Etiopia: Wojska rządowe zdobyły stolicę Tigraju, w stolicy sąsiedniej Erytrei tajemnicze eksplozje

Etiopska armia rządowa wkroczyła do stolicy Tigraju - Makalle, żródło: Flickr/AMISOM Public Information (CC0 1.0)

Etiopska armia rządowa wkroczyła do stolicy Tigraju - Makalle, żródło: Flickr/AMISOM Public Information (CC0 1.0)

Zakończyła się operacja wojsk rządowych w zbuntowanym etiopskim regionie Tigraj. Premier Etiopii ogłosił zdobycie regionalnej stolicy – miasta Makalle. Tymczasem w Asmarze, czyli stolicy sąsiedniej Erytrei doszło z niewyjaśnionych przyczyn do kilku eksplozji.

 

Decydująca faza ofensywy na Makalle miała według etiopskich generałów trwać kilka dni, ale zakończyła się po kilku godzinach. Jednostki Tigrajskiego Ludowego Frontu Wyzwolenia (TFPL) wczoraj (28 listopada) wycofały się z miasta.

Rząd w Addis Abebie skierował bowiem do Tigraju duże siły, w tym także jednostki pancerne i artylerię. Dysponujące dużą liczbą żołnierzy, ale słabiej uzbrojone oddziały TFPL postanowiły uniknąć bitwy o miasto, która zapewne przyniosłaby także straty w ludności cywilnej.

W tym tygodniu co najmniej kilkadziesiąt tysięcy ludzi uciekło już z Makalle, a w sumie – według ONZ – już ponad 1 mln osób (czyli co szósty mieszkaniec Tigraju) opuściło swoje domy. Ci, którzy dotarli do sąsiedniego Sudanu, opowiadali o braku żywności i paliwa oraz o grasujących bandach łupieżców.

Etiopia: Rusza rządowa ofensywa na stolicę Tigraju. ONZ alarmuje, że 1 mln osób uciekło z domów

Etiopski premier ogłosił rozpoczęcie „decydującej fazy” ofensywy wojsk rządowych na stolicę zbuntowanego regionu Tigraj – Makalle. Tigrajczycy nie ulegli postawionemu im ultimatum i nie złożyli broni. Tymczasem już ponad 1 mln mieszkańców regionu opuściło swoje domy.

 

Makalle zamieszkuje razem z przedmieściami …

Sytuacja w Tigraju trudna do oceny

Nie wiadomo jaką zdolność operacyjną zachowały oddziały TFPL i czy przejdą teraz do działań partyzanckich. Po utracie kontroli na stolicą ich pozycja negocjacyjna w ewentualnych rozmowach z rządem w Addis Abebie mocno osłabła.

Oddziały TFPL, choć obecnie gorzej wyposażone, to bitne i nieźle wyszkolone jednostki, które niegdyś tworzyły trzon wojsk, które obaliły na początku lat 90. XX w. komunistyczny reżim w Etiopii, a w kolejnych dwóch dekadach toczyły wiele bitew z wojskami sąsiedniej Erytrei, która oderwała się od Etiopii.

Rząd w Addis Abebie ogłosił teraz pościg za kierownictwem TFPL, w tym za Debretsionem Gebremichaelem, czyli przywódcą tej organizacji, która jest jednocześnie partią polityczną do niedawna sprzymierzoną z kierowaną przez premiera Abiya Ahmeda Alego Demokratyczną Organizacją Ludu Oromskiego.

Sytuacja w regionie jest trudna od oceny, ponieważ połączenia telefoniczne i internetowe z północną częścią Etiopii zostały zerwane, a władze w Addis Abebie cenzurują cały napływający stamtąd przekaz. Oficjalnie w walkach zginęło kilkaset osób, ale strzępki informacji i opowieści uciekinierów do Sudanu sugerują, że ofiar jest wielokrotnie więcej.

Etiopia: Coraz poważniejsze walki w regionie Tigraj

Od 12 dni narasta konflikt zbrojny między oddziałami z położonej na północy prowincji Tigraj a wojskami rządu federalnego. Według pierwszych doniesień w walki włącza się także sąsiednia Erytrea.

 

Etiopia to republika federalna, której ludność jest mocno zróżnicowania pod względem etnicznym, językowym …

Eksplozje w sąsiedniej Erytrei

Tymczasem w stolicy sąsiedniej Erytrei – Asmarze – doszło dziś (30 listopada) rano do kilku tajemniczych eksplozji. Zarówno ich przyczyna, jak i zasięg oraz skala potencjalnych zniszczeń i ofiar nie są znane, ponieważ erytrejskie władze o tym nie informują.

O tym, że doszło do poważnych wybuchów poinformował Departament Stanu USA, który uzyskał informacje o tym zdarzeniu od swoich dyplomatów w Asmarze. Waszyngton zaapelował do znajdujących się w Erytrei obywateli amerykańskich o szczególną ostrożność.

Istnieje wiele obaw o to, że wojna na północy Etiopii może zdestabilizować cały rejon Rogu Afryki, gdzie oprócz Etiopii i Erytrei znajdują się także m.in. Dżibuti i Somalia, które targane są konfliktami wewnętrznymi lub mają niezamknięte konflikty graniczne z sąsiadami.

Etiopia rozpadnie się jak ZSRR?

Czy starcia etniczne w Etiopii mogą doprowadzić do rozpadu państwa?

Potencjalna destabilizacja całego regionu

W ubiegłym roku udało się zakończył wieloletnią wojnę między Etiopią a Erytreą, a obecny premier Etiopii dostał za to nawet Pokojową Nagrodę Nobla. Przywódcy TFPL oskarżyli nawet władze w Addis Abebie o to, że w czasie obecnych walk sprzymierzyły się Erytrejczykami, a ci zadawali Tigrajczykom – swoim największym regionalnym wrogom – ciosy w plecy.

Według Debretsiona Gebremichaela, korzystając z tego, że wojska TFPL związane są walką z etiopską armią rządową, wojska erytrejskie dokonywały wypadów na sporne tereny, które niegdyś Etiopia (rękami TFPL) odebrała Erytrei. Uderzenia miały iść głównie w obozy dla uchodźców, a Erytrejczycy mieli uprowadzać swoich przeciwników politycznych, którzy chronili się w Tigraju.

Władze w Asmarze dementowały te informacje, a władze w Addis Abebie odpowiadały, że nie muszą się wysługiwać Erytrejczykami i pokonają TFPL własnymi siłami. Ale Tigrajczycy uznali to za kłamstwa i ostrzelali w ubiegłym tygodniu kilka celów w Asmarze ogniem rakietowym.

Nie wiadomo czy dzisiejsze eksplozje w Asmarze to znów działania TFPL, czy też w efekcie walk na północy Etiopii w samej Erytrei także narastają wewnętrzne napięcia.