Toksyczny związek z papierosem

Na całym świecie żyje ok. 1,1 mld palaczy. W Polsce pali 33 proc. dorosłych, w tym 41 proc. mężczyzn i 27 proc. kobiet. Jednocześnie choroby związane z paleniem zabijają na świecie prawie sześć milionów ludzi rocznie, z czego ponad 600 tys. to bierni palacze. W samej Europie co roku odnotowywanych jest 700 tys. zgonów związanych z paleniem.

„Wystarczy 2-3 lata okazjonalnego palenia, by wpaść w nałóg” – mówi prof. Dorota Górecka, prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc i kierownik II Kliniki Chorób Płuc Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie. „Nikotyna silnie uzależnia – prawdopodobnie dlatego, że szybko przenika do mózgu. Już w 14-15 sekund po zapaleniu papierosa łączy się z odpowiednimi receptorami. Uwalniania się wtedy dopomina, która wywołuje uczucie przyjemności, zaś brak nikotyny u osób uzależnionych powoduje objawy abstynencji” – wyjaśnia.

Jak alarmują specjaliści, do szczególnie częstych następstw palenia należą przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) oraz rak płuca. POChP charakteryzuje się ograniczeniem przepływu powietrza przez drogi oddechowe, któremu trudno przeciwdziałać.

„Chorzy na POChP stanowią ok. 10 proc. dorosłych na świecie i w Polsce. Rozwój schorzenia koreluje z ilością paczkolat (liczba lat palenia pomnożona przez liczbę wypalanych paczek papierosów”) – mówi prof. dr hab. n. med. Jerzy Kozielski – Kierownik Katedry i Kliniki Chorób Płuc i Gruźlicy, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu.

„Nałóg tytoniowy w istotny sposób determinuje nie tylko zachorowania na POChP, ale także na raka płuca. Wśród chorych na POChP, palacze stanowią ponad 90 proc., a wśród chorych na raka płuca 85-90 proc.” – podkreśla prof. Tadeusz M. Orłowski – Kierownik Kliniki Chirurgii Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, Krajowy Konsultant w dziedzinie chirurgii klatki piersiowej. „Natychmiastowe zaprzestanie palenia u chorych na POChP przynosi znaczne korzyści zdrowotne” – dodał.

Jednak jak wynika ze statystyk, zazwyczaj mniej niż 3 proc. prób porzucenia nałogu kończy się trwałym sukcesem.

E-papieros zdrowszą alternatywą?

Część palaczy próbuje rzucić palenie zastępując tradycyjnego papierosa jego elektronicznym odpowiednikiem. „Nie można powiedzieć, że papierosy elektroniczne są zdrowsze” – mówi dr Elżbieta Puścińska – przewodnicząca Sekcji Antytytoniowej Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc. Jak wyjaśniła, o ich wpływie na nasze zdrowie będzie można mówić dopiero za jakieś 30 lat, bo choroby związane z paleniem, np. rak płuc, rozwijają się powoli. Poziom większości rakotwórczych substancji w dymie z e-papierosów jest od 9 do 450 razy niższy niż w zwykłym dymie tytoniowym, ale sama nikotyna, której niekontrolowane ilości wdychają e-palacze także ma wiele szkodliwych działań. „E-papierosy nie dostarczają czystej nikotyny i nie można ich uważać za alternatywę dla leków czy terapii substytucyjnej – podawania czystej nikotyny” – powiedziała dr Puścińska.

Nie daj się zatrzymać

W ramach walki z nałogowych paleniem w 2011 roku Komisja Europejska uruchomiła kampanię „Eks-palacze. Nic ich nie zatrzyma”. Dzięki bezpłatnej platformie iCoach (www.exsmokers.eu), dostępnej także jako aplikacja mobilna na tablet i telefon, z programu skorzystało ok. 380 tys. Europejczyków, w tym ponad 20 tys. Polaków, którzy postanowili rzucić palenie. 40 proc. osób po upływie 3 miesięcy nie powróciło do nałogu.

Narzędzie określa poziom uzależnienia od tytoniu, zapamiętuje wprowadzane przez użytkownika dane o przyczynach nałogu, sytuacjach, w jakich zwykle pali, a następnie drogą mailową dostarcza zestawy ćwiczeń, testy, porady i wskazówki motywujące do rzucenia nałogu.

Założeniem kampanii jest skuteczne dotarcie do pół miliona palaczy do końca 2013 roku.

Nie tylko kampania, ale zmiany w prawie

W grudniu ubiegłego roku Komisja Europejska przedstawiła propozycję zmian w dyrektywie tytoniowej UE, tłumacząc to troską o zdrowie obywateli Unii. Chce bowiem zniechęcić Europejczyków do palenia. Bruksela liczy, że prace nad przepisami zakończą się do grudnia, a zmieniona dyrektywa wejdzie w życie na przełomie 2015 i 2016 roku. Przewiduje ona m.in. zakazu sprzedaży m.in. papierosów mentolowych, a także cienkich, czyli „slimów”.

Część państw członkowskich sprzeciwia się jednak propozycjom KE, wskazując m.in., że skieruje to popyt do szarej strefy, co niekorzystnie odbije się na dochodach do budżetu państwa. (Opens external link in new windowPrzeczytaj więcej…)

W Irlandii wszystkie paczki takie same

Kraje UE, poza działaniami na poziomie unijnym, podejmują również własne działania zmierzające do zmniejszenia liczby nałogowych palaczy. Irlandia będzie pierwszym krajem Unii Europejskiej, który zakaże umieszczania znaków firmowych i kolorów na paczkach papierosów. Ich wygląd będzie zunifikowany – ogłosił tamtejszy minister zdrowia.

Wszystkie znaki firmowe, loga, kolory i grafiki od początku 2014 roku mają być usunięte z produktów tytoniowych w Irlandii. (jsk)