UNWTO: Globalna branża turystyczna straciła przez koronawirusa 460 mld dolarów w niecałe trzy miesiące

Branża turystyczna przeżyła w tym roku jeden z największych kryzysów w swojej historii (Photo by Sunyu on Unsplash)

Branża turystyczna przeżyła w tym roku jeden z największych kryzysów w swojej historii (Photo by Sunyu on Unsplash)

Działająca w strukturach ONZ Światowa Organizacja Turystyki (UNWTO) opublikowała swoje statystyki dotyczące strat w sektorze turystycznym w związku z wybuchem pandemii koronawirusa. W pierwszym półroczu 2020 r. było to 460 mld dolarów.

 

A ponieważ Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) obecny kryzys zdrowotny uznała za pandemię, a więc zagrożenie o skali globalnej, dopiero 11 marca, a większość krajów na świecie zaczęła wprowadzać swoje przeciwepidemiczne obostrzenia jeszcze później, chodzi de facto o straty do jakich doszło w ciągu zaledwie niecałych trzech miesięcy.

Ten rok na straty

Według wyliczeń UNWTO liczba turystów w ujęciu globalnym zmniejszyła się w pierwszym półroczu 2020 r. aż o 65 proc., co kosztowało branżę aż 460 mld dolarów. To straty aż pięciokrotnie wyższe niż gdy w 2009 r. rozkręcał się na dobre poprzedni kryzys gospodarczy wywołany bankructwami wielkich firm finansowych i banków.

Co więcej, wiele wskazuje na to, że choć w wielu miejscach na świecie restrykcje w poruszaniu się zniesiono tuż przed szczytem sezonu turystycznego, to jednak tego roku branża turystyczna już nie uratuje.

UNWTO szacuje bowiem, że w skali całego roku straty będą gigantyczne, zwłaszcza w sektorze turystyki zagranicznej, który skurczy się zapewne w 2020 r. aż o 70 proc. To co prawda nieco bardziej optymistyczna prognoza niż ta, którą UNWTO ogłosiła w maju, gdy spodziewała się aż 80-proc. spadku, ale w ogóle trudno mówić w tej sytuacji o jakimkolwiek optymizmie.

Gruzja nie zniesie kwarantanny dla turystów z Polski. Ale też dla obywateli większości krajów członkowskich UE

Wbrew oczekiwaniom Gruzja postanowiła utrzymać po 1 sierpnia restrykcje graniczne wobec obywateli większości krajów europejskich, w tym Polaków. Tylko turyści z pięciu krajów zostali zwolnieni z obowiązku odbywania 14-dniowej kwarantanny po przylocie.

Małe szanse na poprawę sytuacji w tym roku

Oenzetowska agencja szacuje, że drugie półrocze 2020 r. przyniesie jeszcze większe straty i na koniec bieżącego roku sięgną one od 910 mld do nawet 1,2 bln dolarów. A to sprawi, że 100-120 mln ludzi na świecie straci pracę w turystyce.

„Pandemia to ogromny problem. Z turystyki żyją na świecie miliony ludzi. A tymczasem powrót do poziomu z 2019 r. pod względem podróży zagranicznych turystów zajmie od dwóch do czterech lat” – mówił dyrektor UNWTO Zurab Pololikaszwili.

Szczególnie ucierpią na tym kraje, których gospodarka w dużej mierze zależna jest od napływu turystów z zagranicy. Wśród krajów, które zanotują według Komisji Europejskiej największy spadek PKB w Europie są przede wszystkim takie kraje jak Hiszpania, Grecja, Włochy, Portugalia, Francja czy Chorwacja, a więc europejskie kierunki turystyczne numer 1.

Z kolei w regionie Azji i Pacyfiku (co z kolei wyliczał Azjatycki Bank Rozwoju) najwięcej stracą gospodarczo na pandemii koronawirusa wyspiarskie raje turystyczne, takie jak Fidżi czy Malediwy, których PKB spadnie w tym roku aż o 1/5.

Wakacje 2020: Miliardowe straty w hiszpańskiej branży turystycznej. Sezon uratuje turystyka krajowa?

