Filipiny: Prezydent chce więzienia dla tych, którzy odmówią szczepienia przeciw COVID-19

Prezydent Filipin Rodrigo Duterte, źródło: Flickr/Prachatai (CC BY-NC-ND 2.0)

Prezydent Filipin Rodrigo Duterte, źródło: Flickr/Prachatai (CC BY-NC-ND 2.0)

Kontrowersyjny prezydent Filipin Rodrigo Duterte zagroził w przemówieniu telewizyjnym mieszkańcom swojego kraju, że jeśli odmówią przyjęcia preparatu przeciw COVID-19, trafią za kraty. W tym gęsto zaludnionym kraju zainteresowanie szczepieniami jest niskie.

 

 

„Masz wybór: zaszczep się albo wsadzę cię do celi” – oświadczył wczoraj (21 czerwca) w telewizyjnym orędziu filipiński prezydent. „Mamy w kraju wielki kryzys. Jestem już zirytowany tym, że wielu moich rodaków to lekceważy i lekceważy też rząd” – wyjaśniał Rodrigo Duterte.

Zapowiedział, że w ramach obowiązującego stanu wyjątkowego będzie „szukał prawnych rozwiązań pozwalających mu zmuszać Filipińczyków do szczepienia się”. Wskazywał przy tym na raporty pokazujące, że w wielu punktach szczepień, także w stołecznej Manilii, frekwencja jest niska.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Mało Filipińczyków zaszczepionych

Na liczących aż 110 mln mieszkańców Filipinach tylko 6,2 mln mieszkańców otrzymało dotąd pierwszą dawkę preparatu uodporniającego na COVID-19. W pełni zaszczepionych jest zaś tylko 2,1 mln osób. Oznacza to, że odporność w wyniku szczepienia uzyskało mniej niż 2 proc. populacji.

Filipińskie władze tym czasem za cel postawiły sobie zaszczepienie jeszcze w tym roku co najmniej 70 proc. społeczeństwa. Dlatego preparaty zamówiono u różnych producentów. Kolejno do użytku dopuszczono szczepionki Pfizer/BioNTech, AstraZeneca, Sinovac, Sputnik V, Johnson&Johnson, Covaxin, Moderna oraz Sinopharm.

Oznacza to, że na Filipinach dostępny jest każdy możliwy obecnie do kupienia preparat, czyli zarówno szczepionki amerykańskie i europejskie, jak i rosyjska, indyjska i dwie chińskie. Dodatkowo władze w Manilii podpisały jeszcze umowy z ośmioma innymi producentami na dostawy szczepionek, które wciąż są jeszcze w fazie testów.

Sąd nakazał firmie AstraZeneca dostarczenie do UE 50 mln dawek szczepionki na koronawirusa

Spór między Komisją Europejską z firmą AstraZeneca ciągnie się od lutego.

Obawy po skandalu ze szczepieniami na dengę

Problemem jest więc nie dostępność preparatów, ale chęć Filipińczyków do zaszczepienia się. Wiele osób ma bowiem w pamięci skandal z 2017 r., gdy rząd ogłosił program szczepień dzieci na dengę – bardzo niebezpieczną dla zdrowia i życia chorobę zakaźną przenoszoną przez komary.

Niestety okazało się, że filipińskie władze się pospieszyły. Dalsze testy nad owym preparatem wykazały, że może on zwiększać ryzyko ciężkiego przebiegu tej choroby u osób, które nigdy jest nie przeszły.

Denga jest bowiem dość wyjątkową chorobą. Pierwsza infekcja często przebiega bezobjawowo lub skąpoobjawowo. Dopiero kolejne zakażenia (a w tropikalnym, pełnym komarów klimacie o nie nietrudno) są poważniejsze.

Wbrew zaleceniom producenta preparatu (francuskiego koncernu Sanofi), szczepionka na dengę została na Filipinach wykorzystana w ramach pilotażowego programu szczepień w szkołach.

Podano ją 733 tys. dzieci. Tymczasem powinna być oferowana osobom starszym, które z wirusem dengi miały już kontakt i należało je chronić przed kolejnymi, dużo bardziej niebezpiecznymi dla ich życia infekcjami.

Włochy: Ubiegłoroczna rosyjska misja medyczna w Lombardii była akcją wywiadowczą?

Rosyjska misja medyczna przybyła do Lombardii w marcu 2020, gdy na północy Włoch było centrum pandemii COVID-19.

Filipiny w lockdownie

Głośny skandal sprzed czterech lat sprawił, że wielu Filipińczyków przestało ufać w zapewnienia władz odnośnie bezpieczeństwa programów szczepień. Ponadto na razie żadna z fal pandemii nie uderzyła w ich wyspiarski kraj aż tak mocno jak w inne w rejonie Azji Południowo-Wschodniej.

Na Filipinach obowiązują jednak drastyczne przeciwepidemiczne restrykcje, nie działają m.in. szkoły stacjonarne czy wiele biznesów. Kontrowersyjny prezydent Duterte, choć lubi być porównywany do byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, inaczej niż jego amerykański idol traktował lockdowny. Trump był ich krytykiem, Duterte jest zwolennikiem.

Taka taktyka walki z koronawirusem odbija się jednak mocno na filipińskiej gospodarce, w którą już wcześniej uderzyły restrykcje w transgranicznym podróżowaniu. Wielu Filipińczyków utrzymuje się bowiem dzięki wyjazdom do pracy zagranicę, a transfery od rodaków pracujących w bogatszej części Azji, krajach Zatoki Perskiej, Europie czy USA to ważna część filipińskiego PKB. Filipinki najczęściej pracują na świecie jako opiekunki i sprzątaczki, zaś Filipińczycy w branży budowlanej.

Duterte jednak podtrzymał w swoim telewizyjnym wystąpieniu decyzję o dalszym zamrożeniu gospodarki. I apelował, aby jak najwięcej osób szybko się zaszczepiło. Niechętnym zaś zagroził konsekwencjami prawnymi z aresztowaniem włącznie. Na razie jednak program szczepień przeciw COVID-19 jest na Filipinach dobrowolny.

Koronawirus: Szczepionka CureVac na razie bez sukcesu

Skuteczność europejskiej szczepionki opartej o technologię mRNA okazała się tylko 47-procentowa.

Kontrowersyjny Duterte

Filipiński prezydent znany jest jednak nie tylko z bardzo ostrego języka i częstego wygrażania swoim przeciwnikom, ale także z faktycznego wprowadzania swoich kontrowersyjnych pomysłów w życie.

Rządzący od 2016 r. Duterte (wcześniej był wieloletnim burmistrzem czwartego najludniejszego miasta kraju – Davao), gdy tylko wygrał wybory prezydenckie zapowiedział na przykład ostrą walkę z handlem narkotykami.

Do czynów przeszedł niemal natychmiast. Na jego polecenie policja bez wyroku sądowego zaczęła zabijać na ulicach osoby, które handlują narkotykami. Liczba ofiar takich pozasądowych egzekucji wynosi już kilka tysięcy.

Ponadto Duterte często oskarża kraje europejskie o rzekome kolonialne zakusy. Zdarzało mu się nakazywać wydalanie dyplomatów z Francji czy Wielkiej Brytanii, gdy politycy z tych krajów krytykowali jego działania. Groził także zamknięciem przedstawicielstwa Unii Europejskiej w Manili.