Afganistan: Talibowie zdobywają kolejne miasta, a Amerykanie przyspieszają ewakuację

Talibowie od kilku lat walczą zbrojnie w Afganistanie z Państwem Islamskim Prowincji Chorasan: Flickr/newsonline (CC BY 2.0)

Talibowie od kilku lat walczą zbrojnie w Afganistanie z Państwem Islamskim Prowincji Chorasan: Flickr/newsonline (CC BY 2.0)

Miasta Mazar-i-Szarif na północy oraz Dżalalabad na wschodzie zostały zajęte przez talibów. Oznacza to, że w zaledwie tydzień podbili oni wszystkie duże miasta poza Kabulem. USA zwiększają tymczasem liczbę żołnierzy osłaniających ewakuację.

 

700-tysięczne Mazar-i-Szarif – stolica prowincji Balch i najważniejsze miasto afgańskiej północy, w którym krzyżują się najważniejsze drogi w tym rejonie – upadło wczoraj (14 sierpnia) wieczorem. Walki o ten teren trwały od kilku dni, ale ostatecznie obrońcy się wycofali.

Generał Dostum ucieka do Uzbekistanu

Dwaj najważniejsi komendanci wojskowi z tego regionu – wywodzący się z mniejszości uzbeckiej generałowie Abdul Raszid Dostum oraz Ata Mohammed – mieli uciec do Uzbekistanu. Talibowie zaś umieścili nagrania jak wypoczywają i jedzą posiłek w ociekającym złotem salonie domu Dostuma.

Duża część oddziałów afgańskich Uzbeków również ruszyła w kierunku uzbeckiej granicy, a internet obiegły zdjęcia wielu pojazdów na wybudowanym w latach 80. XX wieku przez ZSRR Moście Przyjaźni na rzecze Amu-Darii, który jest jedynym lądowym połączeniem między Afganistanem a Uzbekistanem.

Położony na wschodzie 265-tysięczny Dżalalabad, który jest stolicą prowincji Nangarhar, talibowie zdobyli natomiast bez walki. Nocą wkroczyli do opuszczonego przez rządowe siły bezpieczeństwa miasta i dziś (15 sierpnia) rano mieszkańcy zobaczyli już powiewające na ważnych budynkach talibskie flagi. Dzięki zajęciu Dżalalabadu wszystkie drogi do Pakistanu kontrolują już rebelianci.

Obecnie talibowie mają pod kontrolą już około 70 proc. powierzchni Afganistanu oraz stolice 20 z 34 prowincji i zacieśniają pierścień okrążenia wokół Kabulu. Zdobyli także dużo nowej broni i pojazdów, a także śmigłowce – radzieckie Mi-17 oraz amerykańskie Black Hawki.

Kanada przyjmie 20 tys. uchodźców z Afganistanu

Tymczasem w Kabulu narasta kryzys humanitarny w związku z przybywaniem uciekinierów z terenów kontrolowanych przez talibów.

Niemcy wysyłają wojsko, Czechy ewakuują dyplomatów

Tymczasem przyspiesza ewakuacja zachodnich ambasad z Kabulu. Wysłanie żołnierzy do osłony tej operacji – oprócz USA, Wielkiej Brytanii i Kanady – zapowiedziały także Niemcy.

Personel niemieckiej ambasady zostanie zmniejszony do minimum, a spadochroniarze z Dywizji Szybkiego Reagowania pomogą w wyjeździe kilkuset niemieckich obywateli, którzy są teraz w Afganistanie. Niemcy chcą zabrać także swoich afgańskich pracowników.

Ewakuację dyplomatów zapowiedziały także Czechy. Czeski minister spraw zagranicznych Jakub Kulhánek poinformował, że personel ambasady czeka już na międzynarodowym lotnisku w Kabulu na samolot do Pragi. Polska natomiast od początku 2015 r. nie ma już placówki w Afganistanie, a sprawy afgańskie podlegają ambasadzie RP w Indiach.

Afganistan: Talibowie zdobyli kolejne ważne miasta. USA wyślą wojsko, aby pomóc w ewakuacji

Ofensywa talibów to prawdziwy blitzkrieg. W ciągu zaledwie jednej dobry afgańscy rebelianci przeję kontrolę m.in. nad położonymi na południu ważnymi miastami Kandahar i Laszkar Gah.

Biden wysyła dodatkowych żołnierzy do Afganistanu

Ewakuację z Kabulu przyspieszają także Amerykanie. Prezydent Joe Biden zadecydował, aby tymczasowy kontyngent wojskowy, który ma osłaniać operację zwiększyć do 5 tys. żołnierzy. Wcześniej miało ich być 3 tys. Pierwsi z nich wylądowali w Kabulu jeszcze w piątek (13 sierpnia) późnym wieczorem.

Amerykańscy dyplomaci otrzymali także polecenie, aby zniszczyć wszystkie ważne dokumenty oraz amerykańskie flagi i amerykańską symbolikę, aby nie zostały one wykorzystane przez talibów do propagandowych celów. W nocy na dachu ambasady lądowały też wojskowe śmigłowce transportowe CH-47 Chinook, które zabierały dyplomatów.

W nocy informowano też o pierwszych strzelaninach na przedmieściach Kabulu, ale nie było potwierdzenia czy to już pierwsze oddziały talibów czy też walki między dotąd prorządowymi milicjami. Jak donosili też znajdujący się jeszcze w Kabulu zagraniczni dziennikarze, w stolicy Afganistanu nie ma także prądu, ale nie wiadomo co jest tego przyczyną.