Austria: Kanclerz nie chce przyjęcia uchodźców z obozu Moria. Spór doprowadzi do kryzysu w rządzie?

Kanclerz Austrii Sebastian Kurz

Kanclerz Austrii Sebastian Kurz [Twitter, @sebastiankurz]

Mimo apeli władz Wiednia, a także wielu środowisk politycznych i Konferencji Episkopatu Austrii, kanclerz Sebastian Kurz nie zgadza się na przyjęcie stu uchodźców ze spalonego obozu Moria w Grecji. Czy rozdźwięk w sprawie migracji zagrozi koalicji chadeków z Zielonymi?

 

W nocy z wtorku na środę w największym w Europie obozie dla uchodźców Moria na greckiej wyspie Lesbos doszło do pożaru. Straty oszacowano aż na 99 proc. W wyniku spłonięcia obozu ponad 12 tys. osób pozostało bez dachu nad głową.

Z pomocą Grecji, która nie jest w stanie natychmiastowo zapewnić schronienia takiej liczbie osób, pospieszyły inne państwa UE. Niemcy i Francja zadeklarowały, że przyjmą 400 uchodźców. Taką formę udzielenia wsparcia odrzucają jednak państwa, których rządy są szczególnie przeciwne masowej imigracji, takie jak Austria, Polska i Węgry.

Niemcy i Francja przyjmą uchodźców ze spalonego obozu Moria. Donald Tusk przestrzega UE przed nową debatą o relokacji

Szef Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk radzi państwom UE jak najszybciej zorganizować pomoc, aby uniknąć powtórki z destrukcyjnej debaty o relokacji uchodźców.

Kanclerz wyklucza przyjęcie uchodźców z Grecji

Po pożarze w obozie Moria Wiedeń ogłosił chęć przyjęcia pod koniec września setki dzieci ze zniszczonego ośrodka. Plany zostały jednak zablokowane przez szefa rządu.

Sebastian Kurz od kilku dni utrzymuje, że Austria nie przyjmie ani jednego uchodźcy z ośrodka. Kanclerz obawia się wzrostu niekontrolowanej migracji i problemów z asymilacją przybyszów. Kurz zamieścił w internecie krótkie orędzie, w którym porównał sytuację z Morii do kryzysu migracyjnego z 2015 r.

„Jeśli teraz poddamy się presji, powtórzymy błąd popełniony w 2015 r.”, oświadczył austriacki kanclerz. „Nie chcemy dawać ludziom złudnej nadziei”, dodał. Odnosząc się do systemu relokacji uchodźców zastosowanego w przypadku kryzysu migracyjnego w latach 2015-2016 austriacki kanclerz stwierdził, że w obecnej sytuacji nie byłby w stanie pogodzić tego „nieludzkiego”, jak go określił, systemu ze swoim sumieniem. Przypomniał w tym kontekście o „okropnych” zdjęciach imigrantów tłoczących się na budapeszteńskich dworcach.

Kurz stwierdził, że zastosowana wówczas polityka „otwartych granic” jedynie zachęciła „tysiące, potem dziesiątki tysięcy, a w końcu miliony” przybyszów do podjęcia niebezpiecznej drogi w celu dostania się do Europy. W konsekwencji, jak zaznaczył, wzbogacili się nielegalni przemytnicy, a wiele osób utonęło na Morzu Śródziemnym.

Pomoc? Tylko na miejscu

Jak podkreślił austriacki kanclerz, Austria będzie opowiadać się za rozwiązaniem problemu migracji w sposób „holistyczny”, na szczeblu europejskim. Zdaniem Kurza „nie potrzeba tutaj polityki symbolizmu”, jaką zastosowały Niemcy i Francja, zgadzając się na przyjęcie 400 osób ze spalonego ośrodka.

Według szefa austriackiego rządu problem masowej migracji do Europy może być jedynie „rzeczywiste, długofalowe wsparcie dla krajów pochodzenia imigrantów, dobra perspektywa gospodarcza dla krajów afrykańskich i ochrona granic zewnętrznych (UE – red.)”.

Kanclerz nie wykluczył wsparcia Grecji w związku z pożarem obozu, jednak zaznaczył, że Austria chce pomagać uchodźcom „na miejscu”.

