Chiny nie uznają ataku Rosji na Ukrainę za inwazję

Xi Jinping i Władimir Putin, źródło: Kremlin.ru (CC BY 4.0)

Xi Jinping i Władimir Putin, źródło: Kremlin.ru (CC BY 4.0)

Chińska dyplomacja unika w odnoszeniu się do sytuacji na Ukrainie oraz rosyjskich działań używania słowa „inwazja”. Zamiast tego Pekin apeluje do obu stron o „powściągliwość i powstrzymanie się od eskalacji napięcia”.

 

Chińskie media, informując o walkach na Ukrainie przyjmują narrację mediów rosyjskich. W programach informacyjnych mówi się o „specjalnej operacji wojskowej”, ale nie padają słowa „agresja” czy „inwazja”.

Ukraina zrywa relacje dyplomatyczne z Rosją. Ukraińska armia odpiera rosyjską agresję

Napływają informacje o zaciętych walkach między wojskami ukraińskimi i rosyjskimi.

Pekin nie potępia Moskwy

Pekin nie potępił też Rosji za wszczęcie działań zbrojnych wobec Ukrainy, a rzeczniczka chińskiego MSZ Hua Chunying wręcz skarciła zagranicznych dziennikarzy używających słowa „inwazja” i nazwała to „tendencyjnym zachowaniem”.

„To typowy sposób zadawania pytań przez europejskie i amerykańskie media, wykorzystując słowo >>inwazja<< w tendencyjny sposób. Chiny pilnie obserwują rozwój wydarzeń. Rosja podejmuje decyzje w oparciu o własną ocenę sytuacji i interesy” – oświadczyła. Zaprzeczyła jednak, że Pekin miałby obecnie wspierać Moskwę.

„Rosja jest Stałym Członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ oraz niezależnym I autonomicznym państwem. Strona rosyjska prowadzi własną dyplomację i strategię wyłącznie w oparciu o własną ocenę sytuacji i interesy narodowe” – podkreśliła Chunying.

Jednocześnie przekazała apel władz Chin do – jak to ujęto – „obu stron”, aby „zachowały powściągliwość oraz powstrzymały się od eskalacji napięcia”. Zapowiedziała, że Pekin nie będzie przekazywać ani sprzedawać uzbrojenia żadnej ze stron. Rzeczniczka MSZ Chin oskarżyła też USA o „podsycanie napięć”.

Sekretarz generalny ONZ do Putina: W imię ludzkości niech pan powstrzyma wojnę!

Działania Rosji potępiła też większość członków Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Chiny o „uzasadnionych obawach przed NATO”

Chińska dyplomacja już wcześniej twierdziła też, że „Rosja ma uzasadnione obawy wobec NATO”. Przywódca Chin Xi Jinping spotkał się też przy okazji rozpoczęcia Igrzysk Olimpijskich w Pekinie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Potem ogłoszono, że obaj uzgodnili, że Rosja i Chiny „będą się wspierać dyplomatycznie na arenie międzynarodowej”.

Jeszcze w nocy zaś ambasador Chin przy ONZ Zhang Jun próbował dystansować się od sytuacji i podczas nagłego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa w Nowym Jorku wezwał „wszystkie strony sporu do deeskalacji sytuacji”.

Chińskie media przypominają zaś styczniową wypowiedź ministra spraw zagranicznych Chin Wanga Yi, który sekretarzowi stanu USA Antony’emu Blinkenowi powiedział, że „uzasadnione obawy Rosji wobec NATO trzeba potraktować poważnie i rozwiązać ten problem”.

Jednocześnie chiński MSZ zaapelował do chińskich obywateli na Ukrainie o to, aby zaczęli nosić w widocznym miejscu na ubraniu lub przyczepili do samochodów państwowe barwy. Pekin już kilka dni temu wezwał swoich obywateli do opuszczenia terytorium Ukrainy.