Prezydent Andrzej Duda dziś na szczycie NATO w Brukseli. Spotka się z Macronem i Johnsonem

Andrzej Duda, Polska

Prezydent Andrzej Duda na szczycie NATO w Brukseli w 2018 r. / Zdjęcie: NATO [NATO Newsroom]

Prezydent Andrzej Duda, który uczestniczy dziś w szczycie NATO w Brukseli, spotka się tam z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, premierem Wielkiej Brytanii Borisem Johnsonem oraz premierem Macedonii Północnej Zoranem Zaewem, przekazał szef BBN Soloch.

 

„Oczekujemy, że na szczycie NATO zostanie wyraźnie podniesiona i potwierdzona kwestia kontynuowania amerykańskiego zaangażowania w bezpieczeństwo Europy, w tym wschodniej flanki NATO”, stwierdził szef Biura Polityki Międzynarodowej Krzysztof Szczerski.

“Czekamy na to, jaką koncepcję bezpieczeństwa przedstawi strona amerykańska. Oczekujemy, że będzie w niej bardzo wyraźne podniesione to, o czym administracja Prezydenta (USA Joego – red.) Bidena mówiła już wcześniej, czyli sprawa kontynuowania, a nawet wzmocnienia zaangażowania amerykańskiego w bezpieczeństwo Europy, w tym wschodniej flanki NATO”, oświadczył wczoraj (13 czerwca) szef BPM przypominając, że takie właśnie było przesłanie prezydenta Bidena na szczyt Bukaresztańskiej Dziewiątki. “Oczekujemy, że zostanie to potwierdzone na szczycie NATO w Brukseli” – cytują Krzysztofa Szczerskiego służby prasowe prezydenta.

NATO: Obywatele krajów Sojuszu chcą dalszej współpracy, ale tylko 1/3 państw przeznacza 2 proc. PKB na obronność

Polacy są najbardziej przychylni twierdzeniu, że ich kraj powinien pomóc zaatakowanemu sojusznikowi.

Polska oczekuje deklaracji ws. nowej koncepcji strategicznej

Natomiast minister Paweł Soloch podkreślił, strona polska oczekuje deklaracji sojuszników, że na kolejnym spotkaniu przywódców przyjmą nową koncepcję strategiczną. „Spodziewamy się, że państwa członkowskie w pewien formalny sposób zadeklarują, że kolejny, przyszłoroczny szczyt NATO doprowadzi od przyjęcia nowej koncepcji strategicznej, która – to ważne dla Polski i krajów regionu – odniesie się przede wszystkim do wzmacniania kolektywnej obrony i odstraszania – tego, co wiąże się z wojskowym wymiarem NATO”, powiedział  szef BBN.

„Będziemy przypominać na szczycie o dążeniach Gruzji, Ukrainy, Mołdawii do zbliżenia, a docelowo członkostwa w strukturach euroatlantyckich, NATO i UE” – cytuje szefa BBN komunikat opublikowany wczoraj na stronie internetowej prezydenta. Wyraził także oczekiwanie, że szczyt przyjmie powstały z inicjatywy sekretarza generalnego Jensa Stoltenberga raport „NATO 2030” dotyczący przyszłości Sojuszu. Soloch zwrócił także uwagę, że do 10-osobowego zespołu opracowującego raport Polska skierowała europosłankę, byłą szefową polskiej dyplomacji Annę Fotygę.

„To był jeden z elementów naszego wkładu w przygotowania szczytu. Nasza reprezentantka uzgadniała pewne kwestie z innymi państwa regionu i przedstawiała wspólne stanowisko, konsultacje obejmowały w pierwszym rzędzie z państwa Bukaresztańskiej Dziewiątki” – przypomniał szef BBN. Wspomniał też o udziale Andrzeja Dudy w majowym szczycie B9, w którym wirtualnie wzięli udział także sekretarz generalny NATO i prezydent Stanów Zjednoczonych.

