Aleksiej Nawalny aresztowany w drodze na antyrządowy protest

Navalny

Aleksiej Nawalny; źródło: voanews.com

W niedzielę 28 stycznia Aleksiej Nawalny po raz kolejny został zatrzymany przez milicję. Mimo że opozycjonista ma niewielkie szanse na to, by wpłynąć na wynik marcowych wyborów prezydenckich, przez portale społecznościowe mobilizuje tłumy manifestantów w największych miastach Rosji, którzy sprzeciwiają się działaniom Kremla.

 

Podczas niedzielnych protestów uznanych za władze jako nielegalne Aleksiej Nawalny został zatrzymany na jednej z głównych ulic Moskwy – Twerskiej – kilkaset metrów od Kremla. Na swoim profilu na Twitterze napisał: „Zostałem zatrzymany. Ale to nic nie zmienia. Nie wychodzicie na ulice dla mnie, ale dla siebie samych i dla swojej przyszłości”. Jak podaje agencja Reutera, wcześniej pod pretekstem informacji o bombie do siedziby fundacji Nawalnego weszła milicja, która przesłuchała kilkanaście osób.

Według adwokat Nawalnego Olgi Mihajłowej po kilku godzinach spędzonych na komisariacie opozycjonista został zwolniony. Zarzuty zostaną postawione w późniejszym terminie. Jeśli Nawalny zostanie oskarżony o złamanie prawa, grozi mu kara więzienia do 30 dni. W ubiegłym roku opozycjonista dwukrotnie odbywał karę za naruszenie ustawy o zgromadzeniach.

Theresa May: Rosja to zagrożenie dla europejskiego porządku

Brytyjska premier zarzuciła Moskwie, że miesza się w wewnętrzną brytyjską politykę, a stosując dezinformację wpływa na sytuację polityczną w Europie i prowokuje niezgodę wewnątrz europejskich społeczeństw. Zwróciła się też bezpośrednio do prezydenta Rosji, do którego zaapelowała o „podążanie inną ścieżką …

Protesty w całym kraju

W niedzielę ok. 1500 protestujących zebrało się na Placu Maneżowym w pobliżu Kremla w Moskwie. Trudno dokładnie ocenić liczbę uczestników ze względu na turystyczny charakter miejsca protestów. Setki osób manifestowało swój sprzeciw m.in. w Sankt Petersburgu, drugim największym mieście Rosji, Jekaterynburgu pod Uralem oraz innych dużych miastach. Protesty były blokowane przez milicję. Według OVD-Info, niezależnej grupy monitorującej prawa człowieka, do 18:30 policja zatrzymała 257 protestujących w całym kraju.

Rosjanie po raz kolejny protestowali przeciwko działaniom rządu, domagając się uczciwie zorganizowanych wyborów, które mają odbyć się w Rosji w 18 marca tego roku. Po raz pierwszy do masowych protestów doszło w czerwcu ubiegłego roku, kiedy obywatele Rosji wyszli na ulice w ponad 200 miastach, ignorując zakazy władzy.

Wybory prezydenckie

Aleksiej Nawalny nawoływał w niedzielę do bojkotu marcowych wyborów, w których Putin jest bezkonkurencyjnym kandydatem. Nawalny sam planował wystartować w wyborach prezydenckich, jednak nie został do nich dopuszczony przez Centralną Komisję Wyborczą z powodu ciążących na nim wyroków.

Nawalny, z wykształcenia prawnik i finansista, od kilku lat jest jedną z głównych twarzy rosyjskiej opozycji. W wyniku prowadzonego przez siebie śledztwa, doprowadził do zdemaskowania licznych przykładów malwersacji i korupcji. W 2013 r. został skazany za malwersacje finansowe, co zostało zakwestionowane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Działacz nawołuje do podjęcia zdecydowanych środków w walce z nadużyciami władzy i korupcją oraz do zorganizowania uczciwych wyborów.

Ukraina zaniepokojona prorosyjskim reportażem stacji Euronews

Ambasador Ukrainy przy Unii Europejskiej zwrócił się do Komisji Europejskiej w związku z reportażem, w którym armia rosyjska uczy dzieci z Krymu rozbrajania min lądowych. Materiał ukazał się w telewizji Euronews.
 

„Jestem więcej niż zaniepokojony, żeby nie powiedzieć zaszokowany reportażem Euronews o …

Działania Nawalnego cieszącego się dużym poparciem szczególnie wśród młodych ludzi budzą niepokój Kremla. Putin, który dzierży władzę nieprzerwanie od 2000 r. jako premier lub prezydent oskarża Nawalnego o próbę destabilizacji sytuacji w kraju. Zapowiada uczciwe wybory prezydenckie. Nic nie wskazuje na to, by obecny prezydent mógł przegrać.

Wybory zostały wyznaczone na 18 marca, czyli w rocznicę aneksji Krymu przez Rosję w 2014 r., która doprowadziła do pogorszenia stosunków z Europą i napiętej sytuacji w rejonie Morza Bałtyckiego.