WHO wyklucza istnienie tzw. wietnamskiego wariantu koronawirusa

azja-Who-Wietnam-pandemia-chiny-indie-nowy-szczep-COVID19-

Koronawirus SARS-CoV-2 występuje na świecie w wielu wariantach, ale te odkryte w Wielkiej Brytanii, Indiach, RPA i Brazylii są uważane za najgroźniejsze (Photo by Fusion Medical Animation on Unsplash)

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) nie traktuje odkrytej w Wietnamie odmiany koronawirusa SARS-CoV-2 jako nowego szczepu. Uznaje ją za jeden z podtypów tzw. indyjskiej mutacji tego patogenu.

 

 

W ubiegłym tygodniu media obiegła wiadomość o pojawieniu się nowego szczepu koronawirusa. Miejscem jego odkrycia był Wietnam i to władze tego właśnie kraju jako pierwsze o tym poinformowały.

Wietnam: Odkryto nowy wariant koronawirusa – jest połączeniem brytyjskiego i indyjskiego

Ministerstwo Zdrowia Wietnamu poinformowało o wykryciu w tym kraju nowego wariantu koronawirusa SARS-CoV-2, który łączy w sobie cechy dwóch innych niebezpiecznych odmian – brytyjskiej i indyjskiej. To ona ma odpowiadać za wzrost liczby zakażeń w ostatnim miesiącu.

 

Wietnam należał dotąd do …

Coraz więcej zakażeń w Wietnamie

Nowa odmiana miała być hybrydą znanych już odmian „brytyjskiej” i „indyjskiej”, co czyniło ją potencjalnie bardzo niebezpieczną, ponieważ oba te szczepy cechują się zdolnością do szybkiego przenoszenia się między ludźmi.

To właśnie pojawieniem się nowej mutacji koronawirusa tłumaczono nagły przyrost zachorowań na COVID-19 w Wietnamie, czyli kraju, który dotąd wzorcowo walczył z pandemią, ponieważ na ponad 90 mln mieszkańców stwierdzono do początku maja tylko 3 tys. zakażeń i zaledwie 35 zgonów.

Tymczasem tylko w maju liczba wykrytych od początku pandemii infekcji koronawirusem podwoiła się, a obecnie jest to już ponad 8,1 tys. przypadków. To wciąż niewiele, ale przyrost chorych jest teraz w Wietnamie najszybszy w historii.

Za ogniska zakażeń w znajdujących się na terenie dwóch północno-wschodnich prowincji – Bac Ninh i Bac Giang – miała odpowiadać właśnie nowa, szybko się rozprzestrzeniająca mutacja koronawirusa.

WHO zmienia nazwy wariantów SARS-CoV-2. Grecki alfabet pozwoli uniknąć stygmatyzacji

Celem jest uproszczenie terminologii związanej z koronawirusem.

WHO: Nie ma „wariantu wietnamskiego”

Teraz jednak specjaliści WHO, po przeanalizowaniu kodu genetycznego patogenu z próbek pobranych w Wietnamie, wykluczyli istnienie tzw. wietnamskiego szczepu SARS-CoV-2. Uznali bowiem, że szerzący się tam wirus jest tylko lekko zmodyfikowaną wersją szczepu „indyjskiego”, który obecnie coraz bardziej szerzy się w Azji.

„Takie drobne regionalne różnice w wyglądzie wirusa są naturalne. W świetle obecnie obowiązujących definicji nie możemy w przypadku Wietnamu mówić o nowej mutacji. Zgodnie z metodologią WHO coś takiego jak >>wariant wietnamski<< nie istnieje” – powiedział w wywiadzie dla japońskiego dziennika „Nikkei” szef biura WHO w Wietnamie dr Kidong Park.

Nie jest to jednak dla Wietnamczyków duże pocieszenie, ponieważ tzw. wariant indyjski koronawirusa jest obecnie uważany za jeden z najniebezpieczniejszych obok tzw. wariantów brytyjskiego, brazylijskiego i południowoafrykańskiego.

Wszystkie cztery są uważane przez WHO za „niepokojące” z powodu swojej zdolności do łatwiejszego przenoszenia się między ludźmi niż starsze warianty patogenu. Dlatego też cztery „warianty niepokojące” wypierają w wielu miejscach na świecie swoich łagodniejszych poprzedników.

WHO jednocześnie odeszła od nazywania ich „geograficznie”. Aby nie stygmatyzować żadnego kraju na świecie, używa do ich nazywania liter greckiego alfabetu. Od początku czerwca „wariant brytyjski” nazywa się Alfa, „południowoafrykański” – Beta, „brazylijski” – Gamma, a „indyjski” – Delta.