Słowenia: Pierwszą turę wyborów prezydenckich wygrywa Borut Pahor

Prezydent Słowenii Borut Pahor źródło: oficjalna strona na Facebooku

Wczoraj odbyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich w Słowenii. Wygrał ją dotychczasowy prezydent Borut Pahor, który otrzymał 47,07 proc. głosów. Druga tura za trzy tygodnie – 12 listopada.

 

To już piąte wybory prezydenckie od czasu proklamowania Republiki Słowenii w 1991 r. Centrolewicowy Borut Pahor w drugiej turze zmierzy się z bezpartyjnym Marjanem Šarecem, byłym aktorem, który otrzymał 24,97 proc. głosów, podaje słoweńska agencja STA. Łącznie wystartowało 9 kandydatów – w tym 5 kobiet. Do głosowania uprawnionych było 1,7 mln Słoweńców.

Pahor: Kampania na piechotę

Pahor jest byłym szefem partii Socjaldemokraci (SD), z ramienia której w latach 2008-2012 był premierem Słowenii, a następnie prezydentem. W tegorocznych wyborach, wobec braku nominacji partii, startował jako kandydat niezależny.

Przez komentatorów i prasę Pahor nazywany jest „królem mediów społecznościowych”, zwłaszcza na Instagramie, gdzie oprócz relacji z oficjalnych wizyt zamieszcza zdjęcia m.in. przedstawiające jego sportowe aktywności. Z pasją do sportu związana była jego kampania prezydencka. W ciągu 25 dni Pahor pokonał pieszo blisko 700 kilometrów odwiedzając wsie i miasteczka w całej Słowenii, zachęcając do oddania głosu.

O ile specjaliści od wizerunku chwalą dotychczasowego prezydenta, to ze strony komentatorów politycznych krytykowany jest za zbytnio populistyczne zachowania polityczne, bierność oraz – w opinii wielu – sprowadzenie funkcji prezydenta do roli obserwatora wydarzeń politycznych, nie ich inicjatora.

Wyniki zapowiedzią wyborów parlamentarnych?

Słoweńscy komentatorzy polityczni zwracają uwagę, że wybory prezydenckie są najczęściej prognozą rezultatów najbliższych wyborów parlamentarnych. Jednak te wybory prezydenckie są wyjątkowe, ponieważ za żadnym z dwóch zwycięzców pierwszej tury nie stoi partia polityczna. Jak powiedział PAP słoweński analityk Vlado Miheljak „W przyszłorocznych wyborach do Zgromadzenia Narodowego (Državni zbor) możemy oczekiwać starcia SD i SDS Janeza Janszy„. Czyli dawnej partii Pahora oraz centroprawicy. Chociaż nic nie jest przesądzone, co ilustrują przedterminowe wybory parlamentarne w 2014 r., kiedy „na scenie politycznej, dosłownie w ciągu jednego wieczora, pojawiła się Partia Miro Cerara (SMC), obecnego premiera, która nie miała za sobą żadnej politycznej tradycji ani historii”.

Jak podkreśla analityk, w tegorocznej kampanii zabrakło tematów ważnych, zwłaszcza rozgorzałego ponownie sporu o Zatokę Pirańską z Chorwacją.

Chorwacja i Słowenia grają o miedzę. Kilkaset osób od blisko trzech dekad wciąż nie wie, w którym kraju mieszka

Podzielone gospodarstwa, drogi, a nawet domy – Trybunał Arbitrażowy w Hadze uściślił przebieg granicy między Chorwacją a Słowenią. Nie kończy to jednak trwającego od lat sporu – pisze ze słoweńskiego Kopru wysłannik „Wyborczej”.

 

Wyzwania przed nowym prezydentem

Analitycy ze słoweńskiego Międzynarodowego Instytutu Studiów nad Bałkanami i Bliskim Wschodem (IFIMES) (TUTAJ) wskazują, że od nowego prezydenta oczekuje się wyznaczenia nowych celów w polityce zagranicznej. W ich ocenie sprowadzanie swojego bytu na arenie międzynarodowej do bycia członkiem UE i podążanie za kierunkiem wyznaczonym przez Brukselę jest niewystarczające.

„Słoweńcom potrzebny jest prezydent z wizją, który wspólnie z innymi aktorami politycznymi na słoweńskiej scenie wyznaczy nowe cele polityki zagranicznej w dynamicznie zmieniającym się układzie geopolitycznym. Słowenia powinna ponownie zwrócić swoją uwagę ku Bałkanom Zachodnim, gdzie zwłaszcza po akcesji do UE, najsilniejszą pozycję w regionie wypracowała Chorwacja” – czytamy w analizie Instytutu.