Francja: Seniorzy, którzy odmówią trzeciej dawki szczepienia na koronawirusa, stracą paszport sanitarny

Francuscy seniorzy, którzy nie skorzystają z trzeciej dawki szczepienia przeciw COVID-19, stracą ważność paszportu sanitarnego (Photo by Mat Napo on Unsplash)

Francuscy seniorzy, którzy nie skorzystają z trzeciej dawki szczepienia przeciw COVID-19, stracą ważność paszportu sanitarnego (Photo by Mat Napo on Unsplash)

Prezydent Francji Emmanuel Macron w swoim orędziu poinformował, że osobom powyżej 65. roku życia, które nie skorzystają z przypominającego szczepienia przeciw COVID-19, nie zostanie przedłużona ważność tzw. paszportu sanitarnego.

 

 

W telewizyjnym orędziu francuski prezydent odniósł się do narastającej nad Sekwaną piątej już fali epidemii COVID-19. Po październikowej przerwie znów przybywa bowiem wyraźnie nowych zakażeń, choć wskaźnik ten nadal utrzymuje się na poziomie niższym niż w poprzednich trzech falach.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Przepustki sanitarne w codziennym użytku we Francji

Władze sanitarne obawiają się jednak, że wzrosty liczby zakażeń będą w najbliższych tygodniach jeszcze gwałtowniejsze i apelują do osób, które nie zaszczepiły się, aby skorzystały z tej możliwości.

Jednocześnie osoby powyżej 65. roku życia od końcówki sierpnia mogą się już zgłaszać po przypominającą dawkę szczepienia. Ale, jak zapowiedział Emmanuel Macron, jeśli ktoś tego nie zrobi, to od 15 grudnia ważność jego tzw. paszportu covidowego wygaśnie. Stanie się tak, jeśli od przyjęcia drugiej dawki szczepionki upłynęło już sześć miesięcy.

Ważność utrzymają covidowe certyfikaty osób młodszych. Dopiero od 1 grudnia po trzecią dawkę szczepionki będą się mogły zgłaszać osoby w wieku 50-64 lata. Natomiast na razie nie będzie włączania do programu szczepień dzieci w wieku 5-11 lat. Władze Francji chcą w tym przypadku poczekać na ostateczne rekomendacje Europejskiej Agencji Leków (EMA) oraz Komisji Europejskiej.

Paszporty sanitarne od sierpnia są podstawą do skorzystania z lokali gastronomicznych, dużych centrów handlowych czy środków dalekobieżnego transportu (w tym w samolotach). Są także wymagane w wielu placówkach medycznych.

Koronawirus: W Singapurze niezaszczepieni z własnej woli zapłacą za leczenie COVID-19

Azjatyckie miasto-państwo przeżywa właśnie kolejną falę zakażeń koronawirusem.

Macron apeluje o szczepienia

Macron w swoim orędziu wprost zwrócił się do tych Francuzów, którzy wciąż nie zdecydowali się zaszczepić przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2. „Wzywam do odpowiedzialności 6 mln osób, które nie przyjęły ani jednej dawki. Szczepcie się! Szczepcie się, żeby się chronić, żeby móc żyć normalnie. Wolność w takim narodzie jak Francja oznacza też odpowiedzialność i solidarność” – zaapelował francuski prezydent.

Zapowiedział ponadto, że już pod koniec roku „wprowadzone zostaną skuteczne metody leczenia poważnych form infekcji koronawirusem”. Nie sprecyzował jednak czy chodzi o dopuszczenie do użytku opracowanej przez niemiecki koncern farmaceutyczny Merck tabletki zawierającej molnupiravir.

To substancja, która w testach klinicznych wykazała dużą skuteczność w redukowaniu objawów COVID-19 i przyspieszaniu powrotu do zdrowia nawet u ciężej chorujących pacjentów, choć jeszcze nie u tych, którzy wymagają hospitalizacji na oddziale intensywnej terapii.

Niemcy: Rekordowe liczby zakażeń koronawirusem. Spory co do dalszej strategii walki z COVID-19

W Niemczech trwają dyskusje na temat wprowadzenia ograniczeń dla niezaszczepionych na COVID-19.

Pierwsza „tabletka na COVID-19”

Do tej pory najczęściej pacjentom z COVID-19 podaje się opracowany przez amerykańską firmę Gilead Sciences remdesivir, który został niegdyś opracowany do leczenia zakażeń wirusami Ebola oraz gorączki marburskiej. Ale ta substancja sprawdza się właściwie wyłącznie we wczesnym stadium infekcji oraz u osób chorujących łagodnie.

Opracowany przez Merck pierwszy lek dedykowany do leczenia COVID-19 jest dopiero w procedurze zatwierdzania przez odpowiednie organy w USA i UE, ale został na początku listopada dopuszczony już w Wielkiej Brytanii.

Niemiecki koncern zapowiedział, że do końca roku będzie w stanie wyprodukować dawki dla pełnego cyklu leczenia dla 10 mln osób. Lek trzeba przyjmować dwa razy dziennie przez pięć dni. Wielka Brytania już zakupiła dawki na 480 tys. cykli leczenia.