z jedną z prywatnych firm. Informacje te stanowią obraz sytuacji epidemicznej w kraju oraz podstawę dla rządu do podejmowania decyzji o wprowadzaniu bądź znoszeniu ograniczeń.

Po publikacji przez prasę informacji o rzekomych fałszerstwach rząd Nowej Demokracji znalazł się pod ostrzałem opozycji. SYRIZA oraz socjaldemokratyczny PASOK zakwestionowały wiarygodność oficjalnych statystyk podawanych przez władze.

„To Vima” jako pierwsza przekazała, że ​​zakażenia SARS-CoV-2 zarejestrowane w szpitalu prywatnym lub publicznym były przekazywane do centralnej bazy, jednak w przypadku infekcji zanotowanych przez mobilne punkty pobrań wymazów, najpierw przekazywano je do firmy współpracującej z EODY. W ten sposób powstał równoległy do oficjalnego rejestr.

Doniesienia te znalazły potwierdzenie w raporcie, który wspomina o niespójności danych i różnicach danych znajdujących się w poszczególnych rejestrach. Wskazano, że to właśnie owe nieprawidłowości mogły być przyczyną zbyt wolnej reakcji rządu na drugą falę pandemii koronawirusa.

Oficjalne dane sugerują, że dotychczas w Grecji stwierdzono ponad 109 tys. przypadków SARS-CoV-2 oraz 2606 zgonów z powodu choroby COVID-19.