Aleksiej Nawalny wybudzony ze śpiączki farmakologicznej, ale wciąż w ciężkim stanie

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny.

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny. / Foto via flickr @Michał Siergiejewicz, licencja (CC BY 2.0)

Otruty neurotoksyną z grupy tzw. nowiczoków Aleksiej Nawalny został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej. Poinformowali o tym lekarze z berlińskiej kliniki, w której przebywa rosyjski opozycjonista.

 

Aleksiej Nawalny był nieprzytomny od 20 sierpnia, gdy na pokładzie samolotu lecącego z Tomska w azjatyckiej części Rosji nagle dostał tajemniczego ataku. Samolot musiał awaryjnie lądować, a opozycjonista trafił do szpitala w Omsku niedaleko granicy rosyjsko-kazachskiej.

Po kilku dniach pobytu w tamtejszej klinice jego rodzinie i współpracownikom udało się uzyskać zgodę na jego transport specjalnym samolotem do Berlina, gdzie jest leczony jako gość rządu niemieckiego i pozostaje pod ochroną służb, które chronią także niemieckich kanclerz czy prezydenta.

To dopiero niemieccy lekarze potwierdzili, że Nawalnego usiłowano śmiertelnie otruć neutoroksyną z grupy tzw. nowiczoków, czyli chemicznym środkiem bojowym opracowanym w ZSRR w latach 70. XX wieku.

Kanclerz Angela Merkel stwierdziła w ubiegłym tygodniu, że Aleksiej Nawalny stał się ofiarą „próby zabójstwa przez otrucie”, której celem było uciszenie opozycjonisty. Zażądała również od Moskwy przeprowadzenia przejrzystego śledztwa w sprawie.

Niemiecki rząd: Aleksiej Nawalny został otruty nowiczokiem

Aleksiej Nawalny „ponad wszelką wątpliwość” został otruty substancją z grupy nowiczoków, poinformował niemiecki rząd, powołując się na ustalenia laboratorium wojskowego. Władze RFN potępiły otrucie.

Nawalny wybudzany ze śpiączki

Jedną z metod leczenia zatruć tego typu substancjami jest utrzymywanie pacjenta w stanie śpiączki farmakologicznej oraz podawanie im substancji, które mogą wesprzeć organizm w usunięciu toksyny. Dedykowanej nowiczokom odtrutki jednak nie ma, a przynajmniej nie jest ona znana poza Rosją.

Dziś (7 września) lekarze z kliniki Charite, gdzie przebywa Nawalny, poinformowali, że udało się go już odłączyć od respiratora i oddycha on już samodzielnie, a także reaguje już na wypowiadane do niego słowa. „Stan ogólny pacjenta się poprawił” – głosi komunikat niemieckich lekarzy.

Wyjaśniono też, że proces wybudzania pacjenta ze śpiączki farmakologicznej jest prowadzony etapami i w przypadku Nawalnego jeszcze trochę potrwa zanim w pełni odzyska świadomość. Nie wiadomo też jak wiele uszkodzeń w jego systemie nerwowym poczyniła zabójcza toksyna. Skutki zatrucia będzie można dopiero ocenić, gdy Nawalny w pełni się obudzi.

Zgodę na upublicznienie informacji o stanie zdrowia rosyjskiego opozycjonisty wyraziła jego żona Julia Nawalna. O stanie zdrowia Nawalnego mówiła też w radiu Echo Moskwy jego rzeczniczka prasowa Kira Jarmysz. Przekazała, że nie można go jeszcze uznać za przytomnego. Dodała, że jego stan wciąż jest ciężki.

NATO wzywa Rosję do ujawnienia informacji o nowiczokach

Sojusz Północnoatlantycki domaga się ujawnienia pełnej informacji o rosyjskim programie stworzenia bojowych środków trujących paraliżujących układ nerwowy z grupy tzw. nowiczoków. Taką substancją otruto opozycjonistę Aleksieja Nawalnego.

Długotrwałe skutki zatrucia

Lekarze ze szpitala Charité nie chcą jednoznacznie wypowiadać się na temat tego, czy Nawalny powróci do pełnej sprawności.

