Francja: Sprawca piątkowego ataku chciał zaatakować redakcję „Charlie Hebdo”

Francuscy policjanci patrolujący ulice Paryża, źródło: Flickr/copsadmirer@yahoo.es (CC BY-NC-ND 2.0)

Francuscy policjanci patrolujący ulice Paryża, źródło: Flickr/copsadmirer@yahoo.es (CC BY-NC-ND 2.0)

Prokuratura antyterrorystyczna poinformowała, że nożownik, który zaatakował w ostatni piątek (25 września) planował atak na redakcję satyrycznego tygodnika „Charlie Hebdo”. Według śledczych chciał ją podpalić.

 

Mocno lewicowy satyryczny tygodnik „Charlie Hebdo” od lat otrzymuje regularnie groźby. Wszystko dlatego, że w lutym 2006 r. gazeta przedrukowała karykatury proroka Mahometa solidaryzując się duńskim dziennikiem „Jyllands Posten”.

W styczniu 2015 r. redakcję „Charlie Hebdo” zaatakowali wyszkoleni przez Al-Kaidę bracia Saïd i Chérif Kouachi, którzy mieli algierskie korzenie. Zginęło wówczas 12 osób, w tym redaktor naczelny tygodnika oraz kilku znanych rysowników.

Od początku września toczy się proces domniemanych wspólników zamachowców, którzy mieli im pomóc w zdobyciu broni czy zapewniać im kryjówki. W związku z tym „Charlie Hebdo” ponownie opublikował karykatury Mahometa.

Francja: Atak terrorystyczny przed dawną redakcją "Charlie Hebdo" w Paryżu. 7 osób w areszcie

Nożownik zaatakował w piątek ludzi przed siedzibą francuskiego satyrycznego tygodnika „Charlie Hebdo”. To ta gazeta drukowała kiedyś karykatury proroka Mahometa, a potem stała się celem terrorystów z Al-Kaidy. Właśnie trwa proces wspólników zamachowców z 2015 r.

 

W piątek (25 września) w …

Udało się ustalić prawdziwe dane napastnika

W ostatni piątek przed dawną redakcją tygodnika (jakiś czas po zamachu gazeta zmieniała adres) doszło do ataku rzeźnickim nożem na dwóch dziennikarzy agencji informacyjnej Premieres Lignes, którzy wyszli na ulicę na papierosa.

Obaj zaatakowani mężczyźni trafili do szpitala, jednak jak poinformował prokurator Jean-Francois Ricard jeden z nich wciąż jest w bardzo poważnym stanie. Nie wiadomo jednak czy jego życie jest zagrożone.

Udało się natomiast ustalić, że sprawca napaści nie ma – jak wcześniej informowano – niecałych 18 lat, a 25. Tuż po zatrzymaniu podał bowiem policji i służbom specjalnym fałszywe dane. Potwierdzono natomiast, że pochodzi Pakistanu.

W jego sprawie zatrzymano bowiem już 7 osób, których zeznania pomogły ustalić prawdziwą tożsamość sprawcy. Są to osoby powiązane z napastnikiem, choć niekoniecznie związane z samym atakiem.

Według ustaleń śledczych Pakistańczyk oglądał w telewizji relacje z demonstracji w jego dawnej ojczyźnie, które odbyły się w związku z ponowną publikacją przez „Charlie Hebdo” karykatur Mahometa.

Francja: "Charlie Hebdo" znów opublikuje karykatury Mahometa

Znany z mocno lewicowej publicystyki satyryczny francuski tygodnik „Charlie Hebdo” zapowiedział ponowną publikację budzących wielkie kontrowersje wśród wielu muzułmanów karykatur proroka Mahometa. Ponad pięć lat temu redakcja padła z podobnego powodu ofiarą ataku islamskich terrorystów.

 

Redakcja „Charlie Hebdo” najnowszą okładkę swojego …

Sprawca chciał podpalić budynek

W dniu ataku Pakistańczyk sądził, że dźga nożem pracowników satyrycznego tygodnika. Nie wiedział bowiem, że „Charlie Hebdo” zmienił siedzibę. Chciał jednak nie tylko atakować dziennikarzy, ale również podpalić budynek. W plecaku miał butelki z łatwopalną cieczą.

Jego plan nie powiódł się jednak, ponieważ bardzo szybko zareagowała policja, która nie tylko uniemożliwiła Pakistańczykowi zaatakowanie większej liczby ludzi, ale również uniemożliwiła mu wejście do dawnej redakcji „Charlie Hebdo”.

Redakcja tygodnika wyraziła już swoją solidarność z ofiarami piątkowego ataku. „Cały zespół >>Charliego<< zapewnia wsparcie i solidarność z byłymi sąsiadami i kolegami z oraz z tymi, którzy zostali dotknięci tym haniebnym atakiem” – napisano na redakcyjnym koncie na Twitterze.