Biden zapowiedział, że USA będą bronić Tajwanu w razie inwazji Chin na wyspę

USA, Wielka Brytania, Australia, Chiny, indo-pacyfik,Biden, Johnson, Pekin, Tajwan

Prezydent USA Joe Biden, (Official White House Photo by Adam Schultz) [The White House]

Prezydent USA obiecał Tajwanowi militarne wsparcie w przypadku ewentualnego ataku ze strony Chin. Pekin ostro tę deklaracje skrytykował. Napięcie wokół Tajwanu trwa już od kilku miesięcy.

 

 

Joe Biden oświadczył podczas transmitowanego w telewizji spotkania z mieszkańcami Baltimore, że USA „są zobowiązane do militarnej obrony Tajwanu przed agresją Chin”. Chińska aktywność wojskowa – morska i powietrzna – wokół wyspy nasiliła się w ostatnich czasie. Liczba prowokacyjnych naruszeń tajwańskiej przestrzeni powietrznej przez chińskie samoloty wojskowe już teraz przekroczyła liczbę takich incydentów w roku ubiegłym.

Chiny mówią o „pokojowym zjednoczeniu”, Tajwan temu nie ufa

Ponadto podczas niedawnej 110-rocznicy Rewolucji Xinhai, która obaliła w Chinach monarchię i jest ważną datą zarówno dla Chin Ludowych, jak i Tajwanu, chiński prezydent Xi Jinping zapowiedział dążenia do zjednoczenia z Tajwanem, choć zastrzegł, że chodzi mu o „drogę pokojową do tego celu”.

Tajwańskie władze były tym jednak oburzone, rozumiejąc słowa Xi jako chęć inkorporacji wyspy. Prezydent Tajwanu Tsai Ing-wen oświadczyła: „Liczymy na poprawę stosunków w Cieśninie Tajwańskiej i nie będziemy działać pochopnie, ale nikt nie powinien żywić złudzeń: Tajwańczycy nie ugną się pod żadnym naciskiem” – podkreśliła.

Z kolei tajwański minister obrony Chiu Kuo-cheng, który najpierw stwierdził, że w jego ocenie Chiny Ludowe uzyskają zdolność do inwazji na Tajwan do 2025 r., potem zastrzegał, że „Tajwan nie rozpocznie wojny z Chinami i w żadnym wypadku sam nie doprowadzi do konfliktu, ale jeśli przeciwna strona podejmie działania militarne, będzie musiał na nie odpowiedzieć „.

Joe Biden: USA i Chiny będą stosować się do porozumienia ws. Tajwanu

Do deklaracji doszło po licznych naruszeniach w ostatnich dniach przestrzeni powietrznej Tajwanu przez chińskie siły powietrzne.

USA w coraz bliższych relacjach z Tajwanem

Tajwan posiada własne, od pewnego czasu już w pełni demokratycznie wybierane władze od 1949 r., gdy po zwycięstwie rewolucji komunistycznej w Chinach kontynentalnych, przywódcy rządzącego dotąd krajem Kuomintangu schronili się z dużą częścią chińskich elit na wyspie, zabierając przy tym jako rodzaj polisy ubezpieczającej m.in. broń jądrową.

Stany Zjednoczone od 1979 r. uznają co prawda Chiny Ludowe – a Pekin prowadzi politykę tzw. jednych Chin, w myśl której zrywa relacje dyplomatyczne z tymi, którzy uznają Tajwan za Republikę Chińską – ale Waszyngton ma na Tajwanie wiele interesów, a amerykański Kongres zezwala na nawet na dostarczanie Tajwańczykom uzbrojenia.

USA – obok Japonii – są także największym donatorem szczepionek na koronawirusa dla Tajwańczyków. Władze w Tajpej miały wiele kłopotów z samodzielnym sprowadzeniem preparatów, a o blokowane dostaw oskarżały Pekin.

Chiny Ludowe uznają natomiast Tajwan za swoją zbuntowaną prowincję i zapowiadają odzyskanie nad nią kontroli, nie wykluczając przy tym także środków militarnych.

Tajwan otwiera placówkę dyplomatyczną w Wilnie i zacieśnia relacje z Litwą. Co na to Pekin?

Pierwsza placówka dyplomatyczna w Europie ze słowem „Tajwan” w oficjalnej nazwie ma zostać otwarta tej jesieni.

Chiny oburzone deklaracją Bidena

Słowa Bidena to najpoważniejsze jak dotąd zerwanie z dotyczącą Tajwanu tzw. strategią niejednoznaczności. Rozwijając bliskie i coraz ważniejsze z powodu rozpychania się Chin na Indo-Pacyfiku relacje z Tajwanem, jednocześnie nigdy nie deklarował wprost zamiaru wojskowej obrony wyspy.

Dzisiejsza zmiana retoryki wzburzyła Pekin. „Chiny nie dopuszczają możliwości żadnych ustępstw w sprawach, które uznają za swoje kluczowe interesy” – oświadczył rzecznik chińskiego MSZ Wang Wenbin. Wezwał jednocześnie w imieniu władz swojego kraju, aby USA „nie wysyłały błędnych sygnałów” zwolennikom niepodległości na Tajwanie.