Chiny: Z powodu nowego ogniska koronawirusa masowe testy 9 mln ludzi w Qingdao

Chiny, Qingdao, koronawirus, COVID-19, SARS-CoV-2

W mieście Qingdao w Chinach testami na koronawirusa objętych zostanie 9 mln osób (Photo by Macau Photo Agency on Unsplash)

Władze miasta Qingdao nad Morzem Żółtym chcą przebadać wszystkich mieszkańców. Oznacza to masowe testy dla 9 mln osób. Wszystko dlatego, że w jednym z miejscowych szpitali wykryto ognisko zakażeń koronawirusem.

 

 

W placówce tej, specjalizującej się w leczeniu chorób płuc, przebywało kilka osób, które zachorowały na COVID-19. Jednak w ostatnich dniach wykryto kilkadziesiąt przypadków infekcji, które udało się powiązać właśnie z tym szpitalem.

Wczoraj (11 października) było to 12 przypadków – sześć bezobjawowych i sześć, w których doszło do rozwinięcia się wywoływanej przez koronawirusa choroby COVID-19. W całych Chinach stwierdzono zaś stwierdzono 44 przypadki (21 objawowych i 23 bezobjawowe).

Dziś natomiast stwierdzono w Chinach 53 przypadki – 21 objawowych oraz 32 bezobjawowe. Nie informowano jednak o żadnych nowych przypadkach z Qingdao, a nawet z prowincji Shangdong, gdzie znajduje się to miasto. Nie wiadomo jednak dlaczego nie ma nic o Qingdao i Shangdong w dzisiejszym raporcie epidemicznym.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Źródłem zakażeń jeden ze szpitali?

Zarówno wczoraj, jak i dziś zdecydowana większość odnotowanych przypadków to tzw. przypadki zawleczone, czyli wykryte u osób, które przyjechali do Chin z zagranicy. Ale właśnie w Qingdao stwierdzano ostatnio tzw. zakażenia rodzinne, czyli takie, do których doszło już na chińskim terytorium.

Większość z nich prowadzi właśnie do miejscowej Kliniki Chorób Klatki Piersiowej. Placówka została już zamknięta. Zakażenie stwierdzono bowiem u dawnego pacjenta tego szpitala, który jednak leczył się na COVID-19, ale na gruźlicę, z którą zmaga się od lat.

Zakażenie koronawirusem stwierdzono u tego mężczyzny już po opuszczeniu placówki, więc nie było pewności, że ma ono związek z pobytem w szpitalu. Ale służby sanitarne krótko potem odnotowały też kolejne tajemnicze zakażenie u innego mężczyzny, a następnie u jego żony.

Okazało się, że drugi chory mężczyzna krótko – od lipca do września – pracował w Klinice Chorób Klatki Piersiowej, gdzie wykonywał prace naprawcze. Dokładnie w tym samym czasie leczył się tam pierwszy chory mężczyzna. Wiele wskazuje więc na to, że do zakażeń doszło właśnie na terenie tego szpitala. Być może zawiodły procedury sanitarnego bezpieczeństwa.

Chiny: Masowe testy w Wuhan, nowe ogniska infekcji w Jilin

Trwają wielkie przesiewowe badania mieszkańców miasta Wuhan w środkowych Chinach, gdzie w ubiegłym roku rozpoczęła się pandemia koronawirusa SARS-CoV-2.

Masowe testy dla 9 mln osób w Qingdao

Cała trójka (dwaj mężczyźni oraz żona jednego z nich) zostali już odizolowani. Służby sanitarne rozpoczęły natomiast prowadzenie testów wśród bliskich zakażonych osób, a także wśród pacjentów i pracowników kliniki.

Nie wiadomo czy odnotowane w niedzielę zakażenia także mają związek ze szpitalem. Władze Qingdao o tym nie informowały. Ale jednocześnie poinformowały o tym, że w ciągu najbliższych pięciu dni testom na koronawirusa poddani zostaną wszyscy mieszkańcy nie tylko 6-milionowego miasta, ale całej zamieszkanej w sumie przez ponad 9 mln ludzi aglomeracji.

Zamknięto także oddział ratunkowy centralnego szpitala miejskiego w Qingdao. Nie wiadomo jednak czy ma to związek z zakażeniami w Klinice Chorób Klatki Piersiowej.

Chiny: Najwięcej zakażeń SARS-CoV-2 od marca

Chiny poinformowały, że w ciągu ostatniej doby potwierdzono największa liczbę nowych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 od marca. Większość przypadków stwierdzono u osób, które w ostatnim czasie nie przebywały zagranicą. 

Chiny skutecznie walczą z lokalnymi ogniskami

W Chinach, po wiosennym szczycie zachorowań, sytuacja oficjalnie jest opanowana, a dziennie notowanych jest maksymalnie kilkadziesiąt nowych zakażeń, w większości u osób, które przyjechały z zagranicy.

Kilkakrotnie jednak dochodziło do powstania lokalnych ognisk koronawirusa, m.in. w położonych na północnym wschodzie kraju prowincjach Heilongjiang, Jilin i Liaoning (wiązano je z Chińczykami wracającymi z pracy w Rosji), a także w Pekinie, gdzie doszło do zakażeń na jednym z najpopularniejszych targowisk. Dzięki zdecydowanym działaniom udało się jednak te ogniska zdusić, choć wymagało to dużych środków i działań na wielką skalę.

W Chinach już raz przeprowadzono operację masowego testowania mieszkańców jednego obszaru. W maju przetestowano 11 mln mieszkańców aglomeracji miasta Wuhan, gdzie w ubiegłym roku rozpoczęła się pandemia.

Chiny: Odkryto nowego wirusa świńskiej grypy. Ma "pandemiczny potencjał"

Chińscy naukowcy odkryli nowy szczep wirusa grypy, który – według ich oceny – ma potencjał, aby wywołać w przyszłości kolejną pandemię. Pojawił się niedawno i atakuje przede wszystkim świnie, ale jest też w stanie zakazić człowieka.

Liczba wszystkich zakażonych w Chinach nieujawniona

W sumie od grudnia ubiegłego roku (gdy chińskie władze przyznały, że na terenie prowincji Hubei i w mieście Wuhan rozprzestrzenia się nowy typ koronawirusa) odnotowano w Chinach ponad 85,5 tys. zachorowań na COVID-19 oraz 4634 zgony z tego powodu. Oficjalnie ostatni zgon osoby chorej na COVID-19 odnotowano w tym kraju 17 maja.

Ale chińskie rządowe statystyki budzą wątpliwości u części epidemiologów na świecie. Owa oficjalnie liczba 85,5 tys. chorych dotyczy tylko infekcji, które są wyraźnie objawowe. Nie wiadomo ile osób zakaziło się w Chinach bezobjawowo lub skąpoobjawowo. Dane o infekcjach asymptotycznych chińskie władze podają dopiero od pewnego czasu.