Pompeo w Czechach: Rosja chce rozbić sojusz państw zachodnich, Chiny gorsze niż ZSRR

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo, źródło: Flickr, fot. Gage Skidmore (CC BY-SA 2.0)

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo, źródło: Flickr, fot. Gage Skidmore (CC BY-SA 2.0)

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo składa wizytę w Europie Środkowej. Podróż po naszym regionie zaczął od Czech. W Pradze zabiegał o udział Amerykanów w budowie czeskiej elektrowni atomowej oraz namawiał do wykreślenia chińskich firm z budowy sieci 5G.

 

Wizyta Mike’a Pompeo w Czechach jest nie tylko pierwszym elementem jego kolejnej europejskiej podróży, ale także jednym z najważniejszych jej punktów. U naszych południowych sąsiadów amerykański sekretarz stanu spędził najwięcej czasu  – ponad dwa dni. W Słowenii, Austrii i Polsce będzie już tylko po jednym dniu.

Wynika to zapewne z tego, że Czechy są dla USA w Europie Środkowej jednym z trudniejszych partnerów. Jest tam bowiem o wiele więcej zrozumienia dla Rosji czy Chin niż np. w Polsce. Jest tak m.in. z powodu prorosyjskiego i prochińskiego nastawienia prezydenta Miloša Zemana.

Rozmowy o Rosji i Chinach

Dlatego spotkanie z głową czeskiego państwa było tylko kurtuazyjne, zaś główne rozmowy toczyły się z premierem Andrej Babišem oraz ministrami jego rządu.

Relacje czesko-rosyjskie uległy jednak w ostatnim czasie dużemu pogorszeniu. Przede wszystkim za sprawą podejrzeń o wysłanie do Pragi zabójców, którzy mieli otruć samorządowców odpowiedzialnych za usuwanie z miasta sowieckich pomników.

Ale w bardzo interesującym Amerykanów projekcie rozbudowy elektrowni atomowej w Dukovanach na południu Czech być może będą brali udział – tak jak w przypadku węgierskiej elektrowni w Paks – Rosjanie. Wśród pięciu starających się o ten kontrakt firm znalazła się też jednak amerykańska spółka Westinghouse.

Natomiast co do Chin, to poglądy w Czechach są już zupełnie inne od tych amerykańskich. Już w ubiegłym roku Praga deklarowała, że nie będzie się poddawać amerykańskim naciskom i nie ma zamiaru wykluczać chińskiej spółki Huawei z budowy sieci 5G, choć Waszyngton wskazuje, że jest ona blisko powiązana z władzami Chin (m.in. tamtejszym ministerstwem obrony) i przez to nie jest wiarygodna w kwestii bezpieczeństwa przesyłu danych.

Choć ostatnie miesiące (i oczywiście amerykańska dyplomacja) przyniosły w wielu europejskich krajach zmianę podejścia i skłoniły je albo do wykreślenia Huawei ze swoich planów budowy sieci telekomunikacyjnej piątej generacji (np. niedawno w Wielkiej Brytanii) lub choćby do ponownego przemyślenia tej kwestii, to jednak Czechy narazie zdania nie zmieniły.

Jeszcze przed przyjazdem do Czech Pompeo liczył na podpisanie tam memorandum o bezpieczeństwie teleinformatycznym, które byłoby wstępem do wykreślania Chińczyków z budowy czeskiej sieci 5G.

„Trendy zaczynają się odwracać od Huawei w miarę jak ludzie na całym świecie zaczynają zdawać sobie sprawę z niebezpieczeństw stwarzanych przez państwo nadzorujące działalność Komunistycznej Partii Chin. Przykładami są Czechy, Polska, Szwecja, Estonia, Rumunia, Dania i Łotwa” – napisał na Twitterze. I dodał, że Grecja już zdecydowała się oprzeć swoją sieć na sprzęcie szwedzkiego Ericssona, którego zresztą Amerykanie (z braku własnych tego typu technologii do eksportowania) mocno w Europie promują.

USA: Sekretarz stanu Mike Pompeo w Polsce na obchodach rocznicy Bitwy Warszawskiej

Jakie są cele wizyty amerykańskiego sekretarza stanu w Europie Środkowej?

Nie podpisano memorandum o bezpieczeństwie telekomunikacji

Tymczasem w Pradze do podpisania owego memorandum ostatecznie nie doszło. Sprawa nie znalazła się nawet w oficjalnym planie wizyty, choć czeski minister spraw zagranicznych Tomáš Petříček, który rozmawiał z szefem amerykańskiej dyplomacji w Pilznie, zapewniał potem w telewizji publicznej, że Czechy „chcą kontynuować współpracę z USA w dziedzinie cyberbezpieczeństwa”. I przypomniał, że Czesi organizują we wrześniu w Pradze międzynarodową konferencję o bezpieczeństwie sieci 5G.

Pompeo wygłosił natomiast przemówienie w czeskim Senacie. Wspomniał w nim, że USA i Czechy „stanowią wspaniały zespół w kwestiach bezpieczeństwa” i przypominał, że Stany Zjednoczone „zawsze będą wspierać Czechy, jeżeli będą one zagrożone.” Chwalił też pozostałe kraje Grupy Wyszehradzkiej za to, że mają podobne podejście.

Jeśli chodzi o zagrożenia, to wskazał przede wszystkim na Rosję i Chiny. Stwierdził, że Moskwa „stara się zniszczyć naszą demokrację i rozbić nasz zachodni sojusz”. Wskazał, że robi to między innym przez szerzenie – także w Czechach – dezinformacji.

Ale najwięcej Pompeo mówił o Chinach. Stwierdził, że także chcą zniszczyć „demokrację w zachodnim stylu” i przypomniał przy tym o ostatnich wydarzeniach w Hongkongu. Uznał też, że „pod pewnymi względami Chiny są dziś dla Zachodu trudniejszym przeciwnikiem, niż kiedyś, podczas zimnej wojny, był ZSRR”.

Argumentował to tym, że „współczesne Chiny są uwikłane w polityczne, gospodarcze społeczne życie Zachodu w stopniu, w jakim nigdy nie mógł tego zrobić ZSRR”. Wskazał też na „siłę chińskiej gospodarki, która opiera się także na kradzieży zachodniej własności intelektualnej.” Wskazał też, że Chiny często grożą gospodarczo państwom, które działają wbrew ich woli, np. utrzymują relacje z Tajwanem.

Senat jako miejsce wystąpienia Pompeo był miejscem symbolicznym. Przewodniczący wyższej izby czeskiego parlamentu Miloš Vystrčil na przełomie sierpnia i września odwiedzi Tajwan. Takie gesty zawsze powodują co najmniej dyplomatyczne protesty ze strony Chin, które stosują zasadę, w myśl której można mieć oficjalne stosunku dyplomatyczne albo z Republiką Chińską (tak oficjalnie nazywa się państwo na Tajwanie) oraz komunistyczną Chińską Republiką Ludową.