Chile zamyka stolicę z powodu koronawirusa

fot. Luis Villasmil/Unsplash

W liczącym 7 milionów mieszkańców Santiago wprowadzono dziś całkowitą kwarantannę. Mieszkańcy chilijskiej stolicy nie mogą opuszczać miasta, ani wychodzić z domu bez istotnego powodu. Wszystko to w związku z nagłym skokiem zachorowań w mieście.

 

Dotąd stwierdzono w Chile ponad 41 tys. zachorowań i ponad 400 zgonów. Zachorowań i zgonów zaczęło jednak w ostatnich dniach coraz szybciej przybywać. Najwięcej zakażeń odnotowano w stołecznym Regionie Metropolitalnym. W samym Santiago zanotowano 80 proc. z wszystkich chilijskich infekcji.

Santiago w kwarantannie

Od dziś w mieście obowiązuje pełny lockdown. Wstrzymano komunikację lotniczą, kolejową i autobusową z Santiago, a mieszkańcy mogą opuszczać domy tylko w uzasadnionych przypadkach, takich jak kupno żywności czy leków. Osoby powyżej 75. roku życia nie mogą wychodzić w ogóle.

Każda opuszczająca dom osoba musi zasłonić usta i nos, a od 22:00 do 5:00 rano obowiązuje godzina policyjna. Za złamanie zakazów grozi mandat w wysokości 60 dolarów.

Władze miasta chcą doprowadzić do sytuacji, w której ruch na ulicach zmniejszy się przynajmniej o 85 proc. W pilnowaniu przestrzegania obostrzeń policję ma wesprzeć wojsko. Na ulice Santiago skierowano aż 14 tys. żołnierzy.

„Chcemy utrzymać wskaźnik przekazywania wirusa poniżej 1 (oznacza on ile osób średnio zakaża jedna zainfekowana osoba – przyp. red.), dlatego wprowadzamy dodatkowe środki. Martwi nas też szybko rosnąca liczba zgonów” – mówił chilijski wiceminister zdrowia Arturo Zuriga.

Zapowiedź wprowadzenia lockdownu sprawiła też, że wielu mieszkańców Santiago postanowiło opuścić stolicę. W piątek, gdy zapowiedziano wprowadzenie nowych obostrzeń na wyjazdach z miasta utworzyły się wielkie korki.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Chile myślało o „paszportach immunologicznych”

Władze Chile w kwietniu chciały wprowadzić tzw. paszporty immunologiczne. Osoby, które przeszły już zakażenie koronawirusem i pozbyły się z organizmu tego patogenu, miałyby według tego pomysłu otrzymać specjalne zaświadczenie (w formie papierowej lub elektronicznej), które pozwoliłoby im legalnie nie przestrzegać obostrzeń. Warunkiem byłoby jednak wykrycie w organizmie wytworzonych przeciwciał.

Pomysł ten skrytykowali jednak chilijscy epidemiolodzy. Wskazali na to, że może to prowadzić do sytuacji, w której niektóre osoby chciałyby celowo zakażać się koronawirusem, aby – licząc na łagodną lub nawet bezobjawową infekcję – zdobyć taki „paszport”.

Naukowcy zwracają też uwagę, że wciąż nie ma pewności czy przechorowanie zakażenia koronawirusem daje ludziom całkowitą odporność, ani jak długo mogłaby ona potrwać. Być może zależy to od konkretnego organizmu.

Po stronie chilijskich epidemiologów stanęła też Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). „Większość badań wykazuje, że w organizmach ozdrowieńców zostały wytworzone przeciwciała. Jednak w niektórych przypadkach ich poziom jest bardzo niski, co może wskazywać, że kluczowa w procesie zdrowienia jest też odporność komórkowa” – napisano w komunikacie WHO. Władze Chile dotąd nie zdecydowały się na wprowadzenie takich „immunologicznych paszportów”.

Chiny: Masowe testy w Wuhan, nowe ogniska infekcji w Jilin

Trwają wielkie przesiewowe badania mieszkańców miasta Wuhan w środkowych Chinach, gdzie w ubiegłym roku rozpoczęła się pandemia koronawirusa SARS-CoV-2.

Ponad 500 tys. infekcji w Ameryce Południowej

Chile znajduje się wśród tych krajów Ameryki Południowej, gdzie stwierdzono najwięcej na kontynencie przypadków koronawirusa SARS-CoV-2. Południowoamerykańskim liderem w tym zestawieniu jest Brazylia, gdzie stwierdzono od początku pandemii już ponad 235 tys. zakażeń, czyli niemal połowę z wszystkich na kontynencie.

Liczba zakażeń w Ameryce Południowej przekroczyła dziś 500 tys. Na drugim miejscu na kontynencie znalazło się Peru, gdzie wykryto już prawie 90 tys. infekcji. Kraj ten już przedwczoraj wyprzedził w liczbie odnotowanych zakażeń Chiny, gdzie w ubiegłym roku zaczęła się pandemia.

Na trzecim miejscu w Ameryce Południowej znajduje się Meksyk. Tam stwierdzono prawie 50 tys. zachorowań, ale ponad 5 tys. zgonów. To dwa razy więcej niż w Peru, gdzie zmarło dotąd z powodu infekcji koronawirusem 2,5 tys. osób.

Francja: Handel narkotykami spada o 30-40%. Postępująca uberyzacja rynku narkotykowego

Francuski minister spraw wewnętrznych poinformował, że trwający nas Sekwaną dwa miesiące przeciwepidemiczny lockdown sprawił, że handel narkotykami zmniejszył się o 30-40 proc

Obawy o zimę w Ameryce Południowej

Chile znajduje się południowoamerykańskim zestawieniu na czwartym miejscu. Na piątym jest zaś Ekwador – prawie 33 tys. infekcji oraz prawie 2,7 tys. zgonów. W tych pięciu krajach sytuacja epidemiczna jest najtrudniejsza na całym kontynencie.

W szóstej w tym rankingu Kolumbii stwierdzono bowiem niecałe 15 tys. infekcji (i 562 zgony), a na Dominikanie – niecałe 12 tys. infekcji (i 424 zgony). Natomiast w Panamie niecałe 9,5 tys. infekcji oraz zaledwie 69 zgonów, a w Argentynie 7,7 tys. zakażeń i 363 zgony.

WHO obawia się jednak, że sytuacja epidemiczna (i tym samym faktyczna liczba infekcji) jest w Ameryce Południowej mocno niedoszacowana, bo wiele krajów testuje głównie mieszkańców największych miast. Tymczasem na kontynencie rozpoczyna się właśnie zima, co zapewne spowoduje wzrost zachorowań.

Słowenia jako pierwsza w Europie ogłasza koniec epidemii koronawirusa

Rząd Słowenii oficjalnie ogłosił w całym kraju koniec epidemii koronawirusa SARS-CoV-2.