Francja rozpoczyna kampanię szczepień przeciwko grypie. Cel: zapobiec następnej epidemii

Francja, pandemia, koronawirus, COVID-19,

Francuski minister zdrowia Olivier Véran (na zdj.) zapowiedział, że w związku ze spodziewanym wzrostem zainteresowania szczepieniami przeciwko grypie wywołanym trwającą pandemią COVID-19 rząd zamówił w tym roku o 30 proc. więcej szczepionek, niż w latach ubiegłych. / Foto via twitter [@olivierveran]

Francuski rząd zainicjował we wtorek (13 października) kampanię społeczną, zachęcającą do szczepień przeciwko grypie. Celem jest uniknięcie masowych zakażeń tą chorobą w czasie, gdy kraj mierzy się z epidemią COVID-19.

 

 

Rozpoczęcie kampanii ma miejsce w czasie, gdy we Francji obserwuje się wzrost zakażeń wirusem SARS-CoV-2, a placówki szpitalne rejestrują coraz więcej przyjęć. Pacjenci z COVID-19 stanowią obecnie ponad 42 proc. osób przebywających na oddziałach intensywnej terapii w Paryżu i okolicach, informuje agencja Associated Press.

Porozumienie pokojowe Izraela ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Prezydent Andrzej Duda w Kijowie / Europa i świat w skrócie.

Według premiera Benjamina Netanjahu porozumienie odzwierciedla „drastyczną zmianę” geopolitycznej pozycji Izraela / Europa i świat w skrócie.

Rządowe rekomendacje dotyczące szczepień

Francuskie władze wydały także zestaw rekomendacji, mających zapobiec niedoborowi szczepionek na grypę.

Służba zdrowia została poinstruowana, aby w pierwszej kolejności szczepić m.in. seniorów powyżej 65 roku życia, kobiety w ciąży oraz osoby cierpiące na schorzenia układu oddechowego i inne choroby. Pozostali chętni będą musieli prawdopodobnie poczekać do grudnia.

Minister zdrowia Olivier Véran poinformował, że resort złożył zamówienie na 15,5 mln szczepionek – o 30 proc. więcej niż w ubiegłym roku.

Według oficjalnych danych ubiegłej zimy na grypę zaszczepiło się ok. 52 proc. osób powyżej 65 roku życia. W tym sezonie rząd chce osiągnąć odsetek 75 proc.

Francja przedłuży możliwość legalnego przerywania ciąży?

Co zrobi Senat, w którym większość ma konserwatywna partia Republikanie?

Czy wystarczy szczepionek? Zainteresowanie wzrosło

Mimo działań rządu na rzecz rozsądnej dystrybucji szczepionek, zarówno lekarze, jak i sami obywatele obawiają się, czy szczepionek nie zabraknie.

„W naszej aptece przygotowaliśmy odpowiednią ilość szczepionek, mamy ich dużo. Martwimy się tylko o to, że w tym roku prawdopodobnie będzie więcej chętnych osób, które będą chciały się zaszczepić, niż miało to miejsce w latach poprzednich”, mówi w rozmowie z AP farmaceutka Amira Ben Guitar.

Obawy mają także sami pacjenci. 45-letnia Karima Ameri mówi, że lekarz poradził jej, by pospieszyła się z decyzją o zaszczepieniu się, bo później szczepionek może już nie być. Jak wyjaśnił, „coraz więcej osób chce się zaszczepić, bojąc się, że osłabienie z powodu grypy może zwiększyć ryzyko zachorowania na COVID-19”.

Ci, którym już udało się zaszczepić, są jednak przekonani o słuszności kampanii. „Szczepienie przeciwko grypie pozwala nam nie pomylić symptomów tej choroby z objawami COVID-19. W ten sposób możemy pomóc też lekarzom”, uważa 73-letnia Sylvie Ducamp.

Francja: Najwyższy poziom alertu w Paryżu. Jakie zmiany dla mieszkańców?

We Francji rośnie wskaźnik pozytywnych rezultatów badań przeprowadzanych na obecność koronawirusa.

Ilu Europejczyków szczepi się na grypę?

Jak wynika z opublikowanych w ubiegłym miesiącu danych Eurostatu, 41,4 proc. seniorów powyżej 65 roku życia w Unii Europejskiej w 2018 r. szczepiło się przeciwko grypie. Najwyższy wynik odnotowano w Irlandii (68,5 proc.) i Holandii (62,7 proc.), zaś najniższy na Łotwie (7,7 proc.) i w Estonii (10,2 proc.). Polska z powodu braku dostępu do danych nie została uwzględniona w badaniu.

W Polsce ten odsetek jest bardzo niski. Według badań CBOS jesienią 2016 r. na grypę zaszczepiło się 6 proc. Polaków, a kolejne 7 proc. deklarowało, że zamierza to zrobić jeszcze tamtej zimy. Wśród pozostałych 87 proc. najczęstszymi wymienianymi powodami nieszczepienia się było przekonanie o nieskuteczności szczepionek, niskim prawdopodobieństwie zachorowania na grypę oraz obawa przed możliwością wystąpienia powikłań poszczepiennych.