Koronawirus: Czy linie lotnicze będą musiały zwracać pieniądze niedoszłym pasażerom?

Photo by Erik Mclean on Unsplash

Dwanaście państw członkowskich Unii Europejskiej, w tym Polska, zaapelowało do Komisji Europejskiej, aby złagodziła przepisy dotyczące zwrotu pieniędzy za odwołany lot. Obecnie linie lotnicze muszą zwracać pieniądze. Chciałyby jednak móc oferować vouchery.

 

Według obecnie obowiązujących w UE przepisów, linia lotnicza w ramach rekompensaty za odwołany lot może zaoferować niedoszłemu pasażerowi inny bilet na tej samej trasie albo voucher na dowolny inny lot w podobnej cenie. Ale jeśli pasażer wybierze po prostu zwrot pieniędzy – nie można mu odmówić.

Linie lotnicze same nic w rozmowach z KE nie ugrały

Same linie lotnicze zaapelowały już na początku kwietnia, krótko po wejściu w życie w wielu krajach świata i w niemal całej Europie zakazów lotniczych przewozów pasażerskich (czasem to tylko zakaz lotów międzynarodowych) do KE o czasowe odstąpienie od tego przepisu.

Przewoźnicy zrzeszeni w federacji Airlines for Europe (m.in. Lufthansa, Ryanair, TAP Air Portugal, Norwegian czy easyJet) zaproponowali, że zwroty pieniędzy zostaną wstrzymane na 12 miesięcy, a pasażerowie otrzymają zamiast nich voucher, który będą mogli zamienić na bilet lotniczy, gdy już będzie można organizować rejsy. Dopiero jeśli po upływie 12 miesięcy voucher nie zostałby zrealizowany – możliwe stałoby się odzyskanie gotówki.

Linie lotnicze, z których większość uziemiła niemal wszystkie swoje samoloty, a personel zwolniła, wysłała na bezpłatny urlop lub mocno obcięła uposażenia, najbardziej obawiają się obecnie utraty płynności finansowej. Ryanair szacuje, że będzie musiał zwrócić klientom 750 mln euro, IAG (tworzony przez British Airways oraz Iberię) 3 mld euro, a Lufthansa nawet 3,5 mld euro.

Ale KE nie przystała na tę propozycję. Choć obiecała, że wspomoże linie lotnicze (np. ułatwiając im dostęp do pomocy publicznej czy rezygnując z części opłat jakie muszą ponosić przewoźnicy, np. za rejestrację tzw. slotów na europejskich lotniskach), to jednak odrzuciła pomysł voucherów i nakazała zwrócenie pasażerom gotówki. „Musimy przede wszystkim chronić konsumentów. Ludzie muszą odzyskać swoje pieniądze, jeśli właśnie tego chcą” – powiedziała komisarz ds. transportu Adina Valean.

Europejskie linie lotnicze z pomocą państwową?

Szwecja uzyskała zgodę Komisji Europejskiej na państwowy program pomocowy dla linii lotniczych. To pierwszy tak duży rządowy program pomocowy w Europie dla tego sektora.

Część państw członkowskich wsparła linie lotnicze

Teraz linie lotnicze w rozmowach z KE uzyskały ważnego sojusznika – aż 12 krajów członkowskich, które przekazały do Brukseli apel o to, aby jednak zezwolić przewoźnikom powietrznym na zaoferowanie przez pewien czas niedoszłym pasażerom jedynie voucherów. Ministrowie odpowiedzialni w 12 krajach członkowskich za transport argumentują, że obecne regulacje doprowadzą wiele linii lotniczych do upadku, co może w niektórzy krajach uniemożliwić wznowienie ruchu lotniczego po ustaniu lub opanowaniu pandemii.

„Konieczne jest zachowanie odpowiedniej równowagi między wsparciem dla przewoźników i ochroną praw pasażerów” – napisano w liście do KE, który przeciekł do mediów. Wśród apelujących do Brukseli krajów znalazła się Polska, a oprócz naszego kraju także Bułgaria, Czechy, Łotwa, Malta, Cypr, Grecja, Francja, Irlandia, Holandia oraz Portugalia.

Wiele linii lotniczych w Europie na razie nie spieszy się ze zwracaniem pieniędzy za odwołane loty, wykorzystując maksymalnie przysługujące im terminy, a przede wszystkim czas na rozpatrzenie złożonych drogą elektroniczną reklamacji. Część z nich otwarcie mówi, że zwrotów dokona najwcześniej za kilka miesięcy.

Osoby, którym przepadły opłacone wcześniej loty, często skarżą się na to na forach internetowych. W najtrudniejszej sytuacji są ci, który swoich zamówień nie opłacili kartami (tylko np. przelewem bankowym). Nie mogą bowiem skorzystać z mechanizmu tzw. chargebacku, w którym po stronie klienta staje także bank obsługujący płatność.

Przewoźnicy nie kwapią się do zwracania środków, ponieważ liczą, że KE zmieni jeszcze zdanie. Podobnie kalkuluje kilka państw członkowskich, które obawiają się bankructwa swoich narodowych operatorów lotniczych. Zmuszenie linii lotniczej do zwrotu pieniędzy leży bowiem właśnie po stronie państw członkowskich, a nie instytucji europejskich. Holandia już oficjalnie ogłosiła, że na razie nie będzie linii lotniczych przymuszać do działania. KE może jednak wszcząć w związku z tym wobec Holendrów procedurę o uchybienie zobowiązań państwa członkowskiego.

Gdzie się podziewają uziemione przez pandemię koronawirusa samoloty?

Większość lotów – zwłaszcza w Europie, Azji czy USA, została wstrzymana. Gdzie znajdują się wszystkie uziemione samoloty?