Brazylia: Prezydent Bolsonaro grozi wycofaniem kraju z WHO

Jair Bolsonar - prezydent Brazylii

źródło: flickr/Alan Santos/PR

Prezydent Jair Bolsonaro zagroził, że jeśli Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) nie skończy z zaangażowaniem politycznym, Brazylia zrezygnuje z członkostwa. Tymczasem, na COVID-19 w Brazylii umiera obecnie jedna osoba na minutę.

 

„Albo WHO przestanie być zaangażowane politycznie, albo my również opuścimy struktury” – oświadczył Bolsonaro.

Brazylijski prezydent jednocześnie ogłosił powrót do łask hydroksychlorochiny, leku wykorzystywanego m.in. w leczeniu malarii. Okazało się bowiem, że badania naukowe potwierdzające możliwą szkodliwość leku oparte są na niepewnych źródłach. Podobnie jak Donald Trump, Bolsonaro jest gorącym zwolennikiem stosowania tej substancji w zwalczaniu koronawirusa.

Skandal w świecie nauki. "Lancet" wycofuje artykuł o badaniach nad chlorochiną – potencjalnym lekiem na koronawirusa

„Lancet” wycofuje publikację nt. chlorochiny, czyli potencjalnego leku na koronawirusa.

Co minutę w Brazylii umiera jedna osoba

Groźba opuszczenia przez kraj struktur WHO pojawiła na krótko przed ogłoszeniem, że liczba ofiar COVID-19 przekroczyła 35 tysięcy. Czyni to Brazylię trzecim co do wielkości krajem na świecie pod względem liczby ofiar, zaraz za USA i Wielką Brytanią.

W rzeczywistości jednak trudno oszacować ile naprawdę jest w Brazylii zakażonych i ile osób zmarło, ze względu na to, że władze nie dają sobie rady z masowym testowaniem ludności. Dlatego według doniesień ekspertów rzeczywista liczba infekcji w tym kraju może być znacznie wyższa.

Dodatkowo piątkowe oświadczenie prezydenta podyktowane mogło być zaleceniami WHO przed zbyt szybkim łagodzeniem restrykcji w krajach Ameryki Łacińskiej. Organizacja podkreślała, że decyzje w tym zakresie powinny być podejmowane dopiero w przypadku zmniejszenia się liczby nowych zarażeń i zgonów.

O wysokiej śmiertelności świadczy piątkowy (05.06) apel dziennika brazylijskiego „Folha de S Paulo”, który wskazuje, że minęło zaledwie 100 dni, odkąd Bolsonero opisał wirusa jako „małą grypę”. „Gdy to czytasz właśnie umiera inny Brazylijczyk z powodu koronawirusa” – dodaje gazeta, próbując unaocznić smutną statystykę: umiera obecnie jedna osoba na minutę.

Koronawirus, Brexit, WHO, George Floyd, Nord Stream 2: Najważniejsze fakty z Europy i ze świata

Bezrobocie w USA w maju niższe niż w kwietniu. Koniec czwartej rundy rozmów brexitowych – „Nie ma żadnego postępu”, komentuje Michel Barnier. Chiny odradzają obywatelom wyjazdy do Australii ze względu na rzekomy rasizm wobec Azjatów. Skrót najważniejszych faktów.

„Historia osądzi jego ciężkie winy”

Mimo wysokiej skali zarażeń Bolsonaro opowiada się za szybkim zniesieniem obostrzeń epidemicznych, argumentując, że koszty ekonomiczne przewyższają zagrożenia dla zdrowia publicznego. Ponadto prezydent nawołuje do zaniechania wprowadzania ograniczeń i atakuje gubernatorów za próby przestrzegania polityki sanitarnej. Dodatkowo w czwartek (4 czerwca) Bolsonaro zwrócił się do prokuratora generalnego o pozywanie władz stanowych, jeśli nie otworzą ponownie plaż dla mieszkańców. Naukowcy i lekarze ostrzegają, że stan rozwoju epidemii nie pozwala jeszcze na znoszenie rygorów kwarantanny.

Upolitycznienie kryzysu wywołanego pandemią i bojkotowanie społecznych wysiłków mających na celu wprowadzenie dystansu społecznego skazuje kraj na prawdziwą tragedię, która najbardziej uderzy w biednych ludzi – komentuje jeden z brazylijskich lekarzy walczących z wirusem.

„To nie jest tak, że mamy ideologiczną debatę. Nie, prezydent po prostu pojawia się w każdy weekend na ulicach przyciągając tłumy, nie nosząc maseczki i podważając potrzebę izolacji – to stało się rządową polityką” – komentuje sytuację brazylijska lekarka, Varella. „Historia osądzi jego ciężkie winy” – dodaje.

Według doniesień ministerstwa robionych jest ok. 50 tys. testów tygodniowo, podczas gdy jeszcze miesiąc temu zapowiadano, że będzie ich przeprowadzać 300 tys. dziennie. Lekarze nie radzą sobie z pandemią, tym bardziej, że władza im ją utrudnia. Wielu pracowników służby zdrowia odchodzi. Na domiar złego, tylko w ciągu jednego miesiąca odeszło dwóch ministrów zdrowia z powodu braku poparcia dla działań Bolsonaro.

“Dziś ministerstwo zdrowia nie udziela żadnej pomocy technicznej ani wskazówek poszczególnym stanom, które zdane są na siebie i każde postępuje według swojego uznania – komentuje Julio Croda, lekarz, który odszedł z ministerstwa zdrowia po tym jak usłyszał, że „zgony ludzi starszych poprawiają funkcjonowanie gospodarki”. „Kiedy prezydent kraju nie popiera dystansowania się i kwarantanny, to nie ma szans na izolowanie zakażonych i wypłaszczanie krzywej zachorowań” – dodaje lekarz.