Czarnogóra oskarża Serbię o hybrydowe ataki

Flaga Czarnogóry, źródło: Flickr, fot. Lassi Kurkijärvi (CC BY-NC 2.0)

Czarnogórski minister obrony Predrag Boszković publicznie oskarżył Serbię o „bezprecedensową” kampanię przeciwko Czarnogórze. Zwrócił się też w tej sprawie o pomoc do Sojuszu Północnoatlantyckiego.

 

Predrag Boszković w wywiadzie dla czarnogórskiego dziennika „Pobjeda” stwierdził, że Serbia nieustannie prowadzi „napastliwą kampanię wobec Czarnogóry”. Kampania ta jest  – jego zdaniem – prowadzona zarówno przez rząd, jak i „radykalnych przedstawicieli sceny politycznej”.

Podgorica apeluje do NATO o pomoc

Boszković poinformował, że Sojusz Północnoatlantycki bardzo wspiera Czarnogórę. „Wszystko, co dzieje się w związku z ustawą o wolności religii, przerodziło się w polityczną awanturę z serbskim państwem. Jesteśmy świadkami bezprecedensowej, bardzo intensywnej kampanii ataków na Czarnogórę ze strony Serbii. Wydaje się, że nawet po 14 latach od odzyskania niepodległości musimy powtórzyć wszystkim, że Czarnogóra jest niezależnym państwem” – powiedział czarnogórski minister obrony.

Dodał też, że sytuacja bezpieczeństwa w Czarnogórze jest stabilna i służby dbają o to, aby każdy obywatel, niezależnie od przynależności religijnej, narodowej lub politycznej, czuł się bezpiecznie.

Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić odpowiedział na te zarzuty i określił je jako „skandaliczne”. Odparł, że to Czarnogóra od 30 lat atakuje dyplomatycznie i medialnie Serbię. Serbski minister obrony Aleksandar Vulin dodał zaś, że „Serbia nie inicjuje żadnych działań, które można by interpretować jako hybrydowe zagrożenie dla Czarnogóry.”

Serbia wciąż spłaca pożyczki z czasów byłej Jugosławii

Do 2041 r. Serbia będzie spłacała pożyczki zaciągnięte w czasach Jugosławii m.in. przez marszałka Josipa Broz Tito. W 2020 r. państwo wciąż musi uregulować część długu o wartości 241 mln euro.

 

Serbia jest zobligowana do spłaty pożyczek, które zostały zaciągnięte w …

Czarnogóra i Serbia – ostatnie napięcia polityczne

Pod koniec stycznia 2019 r. rządzący w Podgoricy przedstawili projekt ustawy o wolności wyznania, która zwraca się do wszystkich wspólnot i społeczności w Czarnogórze o udowodnienie, że były one właścicielami swoich nieruchomości przed 1918 r., gdy Czarnogóra była częścią Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców (zdominowanego przez Serbów). W ustawie pokreślono, że jeśli nie zostaną przedstawione odpowiednie dowody, to nieruchomości te przejdą na własność państwa.

Serbska Cerkiew Prawosławna oraz serbscy politycy sprzeciwili się temu, twierdząc, że czarnogórski rząd chce przejąć serbskie cerkwie i klasztory znajdujące się w Czarnogórze. W Podgoricy propozyja ustawy wywołała masowe protesty przeciwko tzw. ustawie o wolności religii.

W maju 2006 r. Czarnogóra odłączyła się od Serbii na mocy referendum w sprawie statusu państwa. W czerwcu 2017 r. pomimo rosyjskich i serbskich prób zatrzymania rozszerzenia Sojuszu Północnoatlantyckiego na Bałkanach Czarnogóra dołączyła do NATO. Przed akcesją doszło jednak m.in. do próby zamachu stanu. Według czarnogórskiej prokuratury celem grupy przestępczej rozbitej przez policję było doprowadzenie do przejęcia władzy przez część prorosyjskiej, czarnogórskiej opozycji, sprzeciwiającej się wstąpieniu kraju do NATO. Wiele wskazuje na to, że niedoszłych puczystów wspierał także rosyjski wywiad.

Czarnogóra dołącza do NATO

Czarnogóra podpisze dziś (19 maja), na początku dwudniowego spotkania ministrów spraw zagranicznych Sojuszu Północnoatlantyckiego, traktat akcesji do NATO. „Będzie to wyraźny sygnał, że NATO nadal przyczynia się do zwiększania pokoju i stabilności na Bałkanach Zachodnich” – powiedział Sekretarz Generalny NATO Jens …