Pierwsze modły zaplanowane na 24 lipca. Hagia Sophia w Stambule z muzeum znów stała się meczetem

Wnętrze Hagia Sophia, źródło: Wikipedia, fot. Rabe! (CC BY-SA 3.0)

Wnętrze Hagia Sophia, źródło: Wikipedia, fot. Rabe! (CC BY-SA 3.0)

Po tym jak prezydent Turcji podpisał dekret o przekształceniu Hagia Sophii ponownie w meczet, pierwszą modlitwę w dawnej chrześcijańskiej świątyni, która przez ostatnie 85 lat była muzeum, zaplanowano na 24 lipca.

 

Dekret podpisany przez prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana to skutek piątkowego (9 lipca) orzeczenia tureckiego Najwyższego Sądu Administracyjnego, który uchylił decyzję innego tureckiego prezydenta, czyli pierwszego republikańskiego przywódcy Turcji – Mustafy Kemala Atatürka.

Twórca nowoczesnego tureckiego państwa w 1934 r. podpisał dekret, który w 1935 r. przekształcił Hagia Sophię w muzeum, w którym turyści mogli podziwiać zarówno muzułmańskie, jak i chrześcijańskie elementy wystroju.

Świątynia ważna dla chrześcijan i muzułmanów

Hagia Sophia, wyświęcona w 537 r. za panowania bizantyńskiego cesarza Justyniana I Wielkiego przez blisko tysiąc lat była jedną z najważniejszych świątyń dla chrześcijaństwa obrządku wschodniego.

Po zdobyciu w 1453 r. Konstantynopola przez wojska osmańskie została przerobiona na meczet, a do bryły świątyni dobudowano cztery minarety. W pobliżu Hagia Sophii wybudowano też na początku XVII wieku za czasów sułtana Ahmeda I tzw. Błękitny Meczet, który miał przyćmić dawną świątynię bizantyńską swoim ogromem. Postawiono przy nim aż sześć minaretów. Świątynią muzułmańską Hagia Sophia była przez prawie 500 lat.

Dziś zarówno Hagia Sophia, jak i Błękitny Meczet to – obok sułtańskiego Pałacu Topkapi – największe atrakcje turystyczne Stambułu. Wszystkie znajdują się niedaleko siebie na półwyspie u ujścia Bosforu do Morza Marmara, czyli w sercu historycznego Bizancjum/Konstantynopola/Stambułu.

Tyle, że Błękitny Meczet (swą nazwę zawdzięczający błękitnym ornamentom roślinnym na zdobiących jego wnętrze fajansowych płytkach) utrzymał swoją sakralną funkcję. Codziennie odbywają się tam modlitwy, a turyści mogą zwiedzać ten wspaniały przykład islamskiej architektury tzw. klasycznego okresu w przerwach między uroczystościami. Część meczetu jest także wydzielona, aby wierni mogli się w nim modlić w dowolnym momencie.

Macron: Turcja prowadzi niebezpieczną grę w Libii

Prezydent Francji Emmanuel Macron rozmawiał telefonicznie z Donaldem Trumpem na temat sytuacji w Libii.

Co się zmieni?

Nie wiadomo jeszcze jak po zmianach funkcjonować będzie Hagia Sophia, ani czy jej wystrój zostanie jakoś zmieniony. Choć na parterze utrzymane są muzułmańskie ornamentacje, a w miejscu dawnego ołtarza stoi islamski mihrab, to jednak na galeriach czy sklepieniu można też podziwiać np. odsłonięte przez konserwatorów mozaiki i malowidła przedstawiające Jezusa Chrystusa bądź chrześcijańskich świętych.

W Hagia Sophii nie ma też charakterystycznych dla meczetów dywanów, więc można podziwiać barwne marmurowe posadzki. Turyści nie muszą też – tak jak to należy zrobić w Błękitnym Meczecie – zdejmować butów. W 2009 r. zniknęły też metalowe gwiazdy zasłaniające twarze serafinów.

Pierwsze modlitwy w Hagia Sophii zaplanowano na 24 lipca, o czym informował sam prezydent Erdoğan. Nadzór na kompleksem ponownie działającym jako świątynia ma sprawować jedno z muzułmańskich stowarzyszeń.

„Podobnie jak wszystkie nasze meczety, drzwi świątyni Hagia Sophia będą szeroko otwarte dla mieszkańców i obcokrajowców, muzułmanów i niemuzułmanów” – zapewnił turecki prezydent.

Na anglojęzycznej stronie jego kancelarii znalazły się też słowa o pojednaniu, ale w komunikacji z tureckim społeczeństwem Erdoğan stawia raczej na akcentowanie dumy narodowej i zrywania z „błędami przeszłości”. „Mówią nam, że nie możemy przekształcić Hagia Sophii ponownie w meczet. Ale w Turcji rządzą tureckie instytucje i będzie tak jak one zadecydują” – grzmiał w parlamencie w ubiegłym roku.

Ambasador USA: Putin zwycięzcą eskalacji napięć między Grecją i Turcją

Codzienny briefing z europejskich stolic – 28 maja.

Protesty z zagranicy

O przekształceniu Hagia Sophii ponownie w meczet prezydent Turcji mówił już od 2016 r. W tym samym roku muezin po raz pierwszy od 1935 r., czyli od sekularyzacji świątyni, zaintonował ezan – wezwanie wiernych do modlitwy. W 2018 r. zaś sam Erdoğan przeczytał w Hagia Sophii symboliczny werset Koranu.

Przeciw przemianowaniu dawnej świątyni ponownie w meczet opowiedziało się UNESCO. Hagia Sophia znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa. A to oznacza, że wszelkie zmiany w architekturze budynku lub jego wystroju trzeba konsultować z Komitetem Światowego Dziedzictwa.

Decyzję Erdoğana krytykował też Patriarcha Ekumeniczny Konstantynopola Bartłomiej I, który mówił gdy sąd dopiero zaczął rozpatrywać wniosek o anulowanie dekretu z 1934 r., że „w dobie pandemii i kryzysu potrzeba światu gestów, które jednoczą, a nie dzielą”. W podobnym tonie wypowiadał się zwierzchnik kościoła greckiego Hieronim II.

Zaniepokojenie wyraził też Patriarchat Moskiewski. „Ta decyzja może mieć poważne konsekwencje dla całej ludzkiej cywilizacji” – oceniono w komunikacie biura prasowego tego kościoła prawosławnego.

Również władze Grecji i Francji oficjalnie protestują przeciw dekretowi Erdoğana na temat Hagia Sophii. Grecji premier Kyriakos Mitsotakis, który stwierdził nawet, że ta sprawa „jeszcze bardzie skomplikuje relacje Turcji z Unią Europejską”. Z kolei amerykańskie Departament Stanu wyraził „głębokie rozczarowanie”.

„Rozumiemy, że rząd turecki jest nadal zaangażowany w utrzymanie dostępu do Hagii Sophii dla wszystkich odwiedzających i czekamy na jego plany dalszego zarządzania Hagią Sophią i zapewnienie, że będzie ona dostępna bez przeszkód dla wszystkich” – stwierdziła rzeczniczka amerykańskiej dyplomacji Morgan Ortagus.