Rada Bezpieczeństwa ONZ zajmie się sytuacją w Arktyce?

Arktyka [Pixabay]

Arktyka [Pixabay]

Niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas odwiedził położone już za kołem podbiegunowym północne rubieże Kanady. Oglądał tam skutki, jakie w Arktyce wywołuje ocieplający się klimat. Poinformował przy tym, że Rada Bezpieczeństwa ONZ być może niebawem zajmie się kwestią topniejącej Arktyki.

 

Heiko Maas odwiedził Instytut Badawczy Nunavut. Pracują tam na stałe niemieccy klimatolodzy, biolodzy czy glacjolodzy. Udał się także z grupą ekspertów do liczącej 7 tys. mieszkańców inuickiej osady Iqaluit na wyspie Ziemia Baffina, gdzie spotkał się z lokalną społecznością. Obiecał mieszkańcom, że nie zostaną sami z problemem ocieplania się klimatu, którzy zaburza miejscowy ekosystem.

„To jest nasza wspólna odpowiedzialność. Niezwykle ważne jest to, że zobaczyłem jak sytuacja tutaj wygląda.” – powiedział Maas. Potem udał się 1 tys. kilometrów dalej na północ do malutkiej osady Pond Inlet, gdzie oglądał topniejące lodowce.

Islandia żegna 700-letni lodowiec

Islandczycy pożegnali 700-letni lodowiec, który zniknął w wyniku zmian klimatycznych. Uroczystość, która odbyła się w pobliżu stolicy Islandii, miała na celu zwrócenie uwagi na zmiany klimatyczne.
 

 

Uroczystość miała miejsce przy wulkanie Okjokull, znajdującym się niedaleko Reykjaviku. Według naukowców przez ponad 700 …

Arktyka ociepla się szybciej niż sądzono

Według danych rządu Kanady ocieplenie klimatu w tym kraju postępuje obecnie 2 razy szybciej niż zakładano jeszcze 10 lat temu. Tereny arktyczne mają się zaś ocieplać nawet 3 razy szybciej. Cofanie się lodowców i rozmarzanie Oceanu Arktycznego to zagrożenie dla ekosystemu, bezpieczeństwa położonych nad wodą miejscowości czy infrastruktury drogowej. Z drugiej strony otwierają się nowe perspektywy transportowe.

Poprzez żeglugę długo niedostępnym dla dużych statków tzw. Przejściem Północno-Zachodnim można bardzo mocno przyspieszyć transport towarów między Europą a Azją, bo nie trzeba by już opływać w tym celu Afryki. Ale pojawienie się nowej drogi prowokuje pytania o to, które z państw tego regionu powinno ją kontrolować.

Tego typu sprawy rozpatruje Rada Arktyczna, w której zasiadają te państwa, których część terytorium leży w obszarze Arktyki – Kanada, USA (za sprawą Alaski), Rosja, Norwegia, Islandia, Szwecja, Finlandia i Dania (za sprawą zwierzchnictwa nad Grenlandią). 13 kolejnych państwa (w tym Polska) ma w Radzie Arktycznej status obserwatora. To za sprawą polskich stacji badawczych, m.in. na Spitsbergenie. Ale status obserwatora mają też tak odległe od Arktyki kraje jak Chiny czy Korea Południowa.

Cenne złoża pod lodowcem

Znaczenie Arktyki powiększa także sukcesywne odkrywanie tam złóż ropy naftowej, gazu ziemnego czy rzadkich minerałów, to jednak w przyszłości może stać się bardzo łatwe. Dlatego już teraz państwa arktyczne toczą spory o to, do kogo powinny należeć niezamieszkałe połacie Arktyki i przedstawiają jako dowód różne wyliczenia wskazujące to jak biegnie podmorski szelf kontynentalny. O sam Biegun Północny spierają się Kanada, Dania i Rosja.

Teraz do obszarów spornych dołączyło Przejście Północno-Zachodnie. Zwierzchnictwa nad tą trasą żeglugową domagają się Rosja, Kanada, USA i Finlandia. Przyspieszające globalne ocieplenie podgrzewa też temperaturę sporów. Podczas majowego posiedzenia Rady Arktycznej, które odbyło się Helsinkach (to Finowie sprawowali wówczas przewodnictwo w pracach Rady), USA zakwestionowały kanadyjskie prawa do Przejścia Północno-Zachodniego. Kanada bowiem chce uznać ten teren za swoje wody wewnętrzne. Posiada bowiem w tym rejonie wiele wysp. Amerykanie chcą jednak, aby utrzymać międzynarodowy charakter tego morskiego szlaku. Swoje roszczenia zgłosiła także Rosja.

Trump chce kupić Grenlandię? Dania mówi: „Nie”

Amerykańskie media poinformowały, że prezydent USA sondował możliwość zakupienia od Danii Grenlandii. Leżąca już w obszarze Arktyki największa wyspa świata podlega władzom w Kopenhadze, choć cieszy się bardzo dużą autonomią. Budzi też coraz większe zainteresowanie, ponieważ znajdują się tam cenne …

Szczyt w Helsinkach bez sukcesu

Szczyt w Helsinkach zakończył się więc bez deklaracji końcowej. Finlandia wydała jedynie oświadczenie, w którym stwierdziła, że „większość krajów członkowskich postrzega zmiany klimatyczne jako fundamentalne wyzwanie dla Arktyki i uznaje pilną konieczność podjęcia działań łagodzących oraz dostosowawczych.” Dlatego sprawą być może zajmie się niedługo Rada Bezpieczeństwa ONZ.

O takiej właśnie możliwości poinformował podczas wizyty w Kanadzie Heiko Maas. Niemcy są obecnie, obok m.in. Polski – niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa. Temat ten pojawił się już na chwilę na ostatnim posiedzeniu Rady. „Jesteśmy zdania, że zmiany klimatyczne będą mieć ekstremalne konsekwencje, nie tylko ekonomiczne, ale też dla bezpieczeństwa międzynarodowego” – powiedział szef niemieckiej dyplomacji.

Maas zaznaczły jednak, że przedmiotem prac Rady będą nie tylko kwestie terytorialne, ale także klimatyczne i środowiskowe.