Kontrowersje wokół dyrektywy tytoniowej

Daleka droga do porozumienia

Zmianę dyrektywy krytykują przedsiębiorcy, m.in. Krajowa Izba Gospodarcza, która wskazuje, że propozycja skieruje popyt do szarej strefy, co niekorzystnie odbije się na dochodach do budżetu państwa. Na zwiększenie nielegalnej sprzedaży wskazuje też Polska Izba Handlu.

Co więcej, Związek Pracodawców Prywatnych Lewiatan podkreśla, że polskie fabryki, wytwarzające głównie slimy i papierosy aromatyzowane, będą musiały zainwestować w zmianę produkcji. Nowe przepisy krytykują także najwięksi producenci tytoniu, jak British American Tobacco czy Philip Morris, przekonując, że młodzi ludzie – których przede wszystkim mają chronić te regulacje – wcale nie preferują papierosów mentolowych.

Zmiany popierają natomiast organizacje związane z sektorem zdrowia, jak Polskie Towarzystwo Programów Zdrowotnych, które uważa, że najważniejsze jest polepszenie stanu zdrowia społeczeństwa, nawet, jeśli spowoduje to negatywne konsekwencje dla firm tytoniowych. Z kolei Europejska Federacja Stowarzyszeń Pacjentów Cierpiących na Alergie i Choroby Dróg Oddechowych wskazuje, że palenie jest szczególnie niebezpieczne dla osób z astmą i alergiami, dlatego opowiada się za bardziej restrykcyjnymi przepisami i lepszą informacją dla konsumentów.

Sprzeczne sygnały?

Senat RP przesłał do Komisji Europejskiej pozytywną opinię ws. dyrektywy tytoniowej, wbrew oficjalnemu stanowisku polskiego rządu. O wyjaśnienie spornych kwestii EurActiv.pl poprosił Małgorzatę Handzlik (Europejska Partia Ludowa, EPL), członka Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów, opiniodawcę dyrektywy. Zapytana, kakie jest stanowisko Polski w tej sprawie, skoro wysyłamy takie sprzeczne sygnały, odpowiedziała: – Sygnały nie są sprzeczne, wręcz przeciwnie. W stanowisku rządu czytamy, że wniosek przyczynia się do zwiększenia harmonizacji rozwiązań pomiędzy państwami członkowskimi, a także do większej pewności prawa, na przykład w obszarze wyrobów zawierających nikotynę. Rząd wyraził zastrzeżenia odnośnie do wprowadzenia zakazu sprzedaży papierosów typu slim oraz zakazu dodawania składników o aromacie charakterystycznym, sprzeciwiając się tym instrumentom.

Jednak, co do zasady, – podkreśla Handzlik – rząd jest zdania, że propozycja jest zgodna z zasadą pomocniczości.  Natomiast zgodnie z art. 12 Traktatu o Unii Europejskiej, parlamenty narodowe przyczyniają się do prawidłowego funkcjonowania Unii, m.in. czuwając nad poszanowaniem zasady pomocniczości i proporcjonalności. Innymi słowy – parlamenty krajowe mają za zadanie sprawdzić, czy te zasady są przestrzegane i w tej kwestii mogą wyrazić opinię zgodnie z nową procedurą wprowadzoną Traktatem z Lizbony. Polski parlament uznał, że zasada pomocniczości nie została naruszona. Rząd również jest tego zdania, sprzeciwia się jednak pewnym instrumentom zaproponowanym w dyrektywie, nie musi to jednak oznaczać kwestionowania zasady pomocniczości.

Nadia Gruszka

 *Wywiad z Małgorzatą Handzlik na EurActiv.pl – http://www.euractiv.pl/gospodarka/wywiad/magorzata-handzlik-w-peni-popieram-dziaania-komisji-ktore-maj-na-celu-zniechcenie-ludzi-modych-do-uywania-produktow-tytoniowych-004635

KOLEJNE KROKI: 

  • 9 września 2013 pierwsze czytanie w Parlamencie Europejskim.