Koronawirus: Francja i Czechy zaostrzają restrykcje. Między innymi zamknięte granice

Premier Francji Jean Castex, źródło: Twitter/Jean Castex (@JeanCASTEX)

Premier Francji Jean Castex, źródło: Twitter/Jean Castex (@JeanCASTEX)

Premier Francji ogłosił kolejne przeciwepidemiczne ograniczenia w handlu i zakaz wjazdu dla osób spoza Unii Europejskiej. Nowe restrykcje zaostrzają także Czechy, które swoje granice zamykają dla wszystkich cudzoziemców, także tych z unijnym obywatelstwem.

 

Szef francuskiego rządu Jean Castex na wczorajszej (29 stycznia) wieczornej konferencji prasowej poinformował o tym, że od niedzieli (31 stycznia) zamknięte zostaną wszystkie placówki handlowe o powierzchni powyżej 20 tys. metrów kwadratowych.

Dotyczy to wszystkich galerii i centrów handlowych oraz dużych marketów z wyjątkiem sklepów spożywczych. Wejdą w życie także ograniczenia w liczbie klientów korzystających w danej chwili z mniejszych sklepów.

Ponadto dotychczas obowiązujące obostrzenia mają być jeszcze mocniej egzekwowane. Chodzi między innymi o wprowadzoną w połowie grudnia godzinę policyjną, która od połowy stycznia jest już we Francji i obowiązuje od godziny 18:00.

Policjantów wesprze w działaniach żandarmeria. Chodzi o także o to, aby uniemożliwiać niezgodne z przepisami otwieranie restauracji czy innych lokali gastronomicznych lub organizację „tajnych” imprez.

Francja wpuszcza tylko obywateli UE

Najważniejsza zmiana to jednak zamknięcie granic przed wszystkimi osobami spoza Unii Europejskiej. Chodzi także o obywateli francuskich terytoriów zamorskich. Z zakazu wyłączeni będą tylko kierowcy ciężarówek.

Z kolei obywatele państw członkowskich UE, aby wjechać do Francji muszą pokazać ważny wynik negatywnego testu PCR na koronawirusa. Również kierowcy ciężarówek z państw spoza UE muszą okazać negatywny wynik testu na koronawirusa.

Premier Castex wyjaśniał, że podjęcie takiego kroku wymusiła sytuacja epidemiczna w innych krajach w Europie i na świecie. „Sytuacja epidemiczna we Francji jest w większym stopniu pod kontrolą niż u wielu naszych sąsiadów, ale jest niepokojąca” – mówił.

I dodawał, że chodzi o uniknięcie wprowadzenia trzeciego już twardego lockdownu, który objąłby również zakaz opuszczania domów bez istotnego życiowego powodu. „Pojawiają się uzasadnione pytania w sprawie lockdownu. Patrząc na dane z ostatnich dni, sądzimy, że możemy jeszcze dać sobie jedną szansę na uniknięcie go” – podkreślił Castex.

Czechy zamykają granice niemal całkowicie

Z kolei w Czechach granice zamknięto dla wszystkich cudzoziemców, także obywateli innych państw członkowskich UE. Wyjątek stanowią osoby, które mają status rezydenta, pracują na stałe na czeskim terytorium bądź uczą się tam lub studiują. To zarządzenie obowiązuje już od dziś (30 stycznia).

Kolejnym wyjątkiem jest odwiedzanie mieszkającej w Czechach rodziny w związku z ważnymi wydarzeniami, takimi jak ślub czy pogrzeb. Można także przyjechać do Czech z powodów medycznych. W większości przypadków chodzić tu będzie o Słowaków mieszkających na terenach przygranicznych. Natomiast przepisy mają wyeliminować ruch turystyczny.

Czeski minister spraw zagranicznych Tomáš Petříček wyjaśniał, że tego typu ograniczenia w przekraczaniu granicy obowiązują już w kilku innych krajach Europy Środkowej. Wskazał na Słowację, Austrię i Niemcy. Zapewnił jednak, że kontrole w strefach nadgranicznych będą prowadzone wyrywkowo i nie jest planowane ustawianie żadnych punktów kontrolnych.

Koniec z zagranicznymi turystami w Czechach

Do tej pory obywatele innych państw UE mogli wjechać do Czech na 24 godziny, natomiast osoby chcące zostać dłużej musiały wypełnić specjalny formularz lokalizacyjny, a także okazać negatywny wynik testu na koronawirusa. Osoby bez takiego dokumentu musiały pozostać w kwarantannie, ale w ciągu pięciu dni mogły test na koronawirusa wykonać.

Dodatkowo w Czechach ograniczono funkcjonowanie wyciągów narciarskich, kolejek linowych i stoków, a także ograniczono handel na targowiskach do sprzedaży tylko najpotrzebniejszych produktów, czyli żywności lub środków czystości. Zakazano również wizyt na oddziałach intensywnej terapii w placówkach medycznych.