Chiny: Znów masowe testy w kilkumilionowej prefekturze. Tym razem w regionie Sinciang

Ogniskiem zakażeń w Kaszgarze okazała się szwalnia w powiecie Shufu (Photo by Carl Nenzen Loven on Unsplash)

Ogniskiem zakażeń w Kaszgarze okazała się szwalnia w powiecie Shufu (Photo by Carl Nenzen Loven on Unsplash)

Chińskie władze zarządziły masowe testowanie wszystkich mieszkańców położonej w autonomicznym regionie Sinciang prefektury Kaszgar. To tereny zamieszkane głównie przez represjonowaną muzułmańską mniejszość Ujgurów. Testy zarządzono ponieważ wykryto tam rodzime zakażenia koronawirusem.

 

Prefektura Kaszgar położona jest na południowym-zachodzie Sinciangu. Graniczy ona z Pakistanem, Afganistanem oraz Tadżykistanem i Kirgistanem. Zamieszkują ją głównie muzułmańscy Ujgurzy oraz przedstawiciele innych ludów środkowoazjatyckich – Tadżycy, Kirgizi, Uzbecy czy Huiowie.

Dominujący w całym Państwie Środka Chińczycy z grupy etnicznej Han to tylko około 6,5 proc. ludności tej prefektury, zamieszanej przez 4,7 mln ludzi. W stolicy prefektury Kaszgar – mieście Kaszgar – żyje zaś ponad 500 tys. osób.

Sinciang to także miejsce, gdzie znajdują się obozy pracy dla muzułmanów. Ich liczba szacowana jest na 380. Z jednej strony służą one „reedukacji” (czyli w praktyce prześladowaniu i wynaradawianiu) Ujgurów, a także chińskich Kirgizów, Tadżyków czy Kazachów. Z drugiej, jak ustaliły niezależne śledztwa, dostarczają taniej siły roboczej podwykonawcom zagranicznych koncernów.

Chiny: Coraz więcej obozów pracy dla Ujgurów. Jest ich już ponad 380

Ujgurzy wciąż są prześladowani i poddawani procesowi wynarodowienia.

Ognisko zakażeń w szwalni

I to właśnie w tym rejonie w ostatnich kilku dniach stwierdzono nowy rodzimy przypadek infekcji koronawirusem SARS-CoV-2. Władze Chin postanowiły zareagować błyskawicznie i zarządziły masowe testy wszystkich mieszkańców prefektury.

Owa infekcja (pierwsza w Sinciangu od 15 sierpnia) to tzw. przypadek bezobjawowy. Jak informują chińskie media, chodzi o 17-letnią kobietę pracującą w szwalni w powiecie Shufu na obrzeżach miasta Kaszgar. Zakażenie miał wykryć rutynowy test przesiewowy, jakim co jakiś poddawani są pracownicy tego zakładu.

Niemal natychmiast zadecydowano o przetestowaniu wszystkich mieszkańców prefektury, a do Kaszgaru ściągnięto dodatkowe służby sanitarne. Operacja rozpoczęła się wczoraj (25 października) i ma potrwać w sumie trzy dni.

Choć oficjalnie ani miasto, ani prefektura nie zostały na początku objęte oficjalnym lockdownem lub odcięte od reszty Chin, to jednak użytkownicy serwisu Flightradar24 szybko zauważyli, że niemal wszystkie niedzielne i poniedziałkowe loty z Kaszgaru zostało odwołane.

Krótko potem poinformowano jednak, że wstrzymano wszystkie loty, dalekobieżne pociągi kursy autobusów poza prefekturę, a mieszkańcy mają pozostać w jej granicach aż uzyskają negatywny wynik testu na koronawirusa. Zamknięto także na kilka dni szkoły i przedszkola.

Chiny: Z powodu nowego ogniska koronawirusa masowe testy 9 mln ludzi w Qingdao

W jednym z miejscowych szpitali wykryto ognisko zakażeń koronawirusem.

137 kolejnych zakażeń w Kaszgarce

Jak poinformowały władze prefektury, tylko pierwszego dnia testów udało się pobrać 2,8 mln próbek. Dzięki temu wykryto 137 kolejnych bezobjawowych zakażeń. Wszystkie te osoby, a także te, które miały z nimi bliskich kontakt, odizolowano.

Według nieoficjalnych informacji wszystkie potwierdzone w niedzielę bezobjawowe zakażenia mieszkańców Kaszgaru to osoby będące członkami rodziny nastoletniej szwaczki albo mieszkające w jej sąsiedztwie.

Śledztwo epidemiologiczne wskazuje, że źródłem zakażeń nie jest dziewczyna, ale jej rodzice. To wśród ich kontaktów odnotowano infekcje. W zatrudniającej 831 osób szwalni nie był zakażony nikt oprócz owej 17-latki.

To właśnie duża liczba bezobjawowych zakażeń w otoczeniu nastoletniej szwaczki miała sprawić, że podjęto decyzję o szybkim przeprowadzeniu testów wśród mieszkańców całej prefektury.

Chiny: Masowe testy w Wuhan, nowe ogniska infekcji w Jilin

Trwają wielkie przesiewowe badania mieszkańców miasta Wuhan w środkowych Chinach, gdzie w ubiegłym roku rozpoczęła się pandemia koronawirusa SARS-CoV-2.

Zakażenia bezobjawowe poza oficjalnymi statystykami

Zakażeń z powiatu Shufu w Kaszgarze próżno jednak szukać w podawanych codziennie rządowych statystykach dotyczących pandemii COVID-19. Nie są w nich bowiem ujmowane żadne zakażenia bezobjawowe, a jedynie te przypadki, w których wystąpiły chorobowe symptomy.

To dlatego według oficjalnych rządowych statystyk wczoraj (25 października) odnotowano tylko 20 przypadków COVID-19. W sumie od początku pandemii chińskie władze poinformowały o 85 810 zachorowaniach na COVID-19 oraz o 4634 zgonach z tego powodu.

Informacje o tzw. przypadkach asymptomatycznych (czyli właśnie bezobjawowych) są podawane dopiero od pewnego czasu, co utrudnia ocenę faktycznej liczby zakażeń w Chinach od początku pandemii. Zwykle jest ich dziennie ok. 8-10 razy więcej niż zachorowań na COVID-19.

Chiny: Najwięcej zakażeń SARS-CoV-2 od marca

Chiny poinformowały, że w ciągu ostatniej doby potwierdzono największa liczbę nowych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 od marca. Większość przypadków stwierdzono u osób, które w ostatnim czasie nie przebywały zagranicą. 

Wcześniej masowe testy w Wuhan i Qingdao

Masowe testy w Kaszgarze to trzecia już tego typu operacja w Chinach od początku pandemii. Wcześniej przeprowadzono takie testy w maju w 11-milionowej aglomeracji miasta Wuhan (to tam odnotowano pierwsze na świecie zakażenia SARS-CoV-2) oraz na początku października w 9-milionowej aglomeracji portowego miasta Qingdao nad Morzem Żółtym w położonej na wschodzie Chin prowincji Szantung.

W przypadku Wuhan chodziło o sprawdzenie sytuacji w mieście po wielotygodniowym bardzo ścisłym lockdownie, zaś w przypadku Qingdao przyczyną było lokalne ognisko związane z miejscową kliniką pulmonologiczną. Znajdował się tam oddział leczący osoby chore na COVID-19, ale wiele wskazuje na to, że patogen jakoś się z niego wydostał.