Afera wokół Pegasusa: Senat powołał komisję nadzwyczajną

Senat obrady, źródło twitter PolskiSenat

Senat obrady, źródło twitter PolskiSenat

Senat powołał wczoraj komisję nadzwyczajną ds. wyjaśnienia przypadków inwigilacji przy użyciu systemu Pegasus. Izba ta nie ma bowiem uprawnień do powołania komisji śledczej. Klub PiS nawet nie zgłosił do niej swoich kandydatów, a senatorowie partii rządzącej głosowali przeciwko jej utworzeniu.

 

Dzień wcześniej (11 stycznia) klub Koalicji Obywatelskiej złożył również w Sejmie wniosek o powołanie komisji śledczej ws. wykorzystania systemów inwigilacji takich jak Pegasus wobec parlamentarzystów, dziennikarzy, prawników oraz kandydatów w wyborach w latach 2019-20. Nie wydaje się jednak, żeby jej powołanie było możliwe. Natomiast komisja śledcza ws. Pegasusa może zostać utworzona w Parlamencie Europejskim.

Pegasus: Jak działa oprogramowanie do szpiegowania?

Pegasus to program do inwigilacji. Bez wiedzy użytkownika potrafi odczytywać dane z telefonu, nagrywa rozmowy czy obraz z kamery.

Komisja nadzwyczajna w Senacie

Senat powołał wczoraj komisję nadzwyczajną ds. wyjaśnienia przypadków inwigilacji przy użyciu systemu Pegasus. Za powołaniem komisji głosowało 52 senatorów, przeciw było 45, nikt się nie wstrzymał. Nową komisję tworzy siedmioro senatorów: Marcin Bosacki (KO), Jacek Bury (KO), Gabriela Morawska-Stanecka (PPS), Michał Kamiński (PSL), Magdalena Kochan (KO), Sławomir Rybicki (KO) i Wadim Tyszkiewicz (niezrz.).

W pracach komisji nie będzie uczestniczyć żaden senator PiS, choć pierwotnie swój akces zgłosił należący do klubu tej partii, ale bezpartyjny Jan Maria Jackowski. Dwa z dziewięciu miejsc przeznaczono dla polityków PiS, ale klub wydał swoim parlamentarzystom zakaz członkostwa w komisji “pegasusowej”. Choć ostatecznie Jackowski w komisji się nie znalazł, to głosował za jej utworzeniem.

Przed głosowaniem wnioskodawcy wyjaśniali, że do zadań komisji należeć będzie: wyjaśnienie ujawnionych przypadków nielegalnej inwigilacji z użyciem Pegasusa i naruszeń prawa z tym związanych, ocena wpływu nielegalnej inwigilacji na proces wyborczy, a także opracowanie i wniesienie projektu ustawy reformującej działalność służb specjalnych.

Chodzi o inwigilację izraelskim programem antyterrorystycznym Pegasus trzech osób związanych z opozycją: senatora Krzysztofa Brejzy (w czasie wielokrotnych ataków Pegasusem był szefem sztabu wyborczego KO); adwokata, byłego wicepremiera i szefa MEN w poprzednim rządzie PiS Romana Giertycha oraz prokurator Ewy Wrzosek, która rozpoczęła śledztwo ws. prezydenckich wyborów kopertowych, które się nie odbyły, ale kierowana przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro Prokuratura Generalna błyskawicznie je umorzyła.

Terlecki: Komisja śledcza ws. Pegasusa niepotrzebna

Szef klubu PiS, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki jeszcze w poniedziałek (10 stycznia)  uznał, że komisja śledcza ws. wykorzystania systemu Pegasus jest niepotrzebna. “Komisja śledcza jest niepotrzebna. Nie ma żadnego powodu, żeby ją powoływać dla – powiedzmy – szumu medialnego, który próbuje wywołać opozycja”, powiedział dziennikarzom w Sejmie.

