Chiny: Wyzwanie czy zagrożenie? Między Ameryką i Europą nie ma konsensusu

NATO, Jens Stoltenberg

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg na konferencji prasowej po spotkaniu szefów dyplomacji państw NATO, 4 marca 2022 r. [© NATO]

Ameryka i Europa są podzielone czy traktować Chiny jako „zagrożenie” czy „wyzwanie” dla bezpieczeństwa.

 

„Rosnący wpływ Chin zmienia kształt świata, co ma bezpośrednie konsekwencje dla naszego bezpieczeństwa i demokracji”, powiedział sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg w wywiadzie dla Athens-Macedonian News Agency (ANA). 

Dodał, że „chińska polityka wymuszania będzie stanowić zagrożenie i wyzwanie dla bezpieczeństwa Zachodu”.

Kilka tygodni wcześniej w Davos Stoltenberg ostrzegł, że kraje zachodnie nie powinny przehandlować bezpieczeństwa za zysk ekonomiczny. Wskazał na ryzyko, jakie niesie ze sobą pozostawienie bliskich więzi gospodarczych z Rosją i Chinami bez kontroli.

Niektóre państwa Europy i Ameryka mają rozbieżne podejście co do tego, czy określać Pekin – podobnie jak Moskwę – „zagrożeniem” dla bezpieczeństwa. W zeszłym roku przywódcy NATO podkreślili, że Chiny stanowią wyzwanie, na które trzeba odpowiedzieć.

Stoltenberg: NATO nie pozostawi Szwecji i Finlandii samych w razie ataku

Szef NATO odwiedził Finlandię i Turcję – dwa kraje ubiegające się o członkostwo w Sojuszu.

W UE nie ma konsensusu ws. Chin

„Transatlantyckie poglądy na temat Chin od dawna są rozbieżne, ale ostatnio stopniowo się zacieśniają”, powiedział EURACTIV.com Bruno Lete, ekspert ds. bezpieczeństwa i obrony w The German Marshall Fund.

„Niemniej jednak państwa członkowskie UE zachowują praktyczne podejście do Chin, głównie ze względu na współzależności gospodarcze. Państwa UE nie są jednomyślne, czy Chiny stanowią zagrożenie, i na razie konsensus określa Chiny jako strategicznego konkurenta”, zaznaczył i dodał, że nowa strategia NATO ma być zgodna z tą linią.

Prawdopodobnie NATO będzie też dążyć do zminimalizowania współpracy z Chinami w zakresie budowy infrastruktury i łańcuchów dostaw.

Waszyngton, zwłaszcza pod rządami byłego prezydenta Donalda Trumpa, od dawna naciskał, aby kraje europejskie wykluczyły z sieci 5G chińskie technologie, takie jak chiński producent sprzętu telekomunikacyjnego Huawei.

„Administracja Trumpa stawiała UE w sytuacji, w której proszono ją o zaakceptowanie polityki <Ameryka przede wszystkim i przeciw Chinom> (America First and Against China), ale to nie wyszło Waszyngtonowi na dobre”, twierdzi Lete. 

„Administracja Joe Bidena jest bardziej wyważona, rozumie, że Europejczycy mają swoje własne relacje z Pekinem, ale mimo to naciska na unijne stolice, aby wzięły pod uwagę obawy dotyczące bezpieczeństwa (…)”, dodał.

Niedawno sekretarz stanu USA Antony Blinken przyznał, że nawet jeśli wojna wywołana przez prezydenta Rosji Władimira Putina w Ukrainie nadal będzie trwała, to USA i tak będą się skupiały na wyzwaniach stawianych przez Chiny.

„Chiny są jedynym krajem, który chciałby przekształcić porządek międzynarodowy oraz ma, w coraz większym stopniu, siłę gospodarczą, dyplomatyczną, wojskową i technologiczną, która może im na to pozwolić”, stwierdził Blinken.

Tyle wyniosła pomoc militarna Niemiec dla Ukrainy

W ciągu pierwszych trzech miesięcy rosyjskiej inwazji na Ukrainę rząd w Berlinie zezwolił na dostarczenie broni i sprzętu wojskowego o wartości 350 mln euro.

Niemcy obawiają się konkurencji

Coraz twardsze stanowisko NATO i UE wobec Chin widoczne jest też w Niemczech, twierdzi Tim Rühlig z Niemieckiej Rady Stosunków Zagranicznych (DGAP).

„Obecnie niemiecki rząd pracuje nad nową strategią wobec Chin, która najprawdopodobniej będzie zawierała bardziej krytyczne podejście, uwzględniające zależność od łańcucha dostaw, zwłaszcza w świetle ostatnich doświadczeń z zależnością od Rosji w sektorze energetycznym”, powiedział.

„Kwestią sporną pozostaje jednak stopień, tempo i sposób odłączenia (się od zależności od Pekinu – red.)”, wskazał. Według niego będzie to szczególnie widoczne w silnym sektorze motoryzacyjnym, w którym Chiny są kluczowym rynkiem importowym i eksportowym dla Niemiec. 

Rühlig dodał, że „ponieważ Chiny są głównym graczem w e-mobilności, w najbliższych latach przestaną być szansą rynkową, a staną się przede wszystkim konkurentem dla niemieckiego przemysłu samochodowego”.

„Zmniejszenie krytycznej zależności od Chin jest trudniejsze i zajmie więcej czasu niż uniezależnienie się od Rosji, ale konsensus co do tego, że musimy to zrobić i przyjąć bardziej krytyczne podejście, stale rośnie”, stwierdził.

Blinken: To nie Rosja, a Chiny są najpoważniejszym wyzwaniem

Sekretarz stanu USA przyznał, że Waszyngton będzie się koncentrować na Chinach nawet w czasie rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Francja: Ograniczanie ryzyka

Po objęciu urzędu prezydenta przez Emmanuela Macrona w 2017 r. we Francji również pojawiły się głosy nawołujące do zwiększenia ograniczeń chińskich inwestycji, większej ostrożności i stworzenia strategii przemysłowej, która z czasem wyeliminuje chiński wkład.

„Podejście rządu francuskiego do Chin polega na ograniczaniu ryzyka, zwłaszcza jeśli chodzi o transfer technologii i bezpośrednie inwestycje zagraniczne”, powiedział EURACTIV.fr Mathieu Duchâtel, dyrektor Programu Azja w Instytucie Montaigne.

Dodał, że „podejście francuskie jest oficjalnie neutralne w stosunku do Pekinu, choć w znacznym stopniu uwzględnia realia chińskiej potęgi gospodarczej”. 

W tym kontekście Francja odegrała ważną rolę przy uzgadnianiu w 2020 r. unijnego rozporządzenia, ustanawiającego ramy kontroli bezpośrednich inwestycji zagranicznych.