Francja: Pożar katedry w Nantes. Doszło do podpalenia?

Front katedry w Nantes, źródło: Flickr, fot. Nicolas Raymond (CC BY 3.0)

Front katedry w Nantes, źródło: Flickr, fot. Nicolas Raymond (CC BY 3.0)

Dwie godziny trwała dziś (18 lipca) walka z ogniem w zabytkowej gotyckiej katedrze w Nantes. Spłonęły cenne kościelne organy, ale samą świątynię udało się uratować. Prokuratura wszczęła już śledztwo „w sprawie podpalenia”.

 

Pożar w katedrze p.w. św. Piotra i Pawła w Nantes wybuchł około 8:00 rano, a straży pożarnej udało się opanować ogień około 10:00. W sumie na miejscu pojawiło się około 100 strażaków.

Jak informował komendant straży pożarnej w departamencie Loara Atlantycka gen. Laurent Ferlay, „strażacy, który przybyli na miejsce, odkryli poważny pożar na poziomie organów znajdujących się za rozetą i na tym skupiła się akcja gaśnicza”.

„Dokonano również rekonesansu budowli i zabezpieczenia innych dzieł sztuki w porozumieniu z zarządcą katedry. Niestety organy wydają się być całkowicie zniszczone. Platforma (tzw. empora), na której się znajdują, jest bardzo niestabilna i grozi zawaleniem” – mówił Ferlay.

Zastrzegł, że tego pożaru nie da się porównać ani z poprzednim, dużo poważniejszym pożarem tej katedry z 1972 r., ani z pożarem innej bazyliki w Nantes – Saint Donatien z 2015 r., czy z ubiegłorocznym pożarem katedry Notre Dame w Paryżu.

Także burmistrz Nantes Johanna Rolland oświadczyła, że na szczęście zniszczenia nie są – poza organami – poważne i o powtórce z 1972 r. nie może być mowy.

Poprzedni pożar katedry w Nantes

28 stycznia 1972 r. ogień strawił dach świątyni. Do wypadku doszło w wyniku prac dekarskich. Dopiero po ponad 13 latach prac rekonstrukcyjnych, w maju 1985 r., katedra została ponownie otwarta.

Również w przypadku pożaru Notre Dame z 15 kwietnia 2019 r. prawdopodobnie doszło do zwarcia podczas prac dekarskich i zaprószenia ognia na drewnianą sygnaturkę świątyni. Ogień jednak rozprzestrzenił się bardzo szybo i strawił dużą część dachu, która zawaliła się razem z częścią sklepień, a także z iglicą katedry.

W obu powyższych przypadkach wykluczono celowe podpalenie, akt wandalizmu czy terroryzmu. Pewne aspekty wybuchu pożaru w przypadku katedry Notre Dame wciąż są wyjaśniane, ale wiadomo już, że nie było to celowe działanie człowieka.

Tym razem katedra w Nantes podpalona?

Ale w przypadku dzisiejszego pożaru takiej pewności już nie ma. Wprost przeciwnie, śledczy za najbardziej prawdopodobną przyczynę wybuchu ognia uważają jego celowe podłożenie.

Prokuratura w Nantes poinformowała, że swoje śledztwo wszczęła właśnie w kierunku podpalenia. „Na tym etapie wszczynamy dochodzenie w sprawie podpalenia” – poinformował prokurator Pierre Sennes.

Zastrzegł jednak, że na razie nie można wyciągnąć żadnych ostatecznych wniosków, a śledztwo może przynieść nowe elementy. Zainteresowanie śledczych wzbudziło bowiem odkrycie przez ekspertów ds. pożarowych, że ogień pojawił się niezależnie w trzech różnych miejscach, co znacznie ogranicza ew. hipotezę o nieumyślnym zaprószeniu ognia czy jakimś samozapłonie (np. zwarciu w instalacji elektrycznej).

Na miejsce zdarzenia jeszcze dziś popołudniu przybędzie premier Jean Castex, zaś przebywajacy w Brukseli na szczycie Unii Europejskiej prezydent Emmanuel Macron napisał na Twitterze słowa podziękowania i wsparcia dla strażaków, którzy „podjęli ryzyko, aby ocalić ten gotycki klejnot miasta”.

Katedra św. Piotra i Pawła w Nantes to jeden z najcenniejszych zabytków w tym mieście. Jej budowa rozpoczęła się w 1434 r., a ostateczny kształt świątynia uzyskała prawie 450 lat później – w 1891 r.

Charakterystyczne gotyckie wieże zostały natomiast wzniesione w 1508 r. Katedra w Nantes to jeden z charakterystycznych przykładów – nomen omen – gotyku płomienistego (tzw. flamboyant).