Pytany natomiast o zmianę dotychczasowej narracji rządu po ujawnieniu przez prezesa PiS, wicepremiera ds. bezpieczeństwa Jarosława Kaczyńskiego, że Polska dysponuje Pegasusem (do tego czasu politycy Zjednoczonej Prawicy żarliwie temu zaprzeczali), Terlecki stwierdził, że  „wiele informacji, które dotyczą służb, są informacjami niejawnymi, więc na ogół nie informuje się opinii publicznej o tym, jakimi środkami operacyjnymi posługują się służby”. “Ministerstwo i służby doszły do wniosku, że to nie jest informacja, którą trzeba ukrywać, czy zachować w tajemnicy”, dodał.

"Gazeta Wyborcza": Zakup programu Pegasus przez CBA niezgodny z prawem

Zakup programu Pegasus dla CBA ze środków Funduszu Sprawiedliwości stanowił złamanie prawa.

Kaczyński: Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia

W zeszłym tygodniu (7 stycznia) prezes PiS potwierdził, że polskie służby dysponują programem Pegasus. “Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia”, oświadczył w “Sieci” Kaczyński.

Zapewnił przy tym jednak, że „to kolejna sprawa pod hasłem <<afera z niczego>>”, a “opowieści opozycji o użyciu Pegasusa w celach politycznych to całkowite bzdury”. Zdaniem Kaczyńskiego   doniesienia o inwigilacji Krzysztofa Brejzy, gdy był szefem sztabu wyborczego KO wyborami parlamentarnymi w 2019 r. są nieprawdziwe. „Przegrali, bo przegrali, nie powinni dziś szukać takich usprawiedliwień”, uważa szef partii rządzącej.

Izrael już nie sprzeda szpiegowskiego Pegasusa Polsce i Węgrom. Kraje te miały zostać wpisane na listę autorytarnych

Ze spisu wykreślono zarówno Arabię Saudyjska, Maroko i Azerbejdżan, jak i Polskę czy Węgry.

Afera Pegasusa

Afera Pegasusa w Polsce zapoczątkowała informacja amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, która – powołując się na ustalenia Citizen Lab przy Uniwersytecie w Toronto – poinformowała, że za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus, inwigilowany był syn prezydenta Inowrocławia Ryszarda Brejzy, senator KO Krzysztof Brejza, a także Roman Giertych i Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab, do telefonu Krzysztofa Brejzy włamano się 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r., czyli w czasie kiedy był szefem sztabu wyborczego KO.

Informację tę przekazała potem również międzynarodowa organizacja pozarządowa chroniąca  prawa człowieka Amnesty International, która stwierdziła, że stosowanie programu Pegasus do inwigilowania polityków stanowi zagrożenie dla społeczeństwa obywatelskiego.

Francja zmieni procedury cyberbezpieczeństwa państwa. To skutek afery Pegasusa i podsłuchiwania prezydenta

Wywiad Maroko mógł inwigilować prywatnego smartfona prezydenta Emmanuela Macrona oraz telefony innych członków francuskich władz.

Komisja śledcza ws. Pegasusa również w PE?

Tymczasem grupa polityczna Renew Europe – trzecia siła w Parlamencie Europejskim – domaga się, aby komisję śledczą ws. nadużywania oprogramowania szpiegującego Pegasus przez rządy Polski i Węgier wobec polityków opozycji, prawników i dziennikarzy powołać również w unijnym zgromadzeniu. W wydanym komunikacie zaprosiła przywódców innych grup politycznych do poparcia inicjatywy.

„UE musi przeprowadzić dochodzenie, chronić ofiary i odpowiednio zareagować”, głosi komunikat Renew Europe. Podobnego zdania są m.in. europosłanki Róża Thun (KO) i Anna Donath, które stwierdziły, że koniecznie trzeba “odkryć zakres tych praktyk i znaleźć osoby odpowiedzialne za nielegalne używanie Pegasusa w UE”. “Ochrona praw i prywatności obywateli jest naszym wspólnym obowiązkiem”, cytuje Onet europarlamentarzystki.