Fiński raport: Rosja i Chiny najbardziej podejrzewane o szpiegostwo

komputer, cyberbezpieczeństwo, hakerzy

Nawet jeśli cyberprzestępczość wiąże się przede wszystkim z motywami finansowymi, to w niektórych przypadkach pojedyncze działania mogą zagrozić bezpieczeństwu narodowemu kraju, podkreślono w raporcie Supo. / Zdjęcie: Pixabay [TheDigitalWay]

Fińska Służba Bezpieczeństwa i Wywiadu (Supo) opublikowała w poniedziałek (27 września) raport o bezpieczeństwie narodowym. Wnioski z mało optymistycznego w swojej wymowie dokumentu wskazują, że cyberszpiegostwo pozostanie w przyszłości poważnym zagrożeniem.

 

Finlandia jest „nieustannym celem sponsorowanego przez państwa cyberszpiegostwa”, głównie ze strony państw autorytarnych, zwraca uwagę raport. Zagrożenie obejmuje całe społeczeństwo: od prywatnych firm, poprzez instytucje edukacyjne, po indywidualnych obywateli.

Nawet jeśli cyberprzestępczość wiąże się przede wszystkim z motywami finansowymi, to w niektórych przypadkach pojedyncze działania mogą zagrozić bezpieczeństwu narodowemu kraju. Cyberprzestępcy mogą brać na cel choćby krajowy system służby zdrowia, systemy wodociągowe i inną infrastrukturę krytyczną. Takie działania mogą mieć bardzo poważne konsekwencje, podkreślono w raporcie.

Finlandia: Haker wykradł dane tysięcy pacjentów psychoterapii. Domaga się okupu

Haker zagroził, że do czasu zapłaty okupu będzie ujawniał codziennie dane stu kolejnych osób.

Rosja i Chiny szpiegują najbardziej?

Cyberszpiegostwo nie wyparło jednak całkowicie „tradycyjnego” szpiegostwa. Autorzy raportu nie spodziewają się, że obce państwa zaprzestały nagle zakrojonych na szeroką skalę operacji wywiadowczych i różnego rodzaju manipulacji. Jako głównych podejrzanych o takie praktyki wskazano Rosję i Chiny.

W ubiegłym roku celem jednego ze skutecznych cyberataków stała się Eduskunta, jednoizbowy fiński parlament. Hakerzy przedostali się do parlamentarnych sieci komputerowych za pośrednictwem serwerów Microsoft Exchange.

Jak udało się później ustalić brytyjskiemu Narodowemu Centrum Bezpieczeństwa Cybernetycznego (NCSC), odpowiedzialne za atak były grupy hakerów określone jako APT40 i APT31. Obie pochodzą z Chin i podejrzewane są o powiązania z chińskim Ministerstwem Bezpieczeństwa Państwowego.