Czechy: Ministerstwo Zdrowia kupiło sprzęt ochronny z podejrzanego źródła?

Minister Zdrowia Czech Adam Vojtěch / [źródło: Facebook.com]

Minister Zdrowia Czech Adam Vojtěch / [źródło: Facebook.com]

Po doniesieniach ze strony opozycji, czeska policja dokonała inspekcji firm, od których Ministerstwo Zdrowia kupowało sprzęt ochronny. O wyjaśnienia poproszono również ministra zdrowia, Adama Vojtěcha.

 

Czeska policja obecnie przygląda się szczegółom dotyczącym zakupu sprzętu ochronnego przed koronawirusem. Po doniesieniach ze strony opozycji, twierdzącej, że zakupione przez ministerstwo maseczki i respiratory pochodzą z podejrzanego źródła, rząd, aby pozbyć się podejrzeń, zlecił inspekcję firm, u których dokonano zakupu.

W konsekwencji, w ostatnich dniach Narodowe Centrum ds. Przestępczości Zorganizowanej dokonało nalotu na niektóre prywatne przedsiębiorstwa, aby zweryfikować te doniesienia.

 

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Inspekcje w kilku firmach

W poniedziałek policja dokonała inspekcji firmy Recea Prague, gdzie ministerstwo dokonało zakupu respiratorów za 6,9 mln koron (ponad 1,1 mln zł). Informację potwierdził prezes firmy, Jan Kunc, mówiąc, że policja skonfiskowała także jego osobiste telefony i komputer.

Kunc odmówił dalszego komentarza, twierdząc, że w jego firmie wszystko działa tak, jak powinno. Al portal Aktuálně.cz donosi, że, przed wybuchem pandemii firma miała poważne problemy finansowe.

Jak z kolei podkreśla Vojtěch, Ministerstwo Zdrowia musiało reagować bardzo szybko, jednak firma została sprawdzona. „Jeśli przedsiębiorstwo miałoby problemy finansowe, wiedzielibyśmy o tym” – dodaje.

Tyle, że Recea Prague nie jest jedyną firmą poddaną inspekcji policji. LA Factory, która zrealizowała najdroższe zamówienie od ministerstwa, także została sprawdzona. Ministerstwo Zdrowia kupiło od niej maseczki ochronne za 1,2 mld koron (ponad 200 mln zł). Jednak okazało się, że przed zakupem firma była nieaktywna, nie posiadała żadnych pracowników ani nie dokonywała sprzedaży.

Jak podaje Aneta Zachová z czeskiej redakcji EURACTIV, inspekcji zostały poddane również inne przedsiębiorstwa, a sprawą obecnie zajmuje się prokuratura. Policja odmawia na razie udzielenia komentarza, zauważając, że śledztwo jest w toku i wszelkie informacje muszą zostać zweryfikowane.

USA wykupiły światowe zapasy remdesiviru, czyli leku wspomagającego walkę z koronawirusem

W lipcu nikt już na świecie nie kupi remdesiviru, a w sierpniu i wrześniu będzie to niezwykle trudne. USA wykupiły bowiem niemal całe światowe zapasy substancji, która wspomaga leczenie infekcji koronawirusem SARS-CoV-2.

Co z Ministerstwem Zdrowia?

Według doniesień mediów, inspekcji dokonano również w Ministerstwie Zdrowia, chociaż ono samo temu zaprzecza. Rzecznika ministerstwa, Gabriela Štepanyová poinformowała Aktuálně.cz, że ministerstwo współpracuje z policją w zakresie udostępnienia dokumentacji. Według Zachovej ministerstwo zdrowia twierdzi, że nie zrobiło nic złego, jednak w tym samym czasie usprawiedliwia się, że ze względu na sytuację w kraju, musiało działać jak najszybciej.

Co ciekawe, jak zauważa czeska dziennikarka, ostatecznie Ministerstwo Zdrowia zawiodło i nie udało mu się zapewnić potrzebnego wyposażenia. Ministerstwo wypłaciło firmom duże sumy pieniędzy, jednak wiele zamówień zostało anulowanych. W związku z tym, sprawę przejęło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, któremu udało się dokonać milionowych zamówień z Chin.

Minister zdrowia, Adam Vojtěch, należy do rządzącej partii ANO Andreja Babiša, natomiast Ministerstwem Spraw Wewnętrznych zarządza Jan Hamáček, należący do koalicyjnej Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (ČSSD).