Od samego początku leczenia Nawalnego w niemieckiej placówce nieoficjalnie wspominano o ryzyku nieodwracalnych uszkodzeń mózgu. Jak przypomina „Gazeta Wyborcza”, zatruci sarinem Kurdowie, wobec których Saddam Husajn zastosował broń masowego rażenia w latach 80. użył , jak również ofiary ataku terrorystycznego w metrze w Tokio 1994 r., przez wiele lat zmagały się z problemami neurologicznymi.

Niemcy: MSZ grozi Rosji sankcjami za otrucie Nawalnego. Nie wyklucza wycofania się z Nord Stream 2

Niemiecki rząd nie wyklucza wstrzymania prac nad projektem Nord Stream 2, jeśli Rosja nie podejmie współpracy w celu wyjaśnienia sprawy otrucia Aleksieja Nawalnego, informuje minister spraw zagranicznych Heiko Maas.

Czym jest nowiczok?

Nowiczoki to grupa substancji działających paraliżująco na układ nerwowy. Ten środek bojowy został opracowany pod koniec lat 80. przez pracowników rosyjskiego Państwowego Instytutu Naukowo-Badawczego Chemii Organicznej i Technologii (GNIIOCHT), za co w 1991 otrzymali oni Nagrodę Leninowską.

Działanie nowiczoka, podobnie jak innych fosforoorganicznych trujących środków bojowych (takich jak sarin lub soman), opiera się na blokowaniu enzymów warunkujących funkcjonowanie układu nerwowego, co prowadzi do spowolnienia akcji serca, paraliżu czy drgawek.

Nowiczok jest zaliczany do broni chemicznej zakazanej konwencją z 1993 r., ratyfikowaną także przez Moskwę.

Twórca nowiczoka: Nawalny mógł truciznę wypić w herbacie

Jarmysz zwróciła również uwagę na opieszałość rosyjskich organów ścigania w prowadzeniu dochodzenia nad tym jak to się stało, że Nawalnego otruto. Ponieważ nowiczoki działają dość szybko, wiele wskazuje na to, że rosyjskiego opozycjonistę otruto na lotnisku w Tomsku.

Tego dnia Nawalny nie zjadł śniadania, a jedynie wypił w lotniskowym barze herbatę. Nie wiadomo czy coś jadł na pokładzie samolotu. Być może nowe informacje uda się uzyskać, gdy będzie on w stanie opowiedzieć o przebiegu tamtego dnia.

Wiele wskazuje jednak na to, że Nawalnego otruto drogą pokarmową, a nie jak w marcu 2018 r. w Salisbury w Anglii byłego rosyjskiego szpiega Siergiej Skripala poprzez kontakt toksyny ze skórą. Mówił o tym w wywiadzie dla Radia Wolna Europa jeden z twórców tej substancji, były rosyjski chemik wojskowy Wil Mirzijanow.

Zwrócił bowiem uwagę na to, że nowiczok podziałał na Nawalnego szybciej i mocniej niż na Skripala, a po błędach jakie popełnili sprawcy ataku sprzed 2,5 roku (substancją w formie do spryskania zatruli się przypadkowi ludzie) ktoś mógł chcieć spróbować innej metody.

„Nowiczok w wersji stałej, a nie ciekłej jest dużo bezpieczniejszy dla osób postronnych oraz samego operatora, jak nazywa się osobę stosującą toksynę. Nawet kontakt z substancją przez zwykły papier zapewnia bezpieczeństwo. Można by go nawet dosypać komuś do herbaty gołą ręką” – tłumaczył dziennikarzom Mirzijanow.

Informacji o poprawie stanu zdrowia Nawalnego nie potwierdza na razie Kreml. Rzecznik administracji prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow stwierdził, że Moskwa liczy na to, że zostanie przez stronę niemiecką o wszystkim poinformowana. Ale lekarze z kliniki Charite w Berlinie odpowiadają, że informują o stanie Nawalnego jedynie te osoby, na które zgodziła się rodzina opozycjonisty.