WHO przeciw lobbingowi tytoniowemu

Ludzie związani z przemysłem zgodnie twierdzą, że ta dyrektywa może mieć „druzgocące” skutki w niektórych krajach Europy i poza nią.

Chan w swoim przemówieniu na konferencji w New Delhi powiedziała, że w parlamencie ogromna, ponad stuosobowe grupa lobbystów chce zablokować przejście ustawy. Tym stwierdzeniem wsparła ona artykuł opublikowany w gazecie ‘The Guardian’(Opens external link in new windowTUTAJ)

„Ten artykuł to najnowszy przykład wskazujący na wysiłki ze strony firmy Phillip Morris by sabotażować głosowanie nad dyrektywą europejską w sprawie tytoniu” – powiedziała Chan na konferencji, w której według danych francuskiej agencji prasowej AFP wzięli udział delegaci z ponad 55 państw.

Poza tym Chan dodała, że lobbyści próbują opóźnić wejście w życie ustawy aż do zmiany prezydencji Rady Unii Europejskiej, które Grecja ma przejąć w styczniu od Litwy.

To opóźnienie spowodowałoby, że skomplikowany proces wdrażania ustawy w życie, zacząłby się od nowa. Litwa opowiada się za kontrolami tytoniu, zaś Grecja, która posiada jeden z najwyższych wskaźników palaczy na świecie, twardo sprzeciwia się regulacji. 

Głosowanie parlamentu zaplanowano na 10 września. Jednakże w zeszłym tygodniu przywódcy głównych centro-prawicowych ugrupowań w parlamencie – Europejskiej Partii Ludowej, Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy oraz Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy podjęli wspólnie decyzję, aby głosowanie odłożyć na październik.

W zaproponowanej nowelizacji dyrektywy tytoniowej znajduje się zapis o obowiązku uiszczania na opakowaniach papierosów obrazów graficznych ostrzegających przed paleniem. Mają one zajmować powierzchnię aż 75 proc. opakowania, zarówno z przodu jak i z tylu. Europosłowie zamierzają również przypatrzeć się regulacji dotyczącej e-papierosów, które zyskują na popularności oraz rozważą sprawę zakazu sprzedaży papierosów typu slim, wymierzonego głównie przeciwko młodym kobietom.

Nowe centrum dystrybucji papierosów powstaje w Grecji 

Chan dodaje, że Phillip Morris otwiera w Grecji nowe centrum dystrybucji papierosów na Europę. Tę inwestycję grecki rząd określił jako „ważną i symboliczną”. „Tu przemysł liczy na podejście Greków, którzy przekładają korzyści ekonomiczne i handlowe nad obawy o zdrowie publiczne” – powiedziała Margaret Chan na konferencji, podaje francuska agencja prasowa AFP.

W zeszłym tygodniu brytyjska gazeta ‘The Guardian’ opublikowała dowody na to jakoby Phillip Morris miał wydać ogromne sumy na przesunięcie bądź całkowite odstąpienie od głosowania w UE nad dyrektywą tytoniową.

Zagrożenie dla pracy

Lobbyści tytoniowi mówią w Brukseli, że projekt ustawy UE w sprawie regulacji składników w papierosach został ”opracowany przez zaledwie siedmiu członków Parlamentu ” a może on zagrozić pracy ponad 600 000 rolników uprawiających tytoń w Europie, Afryce i Stanach Zjednoczonych.

Przedstawiciel branży tytoniowej powiedział EurActiv, że ta nowelizacja tworzy de facto zakaz dodawania jakichkolwiek składników do wyrobów tytoniowych, poza samymi liśćmi tytoniu. „Z perspektywy tych, którzy tworzą ustawę ten projekt z pewnością wydaje się być w pełni sensowny. Może on jednak mieć zastraszające skutki dla rolników uprawiających inne gatunki tytoniu – takie o cieńszych liściach, które w procesie wytwarzania tytoniu wymagają dodania takiego składnika jakim jest cukier aby wyrównać stratę za część, którą utracono w procesie ususzania” – powiedział.

Nowa dyrektywa celując pośrednio w rolników, może mieć zatem zastraszające skutki w krajach takich jak Polska, Włochy, Francja, Hiszpania czy Bułgaria, gdzie 9000 rolników sprzedaje 90 proc. swoich produktów do UE, ostrzegł przedstawiciel branży tytoniowej. Dodał też, że rolnicy w Malawi, Mozambiku i w stanie Kentucky (USA) również dotkliwie odczują skutki tej dyrektywy. (amw)