Szczyt Bukareszteńskiej Dziewiątki: "NATO i współpraca z USA kluczowe dla bezpieczeństwa Europy"

Przywódcy B9 i ich amerykański odpowiednik Joe Biden potwierdzili wolę dalszego zaangażowania we współpracę transatlantycką i wzmacnianie wspólnego bezpieczeństwa.

Postulaty Polski na szczycie NATO

Soloch zapowiedział, że na dzisiejszym szczycie Polska będzie przypominać o dążeniach Gruzji, Ukrainy i Mołdawii do zbliżenia, a docelowo członkostwa w strukturach euroatlantyckich, NATO i UE. Zwrócił przy tym uwagę na kontakty Polski „z państwami wykazującymi pronatowskie aspiracje” i jako przykład wymienił Ukrainę.

Szef BBN uważa bowiem, że szczyt, który ma zatwierdzić nową koncepcję strategiczną, powinien również uwzględnić plan działań na rzecz członkostwa państw dążących do przyłączenia się do Paktu. Zapewnił przy tym, że Polska jest zadowolona z kierunków prac zainicjowanych w 2019 r. na szczycie w Londynie w ramach projektu NATO 2030. Według Solocha powodem jest nie tylko fakt, że położono tam nacisk na wspólną obronę, ale też na „wzmocnienie współpracy na różnych poziomach między państwami NATO i kwestię utrzymania pewnych priorytetów w relacjach z Rosją”.

„Uważamy, tak jak większa część naszych sojuszników, że w postawie Rosji i jej polityce nie nastąpiły zmiany, które uzasadniałyby zmianę formuły bardzo ograniczonego obecnie dialogu, który toczy się od momentu rosyjskiej agresji na Ukrainę”, podkreślił Paweł Soloch. Przypomniał przy tym, że zgodnie z zapowiedziami Jensa Stoltenberga dzisiejsze rozmowy w Brukseli dotyczyć będą także Chin i zwrócił uwagę, że brukselski szczyt będzie również okazją do spotkania z nowym prezydentem USA.

Wiadomo, że do spotkania Duda-Biden nie dojdzie. „Realizacja umów o współpracy wojskowej między USA i Polską jest kontynuowana, żadnej niekorzystnej zmiany nie widzimy” – uspokajał jednak Soloch.

NATO i USA deklarują "niezachwiane wsparcie" dla Ukrainy. "Rosja musi zaprzestać prowokacji"

Szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba rozmawiał w Brukseli z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem i sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem o perspektywach wsparcia dla Ukrainy w obliczu rosyjskiego zagrożenia.

Soloch o spotkaniu Biden-Putin: przełomu nie będzie

„Szczyt odbędzie się przed spotkaniem Prezydenta Joe Bidena z Prezydentem Rosji Władimirem Putinem, toteż efektem tego szczytu i słów, jakie padną z ust sojuszników, na pewno będzie wpływ na rozmowę, którą Prezydent USA odbędzie dwa dni później z Prezydentem Rosji”, uważa szef BBN. Nie oczekuje jednak znaczącej zmiany w relacjach z Rosją.

„Nie spodziewałbym się przełomu, tym bardziej, że również pierwsza połowa tego roku nie wykazała, by w postępowaniu Rosji cokolwiek się zmieniło. Przypomnę niedawną demonstrację siły na granicy z Ukrainą, zapowiedziane na wrzesień ćwiczenie Zapad. Docierają do nas informacje nie tylko o cyberatakach, ale wprost o akcjach sabotażowych, takich jak na terenie Czech, czy o zamachach w Wielkiej Brytanii i Niemczech”, wyliczał Soloch.

„Na razie żadnych przesłanek, że idzie ku ociepleniu”, zastrzegł uznając, że zawieszenie sankcji, co w praktyce oznacza odblokowanie budowy Nord Stream 2 “to nie jest sygnał, który możemy przyjąć z zadowoleniem”. „Ale nie sądzę, żeby nastąpiła radykalna zmiana w relacjach z Rosją”, podkreślił szef BBN.