Australia chce od Chin przeprosin za zdjęcie australijskiego żołnierza opublikowane na Twitterze

Australijski żołnierz podczas patrolu w Afganistanie, źródło: Wikipedia/ISAF Headquarters Public Affairs Office (CC BY 2.0)

Australijski żołnierz podczas patrolu w Afganistanie, źródło: Wikipedia/ISAF Headquarters Public Affairs Office (CC BY 2.0)

Premier Australii potępił umieszczenie przez jednego z rzeczników chińskiej dyplomacji w internecie zdjęcia przedstawiającego australijskiego żołnierza trzymającego nóż na gardle afgańskiego dziecka. Chiński dyplomata oskarżył Australijczyków o zbrodnie wojenne. Władze w Canberze wskazują, że to fotomontaż.

 

Obrazek, jaki rzecznik MSZ Chin Zhao Lijian umieścił na swoim oficjalnym koncie na Twitterze przedstawia żołnierza w mundurze wojsk australijskich trzymającego nóż na gardle afgańskiego chłopczyka, który z kolei ściska w dłoniach jagniątko. Tłem dla postaci są flagi Australii i Afganistanu.

Zdjęciu towarzyszył też wpis o treści: „Jesteśmy zszokowani mordem afgańskich cywilów i więźniów dokonanym przez australijskich żołnierzy. Zdecydowanie potępiamy takie czyny i wzywamy do pociągnięcia ich do odpowiedzialności”.

W ostatni piątek (27 lipca) poinformowano bowiem o wszczęciu postępowania wobec 13 australijskich żołnierzy jednostek specjalnych, którzy mieli nadużyć siły wobec cywilów podczas misji w Afganistanie.

Władze Australii skrytykowały wpis chińskiego dyplomaty, a także – powołując się na swoich ekspertów ds. fake newsów – uznały zdjęcie za fotomontaż. W istocie żołnierz i chłopiec zostali sfotografowani osobno w dwóch różnych sytuacjach, a tylko sprawny grafik komputerowy połączył ich w jedno ujęcie.

Australijskie władze żądają od Chin przeprosin. Premier Scott Morrison zwołał dziś (30 listopada) konferencję prasową, aby potępić publikację zdjęcia, które określił jako „naprawdę odrażające”. Dodał, że Pekin „powinien się wstydzić tak prowadzonej dyplomacji”.

Czego dotyczy śledztwo w armii Australii?

Wewnętrzne dochodzenie armii australijskiej wykazało natomiast, że na przestrzeni lat 2005-2016 doszło do śmierci 39 afgańskich cywilów z rąk 25 australijskich żołnierzy. 13 wojskowym grozi obecnie usunięcie ze służby i możliwe dalsze kroki karne.

Ustalono bowiem, że owych 39 cywilów nie zginęło w przypadkowym ostrzale lub jako postronne ofiary wymiany ognia z talibami lub innymi grupami zbrojnymi, ale w wyniku brutalnego zachowania australijskich żołnierzy. Ofiary były rolnikami, robotnikami czy jeńcami.

Jak ujawnił dowódca australijskiej armii gen. Angus John Campbell do tych zabójstw miało dochodzić w związku z tzw. inicjacją bojowych nowych żołnierzy. Ci, którzy nie mieli okazji zastrzelić nikogo w zbrojnej potyczce, prowokowali jakieś sytuacje, w wyniku których ginęli cywile, a potem fingowano na miejscu zbrodni ślady świadczące o wymianie ognia.

Zabójstwa te miały być przez lata tuszowane w z powodu – jak to ujęto – „kultury milczenia” w armii. Udało się jednak je ujawnić i obecnie trwa dalsze śledztwo. Wśród ofiar nie było jednak, jak sugerował chiński dyplomata, żadnych dzieci.

Zaostrza się spór chińsko-australijski. Chiny nakładają zaporowe cła na wina z Australii

To najnowsza odsłona coraz poważniejszego sporu między Pekinem a Canberrą.

Coraz gorsze stosunki Australii i Chin

Relacje australijsko-chińskie są coraz trudniejsze, a pogarszać zaczęły się kilka miesięcy temu. Chiny są oburzone na Canberrę za domaganie się międzynarodowego śledztwa ws. przyczyn pandemii COVID-19. Pierwsze zakażenia wywołującym tę chorobę koronawirusem SARS-CoV-2 stwierdzono rok temu w chińskiej prowincji Hubei. Świat dowiedział się o nowym niebezpiecznym patogenie dopiero pod koniec grudnia.

Dodatkowo Australia często upominała się o prawa człowieka w Chinach, a zwłaszcza o los Ujgurów – muzułmańskiej mniejszości ostro przez Pekin represjonowanej – a także o respektowaniu autonomii Hongkongu.

Chińskie władze aresztowały natomiast chińską dziennikarkę o australijskim obywatelstwie pod zarzutem szpiegostwa. Korespondenci australijskich mediów w Chinach krótko potem uciekli z Państwa Środka (z pomocą swoich placówek dyplomatycznych) w obawie przed podobnym losem.

Chiny postanowiły też ukarać Australię nakładając wysokie (wynoszące nawet 212 proc.) cła na wina oraz wstrzymując import australijskiego drewna i węgla. Pekin grozi także dalszymi wysokimi cłami, m.in. na cukier, miedź i homary.

Chiny nie mają jednak zamiaru ani wstydzić się za wpis rzecznika swojego MSZ, ani za niego przepraszać. „To władze Australii powinny się wstydzić za swoich żołnierzy zabijających cywilów w Afganistanie” – inna z rzeczniczek chińskiej dyplomacji Hua Chunying, gdy zapytano ją o dzisiejszą konferencję premiera Australii.