Chiny: Masowe testy w Wuhan, nowe ogniska infekcji w Jilin

W Chinach życie wraca do normalności, ale wciąż wykrywane są zakażenia, fot. Unsplash/Macau Photo Agency

W Chinach życie wraca do normalności, ale wciąż wykrywane są zakażenia, fot. Unsplash/Macau Photo Agency

Trwają wielkie przesiewowe badania mieszkańców miasta Wuhan w środkowych Chinach, gdzie w ubiegłym roku rozpoczęła się pandemia koronawirusa SARS-CoV-2. Tymczasem w północno-wschodniej prowincji Jilin wystąpiło nowe ognisko choroby.

 

Wuhan razem z przedmieściami liczy aż 11 mln mieszkańców. To stolica prowincji Hubei i dziewiąte pod względem populacji chińskie miasto. To tam w ubiegłym roku rozpoczęła się pandemia choroby COVID-19 polegającej m.in. na ostrym, obustronnym zapaleniu płuc.

Nowe ognisko koronawirusa w Wuhan

W Wuhan niedawno zniesiono ostre zasady kwarantanny, a jego mieszkańcy mogą w miarę normalnie funkcjonować i podróżować po reszcie kraju. W ostatnich dniach stwierdzono jednak kilka zakażeń koronawirusem.

Do szpitala trafił z zapaleniem płuc 89-letni mężczyzna, który okazał się być zainfekowany SARS-CoV-2. Potem infekcję wykryto u jego żony oraz kilku bliskich osób, np. sąsiadów. Większość przypadków była jednak bezobjawowa.

Chińskie władze bezobjawowych przypadków nie wliczają do oficjalnej liczby wykrytych zakażeń. Robią więc inaczej niż np. kraje europejskie, w tym Polska. Dotąd nieznana jest też liczba odnotowanych infekcji bezobjawowych. Zliczane są jedynie osoby, u których rozwinęła się choroba COVID-19.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Dziś w Chinach tylko 4 nowe zachorowania

Od pewnego czasu chińska Narodowa Komisja Zdrowia, która codziennie od niemal 5 miesięcy organizuje konferencje prasowe, zaczęła jednak podawać zarówno przypadki objawowe, jak i bezobjawowe, choć wymienia je osobno.

Dziś poinformowano o 4 zachorowaniach na COVID-19 (i wliczono je do oficjalnej statystyki) oraz o 11 przypadków bezobjawowych. Nie było natomiast ani jednego zgonu. Dotąd oficjalnie zachorowały w Chinach kontynentalnych 82 933 osoby, a 4633 zmarły.

Dodatkowo wykryto 1053 przypadki w Hong Kongu (dziś przybył jeden nowy) oraz 4 zgony w tym autonomicznym regionie. Z kolei w Makao (dawnej kolonii portugalskiej) stwierdzono od początku pandemii 45 przypadków, ale od kilku tygodni nie było ani jednego nowego.

Najtrudniejsza sytuacja w prowincji Jilin

Wszystkie cztery nowe zachorowania na COVID-19 stwierdzono w położonej w północno-wschodnich Chinach prowincji Jilin, która graniczy z Koreą Północną oraz Rosją. To tam ostatnio wykrywanych jest najwięcej tzw. rodzimych zakażeń, czyli takich, do których doszło już na terenie Chin, a nie zagranicą (to tzw. przypadki zawleczone).

Największe ognisko w prowincji Jilin znajduje się w liczącym 255 tys. mieszkańców mieście Shulan, gdzie stwierdzono w ostatnich dniach ponad 40 nowych zachorowań. Od niedzieli (10 maja) w mieście obowiązuje pełny lockdown, a mieszkańcy mogą opuszczać miejsca zamieszkania tylko, aby kupić jedzenie lub leki.

Do wychodzenia z domu uprawniona jest tylko jedna, wyznaczona osoba. Wstrzymano również komunikację miejską oraz dalekobieżne autobusy i pociągi. Kolejne zachorowania wykryto w drugim co do wielkości mieście prowincji – Jilin City, które zamieszkuje prawie 1,5 mln osób. Tam wykryto dotąd 26 przypadków.

Słowenia jako pierwsza w Europie ogłasza koniec epidemii koronawirusa

Rząd Słowenii oficjalnie ogłosił w całym kraju koniec epidemii koronawirusa SARS-CoV-2.

Zakażonych jest więcej?

W Jilin City oraz podległych mu administracyjnie gminach podniesiono jednak alert epidemiczny do poziomu średniego. 8 tys. ludzi trafiło do ścisłej kwarantanny. W ciągu ostatniej doby pobrani od ponad 13 tys. osób próbki, aby przebadać je pod kątem występowania RNA koronawirusa.

Istnieją bowiem obawy, że w Jilin City jest więcej zakażonych. Jedna z chorych osób pracuje w firmie sprzątającej biura i w minionym tygodniu pracowała w aż 7 różnych budynkach. Inni chorzy odwiedzali zaś supermarkety i centra handlowe.

Choć Jilin City nie zostało objęte lockdownem, autobusem lub pociągiem mogą z niego wyjechać tylko ci, którzy mają świeży wynik badania przesiewowego pokazujący, że nie mieli styczności z nowym patogenem.

W Wuhan przetestują wszystkich mieszkańców

Masowe testy rozpoczęto zaś w Wuhan. Chińskie władze chcą tam przesiewowo przebadać wszystkich mieszkańców, czyli 11 mln osób. Do dziś miano już pobrać próbki od 3 mln z nich.

Podobne plany przetestowania wszystkich mieszkańców mają m.in. Islandia i Andora, ale w tym pierwszym kraju mieszkają tylko 364 tys. mieszkańców, zaś w tym drugim – 77 tys.

W ten sposób służby epidemiologiczne chcą nie tylko wykryć potencjalne ogniska chorobowe, ale także stwierdzić jak wielu mieszkańców mogło być zakażonych bezobjawowo. Takie osoby mogą infekować innych nawet nie wiedząc, że stanowią zagrożenie.

Zainfekowanych o wiele więcej niż sądzimy?

Wcześniejsze badania przeprowadzane przesiewowo w USA (m.in. w Kalifornii i stanie Nowy Jork) oraz w Niemczech sugerują, że nawet 90 proc. zainfekowanych osób nie ma objawów lub ma lekkie objawy przypominające zwykłe przeziębienie.

Dlatego zdaniem amerykańskich naukowców faktyczna liczba zainfekowanych na świecie osób może być nawet 85-krotnie wyższa niż mówią oficjalne dane. Według oficjalnych zestawień od początku pandemii stwierdzono globalnie prawie 4,56 mln infekcji.

Według danych chińskiej Narodowej Komisji Zdrowia obecnie w Chinach choruje na COVID-19 tylko 91 osób, w tym 11 znajduje się na oddziałach intensywnej terapii. Natomiast z powodu bezobjawowej infekcji 619 osób pozostaje w izolacji domowej. Zostaną one dopisane do oficjalnych statystyk tylko, jeśli wystąpią u nich jakieś objawy.

Koronawirus: Zdecydowana większość infekcji dotąd niewykryta?

Zdaniem naukowców z Niemiec wykrytych zostało tylko ok. 6 proc. dotychczasowych infekcji.