Media zauważają, że postawa Sebastiana Kurza w sprawie migracji do UE pozostaje niezmienna od czasów kryzysu migracyjnego, gdy opowiadał się na mocną ochroną granic.

Austriacki rząd wnosi oskarżenie przeciw szpiegującemu dla władz Turcji. Ankara odpiera zarzuty

Austria wniesie oskarżenie przeciwko osobie, która przyznała się do szpiegowania na rzecz Turcji, poinformowało tamtejsze MSW. Minister stwierdził wysokie prawdopodobieństwo szeroko zakrojonej działalności wywiadowczej Turcji na terenie Austrii.

Rozdźwięk w koalicji

Podejście do migracji jest jedną z kluczowych kwestii, które dzielą dwie partie tworzące obecny rząd: Austriacką Partię Ludową (ÖVP) Sebastiana Kurza i Zielonych Wernera Koglera. Opór kanclerza wobec przyjęcia przez Wiedeń uchodźców z obozu Moria wywołał natychmiast stanowczy sprzeciw koalicjantów. Jest to pierwszy poważny rozdźwięk między oboma ugrupowaniami od czasu utworzenia gabinetu na początku tego roku.

„Mamy nadzieję, że kanclerz Kurz nie odwróci się od pomocy ludziom”, stwierdziła pochodząca z partii Zielonych wiceburmistrz Wiednia Birgit Hebein. Ostrzejsza w słowach była rzeczniczka partii Ewa Ernst-Dziedzic, która napisała na Facebooku, że „UE nie może działać jak Europejskie Guantanamo, odstraszając potencjalnych przybyszów”. Potwierdziła także, że sprawa uchodźców z greckiego obozu jest kością niezgody między koalicjantami.

Pełniący funkcję wicekanclerza Kogler zapowiedział, że będzie rozmawiał z Kurzem i starał się skłonić go do zmiany decyzji w sprawie inicjatywy przyjęcia części mieszkańców spalonego ośrodka.

Powołał się w tym aspekcie na inne kraje, które już zadeklarowały podobną formę pomocy dla Grecji, przywołując jako przykład Niemcy i Holandię. „Jeśli (premier Bawarii – red.) pan Söder czy (premier Holandii – red.) pan Rutte mogli to zrobić, to Austria też może”, argumentował.

Austria: Nawet 100 tys. euro odszkodowania za Ischgl. Rząd przygotowuje się do drugiej fali w turystyce

Austriacki rząd przygotowuje się na sezon zimowy w turystyce. Jakie są plany Wiednia odnośnie branży hotelarskiej?

Sprzeciw opozycji i Kościoła katolickiego wobec decyzji kanclerza

Nieustępliwa postawa Kurza i odmowa przyjęcia uchodźców wzbudziła też oburzenie ze strony opozycyjnej Socjaldemokratycznej Partii Austrii (SPÖ), „skonsternowanej nieczułą postawą kanclerza”. Komentując nagranie opublikowane przez szefa rządu liderka partii Pamela Rendi-Wagner podkreśliła, że „ratowanie życia nie jest polityką symbolizmu”, o której wspominał Kurz. Przypomniała w tym aspekcie słowa z Talmudu: „kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat”.

Wiceszef partii Jörg Leichtfried wezwał rządzących do pilnego „położenia kresu biedzie dzieci” ze zniszczonego ośrodka, których przyjęcia chce stolica. Zapowiedział wystąpienie w tej sprawie z oficjalnym wnioskiem, który będzie dla Zielonych „sprawdzianem” ich politycznej niezależności i gotowości, by stanąć w obronie wartości.

Do przyjęcia grupy uchodźców z ośrodka na wyspie Lesbos wezwała rząd także Konferencja Episkopatu Austrii. Biskupi zadeklarowali, że Kościół może udzielić schronienia części z nich.

W sobotę grecka policja użyła gazu łzawiącego wobec mieszkańców zniszczonego obozu, którzy usiłowali opuścić wyspę Lesbos i ostro protestowali przeciwko blokadom. Na miejscu trwa budowa nowego, prowizorycznego ośrodka dla uchodźców.