Chiny: Nowe zakażenia koronawirusem wokół stolicy, 28 mln ludzi w kwarantannie

Photo by Tedward Quinn on Unsplash

Nowe ognisko zakażeń koronawirusem powstało w okalającej Pekin prowincji Hebei. Ostatniej dobry stwierdzono w Chinach najwięcej rodzimych zakażeń od ponad pięciu miesięcy. Kwarantannę nałożono na cztery miasta, w których mieszka łącznie 28 mln osób.

 

Ostatniej doby w Chinach stwierdzono 115 przypadków infekcji koronawirusem SARS-CoV-2, które doprowadziły do pojawienia się objawów COVID-19. Aż 107 z nich było tzw. zakażeniami rodzimymi, czyli takimi, do których doszło już na chińskim terytorium. To najwięcej od 30 lipca ubiegłego roku.

To ponadto tylko tzw. infekcje objawowe. Zakażenia bezobjawowe klasyfikuje się w Chinach osobno i nie zawsze informacje na ten temat pojawiają się w komunikatach Narodowej Komisji Zdrowia. Ostatniej doby było to 38 przypadków. Sytuacja wydała się władzom w Pekinie na tyle poważna, że wdrożyły awaryjne kroki.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Nowe zakażenia wokół Pekinu

Ogniskiem zakażeń jest położona w północno-wschodniej części kraju prowincja Hebei, która okala stolicę. Sam liczący 21,5 mln mieszkańców Pekin i jego bezpośrednie okolice to tzw. terytorium wydzielone. Podobnie jest z położonym nieopodal 13-milionowym miastem Tiencin.

To właśnie w Hebei odnotowano 90 rodzimych objawowych zakażeń koronawirusem. Oprócz tego 16 przypadków wykryto w północnej, graniczącej z Rosją prowincji Heilongjiang, a jeden w centralnej prowincji Shanxi.

W Hebei i Heilongjiang na nogi postawiono wszystkie służby przeciwepidemiczne. W pierwszej z tych prowincji w trzech miastach – Shijiazhuang, Xingtai i Langfang – zamieszkanych łącznie przez prawie 23 mln ludzi, wprowadzono ścisłą kwarantannę domową mieszkańców. Podobnie zrobiono w liczącym ponad 5 mln mieszkańców mieście Suihua w Heilongjiang.

We wszystkich tych miastach ścisły lockdown potrwa przynajmniej tydzień, ale możliwe będzie jego przedłużenie. W samym Pekinie na razie żadnych nowych obostrzeń nie wprowadzono, ale zaostrzono kontrole osób przyjezdnych.

Chiny jednak wpuszczą międzynarodową misję WHO

Nie wiadomo jednak czy badacze z WHO będą mogli wjechać do Wuhan, gdzie stwierdzono pierwsze zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2

Obawy przed Chińskim Nowym Rokiem

Chinom udało się zdusić epidemię COVID-19, która uderzyła głównie w prowincję Hubei (to inna prowincja niż Hebei) w marcu ubiegłego roku i od tego czasu – mimo pojawienia się kilku większych ognisk, m.in. w Pekinie, portowym mieście Qingdao czy prowincjach Heilongjiang i Liaoning – udało się nie dopuścić do drugiej fali masowych zakażeń.

Ale chińskie władz bardzo obawiają się nadchodzącego okresu świątecznego. Tradycyjny Chiński Nowy Rok, nazywany też Świętem Wiosny to dla Chińczyków najważniejsze święto. Dla wielu ludzi niezwykle ważne jest spędzenie tego dnia z całą rodziną w swojej rodzinnej miejscowości.

Ponieważ wielu Chińczyków pracuje bądź studiuje z daleka od domu, w okresie poprzedzającym Nowy Rok podróżują, często nawet na drugi kraniec kraju. Noworoczne podróże Chińczyków to obecnie największa doroczna migracja ludzi na świecie. W tym roku święto przypadnie 12 lutego, a Rok Szczura zostanie wówczas zastąpiony Rokiem Bawoła.

I właśnie takie masowe migracje mogą sprzyjać rozprzestrzenieniu się koronawirusa, dlatego w Hebei i Heilongjiang lockdowny wprowadzono tak szybko. Natomiast władze innych prowincji apelują, aby ich mieszkańcy zrezygnowali w tym roku z podróży do innych części kraju.

W Szanghaju już wprowadzono obowiązek odbycia kwarantanny w domu lub specjalnym ośrodku po powrocie z tych części Chin, gdzie notowane są obecnie zakażenia koronawirusem. Z kolei niektóre firmy chcą premiować pracowników, którzy nie wezmą urlopu na okres świąteczny.

Koronawirus: Kiedy szczepionka dla najuboższych państw świata? Chiny wkraczają do gry

Rząd Chin wykorzysta akcję masowych szczepień dla wzmocnienia wpływów na świecie?

Świętowania na razie nikt nie zakazuje

Ale Nowego Roku nikt w Chinach na razie nie ma zamiaru odwoływać. „Nawrót pandemii na dużą skalę w okresie świątecznym jest mało prawdopodobny, jeśli środki kontroli i zapobiegania zakażeniom będą odpowiednio stosowane” – oświadczył wicedyrektor Chińskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom Feng Zijian.

Z kolei Wang Bin z Narodowej Komisji Zdrowia poinformowała, że już 10 mln Chińczyków otrzymało chińską szczepionkę na koronawirusa Sinovac. Jej całkowitą skuteczność chińskie służby epidemiologiczne oceniają na 50,4 proc. (takie wyniki dała trzecia faza testów klinicznych prowadzonych w Brazylii), ale Sinovac ma według deklaracji Pekinu w 100 proc. zapobiegać ciężkim i średnim przebiegom COVID-19, zaś w 78 proc. przebiegom łagodnym.

Bin przekazała też, że w ciągu ostatniego roku bardzo wzmocniono możliwości laboratoriów diagnostycznych, które obecnie są w stanie wykonać ponad 12,5 mln testów na koronawirusa dziennie. „To dziesięciokrotnie więcej niż rok temu” – zapewniła urzędniczka.