Grecja wprowadza w Atenach godzinę policyjną. Celem uniknięcie zamknięcia kraju

Metro w Atenach

Godzina policyjna w Atenach będzie zaczynała się pół godziny po północy i trwała do 5:00 nad ranem. Na zdjęciu ateńskie metro w czasie epidemii COVID-19. / Fot. Alexander Hood [Pixabay]

W związku z gwałtownym rozwojem pandemii COVID-19 grecki rząd ogłosił w czwartek nowe ograniczenia. Od soboty w stolicy oraz całym regionie będzie obowiązywać godzina policyjna. Zaostrzono także obowiązek dotyczący noszenia maseczek ochronnych.

 

Od najbliższej soboty (24 października) w Atenach oraz regionie wokół miasta, gdzie mieszka niemal połowa greckiej populacji, zostanie wprowadzona godzina policyjna. Będzie ona rozpoczynać się pół godziny po północy i kończyć o 5:00 rano.

Nowe przepisy rozszerzają ponadto obowiązek zasłaniania ust i nosa. Od teraz będzie to konieczne zarówno w zamkniętych pomieszczeniach publicznych, jak i na zewnątrz.

Grecja chce od Niemiec, Włoch i Hiszpanii zawieszenia handlu bronią z Turcją

Zdaniem Aten Turcja chce prowadzić na Morzu Śródziemnym „politykę faktów dokonanych za pomocą siły militarnej”.

Premier: To nie czas na zabawę

Podczas czwartkowego wystąpienia premier Grecji Kyriakos Mitsotakis zapewnił obywateli, że ostrzejsze niż dotychczas restrykcje to jedyna szansa na uniknięcie blokady kraju.

„Nadchodzące miesiące będą trudne. Nie chcę jednak wprowadzać ogólnokrajowego lockdownu, więc musimy działać w inny sposób: rozważny, celny i w rezultacie skuteczniejszy”, wyjaśnił Mitsotakis.

Szef rządu zaapelował również o zaprzestanie niepotrzebnej aktywności społecznej, takiej jak huczne imprezy. „To nie czas na zabawę, gdy wirus bawi się kosztem naszego życia”, zaznaczył.

Koronawirus w Europie: Gdzie jest najtrudniejsza sytuacja pandemiczna w UE?

W UE jest obecnie pięć państw, w których liczba zgonów na COVID-19 na 100 tys. pacjentów jest wyższy niż w Polsce.

Koronawirus w Grecji

Grecja przetrwała pierwszą falę pandemii koronawirusa lepiej niż większość innych państw. Sytuacja pogorszyła się jednak po otwarciu granic, gdy turyści przenieśli się z wybrzeży z powrotem do greckich miast.

Od końca września do połowy października dzienna liczba zakażeń SARS-CoV-2 w całym kraju utrzymywała się na poziomie ok. 400 przypadków dziennie. Tylko w tym tygodniu bilans zakażeń wzrósł jednak aż dwukrotnie.

W czwartek krajowe władze poinformowały, że w ciągu ostatniej doby liczba nowych potwierdzonych przypadków koronawirusa wyniosła 882. Tej samej doby z powodu COVID-19 zmarło 15 osób.

Prawie 170 tys. zgonów w UE więcej niż rok temu. To przez koronawirusa?

Unijne biuro statystyczne Eurostat podało dane dotyczące zgonów w Europie w okresie od marca do czerwca bieżącego roku, a więc w czasie pierwszej fali pandemii. Umarło wówczas o 168 tys. ludzi więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej.

Sytuacja coraz poważniejsza

W tej chwili około dwie trzecie łóżek na oddziałach intensywnej terapii jest zajęta. Eksperci ostrzegają, że jeśli rozwój epidemii w najbliższym czasie nie ulegnie spowolnieniu, to za około dwa tygodnie szpitale mogą przestać radzić sobie z przyjmowaniem i utrzymywaniem kolejnych pacjentów, cierpiących na COVID-19.

Jak dotąd od wybuchu pandemii w Grecji odnotowano ponad 28 tys. przypadków SARS-CoV-2, co oznacza 84. miejsce pod tym względem na świecie, a także 549 zgonów na COVID-19 (78. miejsce na świecie). Populacja Grecji wynosi ok. 10,4 mln osób.

Szczególnie alarmująco wygląda sytuacja epidemiczna w północnej części Grecji. Dwa regiony – Kastoria i Kozani – już zostały objęte lockdownem, po tym, jak osiągnęły najwyższy stopień w ustanowionej przez rząd czterostopniowej skali ryzyka.

Opozycja zarzuca rządzącej Nowej Demokracji zbyt niefrasobliwe rozluźnienie restrykcji latem i ponowne otwarcie się na turystów, co doprowadziło do zwiększenia liczby zakażeń, oraz zmarnowanie letnich miesięcy, podczas których władze powinny były przygotować służbę zdrowia na nadejście drugiej fali epidemii.