Francja: Postrzelenie prawosławnego księdza w Lyonie to nie był atak terrorystyczny

Grecki kościół prawosławny w Lyonie, przed którym doszło do próby zabójstwa duchownego, źródło: Les communautés orthodoxes et orientales à Lyon

Grecki kościół prawosławny w Lyonie, przed którym doszło do próby zabójstwa duchownego, źródło: Les communautés orthodoxes et orientales à Lyon

Prokuratura w Lyonie poinformowała, że sprawa miała podłoże osobiste, a sprawca próby zabójstwa nie był związany z żadną organizacją terrorystyczną. Do duchownego strzelił… z zazdrości.

 

Sprawa postrzelenia w ubiegłym tygodniu w Lyonie prawosławnego księdza wzbudziła we Francji wiele emocji. Po tym jak w Nicei doszło do ataku terrorystycznego w tamtejszej bazylice Notre-Dame, a sprawca – islamski radykał przybyły z Tunezji – zabił trzy osoby, we Francji podniesiono poziom zagrożenia terrorystycznego do najwyższego.

Od zabójstwa Paty’ego Francja w napięciu

Nad Sekwaną wciąż bowiem opłakiwano jeszcze 47-nauczyciela Samuela Paty’ego, który w szkole średniej w Conflans-Sainte-Honorine na przedmieściach Paryża pokazał uczniom na lekcji wychowania obywatelskiego karykatury Mahometa jako przyczynek do dyskusji o wolności słowa.

Choć Paty poprosił uczniów-muzułmanów o wcześniejsze opuszczenie lekcji, jeśli mogliby się poczuć urażeni, po zajęciach wybuchły kontrowersje. Ojciec jednego z uczennic (choć akurat dziewczyny na lekcji nie było) pozwał Paty’ego do sądu, oskarżając go o promowanie pornografii, bo na jednym z rysunków Mahomet narysowany był nago.

Nauczyciel pozwał natomiast ojca dziewczyny o zniesławienie. Do procesów jednak nie doszło, bo niecałe dwa tygodnie po owej lekcji Paty’ego zamordował 18-letni syn uchodźców z Czeczenii.

Dlatego atak na 52-letniego prawosławnego księdza Nikolaosa Kakavelakisa, który został postrzelony, gdy wieczorem zamykał drzwi swojej świątyni w Lyonie na wschodzie Francji, też wzbudził wiele emocji. Sprawca dwukrotnie trafił duchownego z tzw. obrzyna, czyli skróconej strzelby myśliwskiej na naboje ze śrutem.

Macron chce reformy Strefy Schengen, Francja wzmacnia ochronę granic

Francuski prezydent zaapelował o zmiany w funkcjonowaniu unijnej Strefy Schengen. Jego zdaniem wzmocni to walkę z zagrożeniami terrorystycznymi. Zapowiedział również, że Francja podwoi ochronę granic.

 

Emmanuel Macron wypowiedział się podczas wizyty w rejonie francuskich Pirenejów na granicy z Hiszpanią. Rozmawiał tam …

Strzały z powodu małżeńskiej zdrady

Od początku motywacja działań napastnika była dla policji niejasna. Śledztwo prowadzono w kierunku próby zwykłego morderstwa, a nie zamachu terrorystycznego, ale część mediów widziała w tym działania islamistów.

Ostatecznie, gdy w ubiegłą środę (4 listopada) ciężko ranny duchowny odzyskał przytomność, śledczym udało się go przesłuchać. Ksiądz od razu wskazał im napastnika, którego znał osobiście. Był nim jeden z jego parafian, który pochodził z Gruzji.

Gdy podejrzany znalazł się już w rękach policji, prokuratura ujawniła informacje ze śledztwa. Przyczyną próby zabójstwa była zazdrość napastnika. Prawosławny ksiądz nawiązał bowiem romans z pochodzącą z Rosji 35-letnią żoną Gruzina. „Sprawa miała całkowicie osobiste podłoże” – powiedział prokurator Nicolas Jacquet.

Podejrzany, który przyznał się już od oddania strzałów, zeznał, że działał w afekcie, ale jego celem nie było zamordowanie duchownego. Przekonywał, że chciał go jedynie nastraszyć. Odpowie jednak przed sądem za próbę zabójstwa.

Jak się również okazało, prawosławny duchowny zrezygnował z kierowania parafią miesiąc przed incydentem. Powodem było właśnie ujawnienie jego romansu z jedną z parafianek.