Estonia: Rosja narusza granice NATO. Miała symulować atak rakietowy

Władimir Putin, Rosja

Prezydent Rosji Władimir Putin / Źródło: kremlin.ru, CC BY 4.0 [Администрация Президента России]

Ministerstwo obrony Estonii zarzuciło Rosji wielokrotne naruszanie granic przez śmigłowce i symulowanie ataków rakietowych na ten kraj tuż przed szczytem NATO. Według tamtejszego MON zagrożenie ze strony Rosji nigdy nie było aż tak poważne jak obecnie.

 

 

Dwudniowe spotkanie premierów i prezydentów 30 państw członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego odbędzie się 29 i 30 czerwca w Madrycie, a poświęcone będzie przede wszystkim sytuacji w Ukrainie. Sojusz ma tam również podjąć konkretne decyzje o wzmocnieniu obronności Bałtyku.

Szczyt NATO: Sojusznicy zgadzają się na nowe grupy bojowe i dalsze wspieranie Ukrainy

Na nadzwyczajnym szczycie NATO w Brukseli państwa Sojuszu zdecydowały o dalszym wzmacnianiu potencjału wschodniej flanki NATO i wywieraniu presji na Rosję.

Salm: To jest obraz zagrożenia

“To jest obraz zagrożenia. Obraz tego, jak postrzegamy zagrożenie ze strony Rosji. Nigdy nie było tak poważne, jak teraz”, cytują media stałego sekretarza MON Estonii Kusti Salma za fińską gazetą „Iltalehti”. “Rosjanie uważają, że nie zasługujemy na niepodległość. Ich ostatnie operacje i komunikacja potwierdzają ten wniosek”, ostrzegł Salm.

W jego ocenie “zadaniem NATO jest zagwarantowanie bezpieczeństwa każdemu obywatelowi”, a “struktury obronne muszą służyć odparciu potencjalnego wroga od pierwszej minuty i umożliwić Sojuszowi obronę każdego centymetra terytorium Estonii”.

Według informacji strony estońskiej, rosyjski śmigłowiec w sposób prowokacyjny naruszył jej przestrzeń. Przekazano, że w czasie ćwiczeń wojskowych, które Rosja obecnie prowadzi przy swojej zachodniej granicy, codziennie symulowane są ataki rakietowe na Estonię. Zgodnie z informacjami, którymi dysponuje NATO, Rosja przeprowadziła w ostatnich dniach takie symulacje nie tylko względem Estonii, ale również wobec innych państw bałtyckich.

„Śmigłowiec nie miał planu lotu, a transponder był wyłączony”, podała estońska armia. „Maszyna nie miała też dwukierunkowej łączności radiowej z estońską kontrolą ruchu lotniczego”, dodano w oświadczeniu zwracając uwagę, że jest to drugie w tym roku naruszenie przestrzeni powietrznej Estonii z udziałem rosyjskich samolotów.

Stoltenberg: NATO nie pozostawi Szwecji i Finlandii samych w razie ataku

Szef NATO odwiedził Finlandię i Turcję – dwa kraje ubiegające się o członkostwo w Sojuszu.

Rosja aktywizuje się przed szczytem NATO?

W poniedziałek (20 czerwca) estońską granicę naruszył niezidentyfikowany samolot. Dwa czeskie myśliwce, pełniące dyżur w ramach misji NATO, zostały zmuszone do wykonania lotu z prędkością naddźwiękową. Huk, który towarzyszył przelotowi tych maszyn, zaniepokoił mieszkańców północno-zachodniej Estonii.

Natomiast w sobotni (18 czerwca) wieczór śmigłowiec straży granicznej bez pozwolenia wszedł w estońską przestrzeń powietrzną na dwie minuty. Estonia poinformowała, że ​​wezwała ambasadora Rosji do Tallina, aby przedstawił swoje stanowisko w tej sprawie.

Dotychczas Rosja rzadko naruszała przestrzeń powietrzną Estonii, znacznie częściej odnotowywano takie sytuacje w stosunku do Litwy. Tylko w zeszłym tygodniu doszło do ośmiu naruszeń litewskiej granicy, a tydzień wcześniej – do 13. Ponadto w zeszłym miesiącu rosyjski śmigłowiec dwukrotnie naruszył przestrzeń powietrzną Finlandii.

Do wrogich działań w stosunku do Estonii doszło w tym samym czasie, w którym Rosja zagroziła Litwie odwetem w odpowiedzi na decyzję Wilna o zablokowaniu tranzytu koleją do Kaliningradu. Chodzi o towary objęte unijnymi sankcjami nałożonymi na Rosję za jej agresję na Ukrainę.

Ponadto za kilka dni w Madrycie odbędzie się szczyt NATO, na którym szefowie państw Sojuszu mają podjąć konkretne decyzje m.in. o wzmocnieniu obronności Bałtyku. Oczekuje się, że w państwach bałtyckich zostanie utworzony dodatkowy kontyngent NATO liczący nawet 20 tys. żołnierzy. W Estonii tworzyłyby go brygady składające się głównie z Brytyjczyków. Natomiast Niemcy zapowiedziały w zeszłym tygodniu, że wyślą brygadę 3,5 tys. żołnierzy do Litwy.