Branża turystyczna w Hiszpanii tylko w maju straciła ponad 8 mld euro przychodów. „Sezonu już nie da się uratować”, twierdzą pracownicy sektora, ale straty może częściowo zminimalizować krajowa turystyka. Większość Hiszpanów deklaruje chęć spędzenia wakacji w domu. 

Gruzja niemal bez zagranicznych turystów

Kłopot ma także ojczysty kraj dyrektora UNWTO, czyli Gruzja. Choć w tym zakaukaskim kraju jest także spory przemysł oraz branża wydobywcza, turystyka w ostatnich dwóch dekadach zwiększyła udział w krajowym PKB. W 2019 r. ten liczący 3,7 mln mieszkańców kraj odwiedziło aż 9,3 mln zagranicznych turystów.

Do 2025 r. Gruzja planowała przyjmować rocznie nawet 11 mln zagranicznych gości, ale na razie plany te powstrzymała pandemia. Przynajmniej do 30 września kraj ma zamknięte granice lądowe i morskie, zaś drogą lotniczą można tam przybyć jedynie z Monachium, Paryża oraz Rygi. A zgodę na loty mają jedynie trzy linie lotnicze – Lufthansa, Air France oraz Air Baltic.

Obywatele bardzo wielu krajów świata, w tym większości krajów członkowskich UE (dotyczy to także Polaków) muszą po przybyciu do Gruzji odbyć obowiązkową 12-dniową kwarantannę we wskazanym przez lokalne służby miejscu. I to na własny koszt. To sprawiło, że turystów z zagranicy w Gruzji tego lata właściwie nie było.

Co prawda Gruzini także raczej nie wyjeżdżają i ruszyli masowo spędzać lato na gruzińskim wybrzeżu Morza Czarnego czy w swaneckich górach, ale na pewno nie zrekompensuje to niemal całkowitego braku gości spoza kraju.

Wakacje 2020: Które państwa w Europie wprowadzą bon turystyczny?

Pandemia koronawirusa wstrzymała globalną turystykę. Tylko w maju restrykcje epidemiczne obejmowały aż 96 procent światowych destynacji turystycznych.

Polska turystyka też w dołku

Również polski sektor turystyczny notuje duże straty. Branża liczyła się z tym, że zagranicznych turystów będzie w Polsce tego lata bardzo mało, ale oczekiwano, że zrównoważą to wyjazdy samych Polaków, którzy zrezygnują z podróży zagranicznych.

Ale z podanych dziś (16 września) przez Główny Urząd Statystyczny danych wynika, że w czerwcu z turystycznych obiektów noclegowych skorzystało o aż 63,6 proc. mniej turystów niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku. W lipcu ten spadek liczony rok do roku był mniejszy, ale też istotny i wyniósł 34,7 proc.

Az 93,7 proc. osób nocujących w czerwcu w polskich obiektach turystycznych to obywatele naszego kraju. Było to około 1,2 mln ludzi, a więc mniej niż w ubiegłym roku aż o 57,2 proc. Z kolei turystów zagranicznych pojawiło się w naszym kraju tylko około 100 tys. To aż o 88,6 proc. mniej niż w czerwcu 2019 r.

Nieco lepiej było w lipcu. Liczba turystów ogółem była wówczas w Polsce niższa o 34,7 proc., przy czym liczba turystów krajowych była mniejsza o 25,4 proc., a turystów zagranicznych o 68,2 proc. W sumie było to około 9 mln osób, z czego 8,1 mln to obywatele polscy, a 900 tys. – osoby z zagranicy.

Zarówno w czerwcu, jak i lipcu niemal połowa zagranicznych turystów w naszym kraju to obywatele Niemiec. Około 10 proc. stanowili zaś turyści z Ukrainy, którzy w tej klasyfikacji zajęli drugie miejsce.

Sytuacji w polskiej branży hotelarskiej i turystycznej nie uratował więc uruchomiony przez rząd program tzw. bonów turystycznych, których wykorzystano ich dotąd 238 tys. na łączną kwotę 173 mln złotych. Dane takie podała Polska Organizacja Turystyczna.