Afganistan: Talibowie zdobyli Ghazni. To tam wiele lat stacjonowali polscy żołnierze

afganistan-talibowie-ghazni-polska-usa-nato-

Polscy żołnierze w Ghazni zajmowali się także poprawą życia cywilów i ochroną cennych archeologicznie miejsc, źródło: Flickr/ResoluteSupportMedia, fot. Tech. Sgt. James May (CC BY 2.0)

To stolica dziesiątej afgańskiej prowincji jaka wpadła w ręce talibów. Od stolicy kraju – Kabulu – dzieli ich już tylko 150 kilometrów.

 

Oddziały talibów oblegały stolicę prowincji Ghazni – zamieszkałe przez 143 tys. ludzi miasto o tej samej nazwie – od kilku dni. Ostatecznie dziś nad ranem ich rzecznik poinformował, że zajęto miasto, a w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, na których widać talibskich bojowników w miejscowej bazie rządowych sił bezpieczeństwa.

Krótko potem upadek Ghazni potwierdził przewodniczący lokalnej rady Ahmad Fakiri. Według jego słów rebelianci przejęli kontrolę nad głównymi obiektami miasta: urzędem gubernatora, komendą policji i więzieniem. Tym samym Ghazni stało się dziesiątą zdobytą przez talibów w ciągu tygodnia stolicą prowincji.

Położna w centralnym Afganistanie prowincja Ghazni to pierwsza terytorialna zdobycz talibów w tej części kraju. Otwiera ona ponadto drogę do położonego na północny-wschód stołecznego Kabulu, który od miasta Ghazni dzieli zaledwie 150 kilometrów.

Upadek prowincji Ghazni ma także symboliczne znaczenie na polskiej armii. W latach 2007-2014 to właśnie polskie oddziały odpowiadały za bezpieczeństwo tej prowincji i szkolenie miejscowych sił bezpieczeństwa.

Afganistan: Talibowie zdobyli Kunduz i oblegają kolejne duże miasta

Afgańscy talibowie zajęli ósme co do wielkości miasto kraju, czyli położony na północy  Kunduz. W sumie zajęli już cztery stolice prowincji i oblegają kolejne.

 

Liczący 270 tys. mieszkańców Kunduz to ważny ośrodek handlowy i największe dotąd miasto jakie wpadło w ręce …

Ofensywa talibów z północy i południa przenosi się do centrum

Sytuacja w Afganistanie robi się coraz bardziej niebezpieczna dla prozachodniego rządu w Kabulu. Jeszcze wczoraj (11 sierpnia) talibowie zdobyli 95-tysięczne miasto Fajzabad, czyli stolicę położonej na północno-wschodnim krańcu kraju prowincji Badachszan.

To właśnie północna, zwykle najbardziej nieprzychylna wywodzącym się głównie z plemion pasztuńskich talibom i zamieszkała przez inne grupy etniczne (np. Tadżyków czy Uzbeków), część kraju stała się obiektem zmasowanego ataku rebeliantów.

Wyraźnie nie chcą bowiem dopuścić do powtórki sytuacji z lat 1996-2001, gdy na północy istniał walczący z ich władzą Sojusz Północy pod wodzą gen. Ahmada Szaha Massuda. Północ jednak w dużej mierze udało się już talibom opanować.

Kontrolują także większość granic, co odcina rząd w Kabulu od dostaw drogą lądową oraz dochodów z ceł, które można przeznaczać np. na żołd dla żołnierzy rządowej armii. Szykują się także do szturmu na centralne prowincji, a Ghazni stało się pierwszy przyczółkiem.

Niemcy i Holandia zatrzymają deportację uchodźców do Afganistanu

W ubiegłym tygodniu państwa te wraz z Grecją, Austrią i Belgią wystosowały list do KE, domagając się respektowania swojego prawa do odsyłania uchodźców, którym odmówiono azylu.

Walki w kilku miejscach Afganistanu

Ale ciężkie walki toczą się w tym momencie wokół wielu ważnych afgańskich miast, w tym Mazar-i-Szarif na północy, Heratu na wschodzie oraz Laszkar Gah czy Kandaharu na południu.

Ostatnie z tych miast przez całą minioną noc ostrzeliwane było artyleryjsko. W Laszkar Gah, stolicy południowej prowincji Helmand, talibowie zajęli już natomiast komendę główną policji.

We wszystkich miastach obiektem ataków są też przede wszystkim więzienia. Chodzi o to, aby uwolnić przetrzymywanych tam talibów schwytanych w ostatnich latach przez wojska rządowe.