Afganistan: Co najmniej 1 tys. osób zginęło w trzęsieniu ziemi w Afganistanie

Afganistan to kraj pokryty w dużej mierze górami, źródło: Unsplash, fot. Nasim Dadfar

Afganistan to kraj pokryty w dużej mierze górami, źródło: Unsplash, fot. Nasim Dadfar

Do niemal tysiąca wzrosła liczba potwierdzonych ofiar trzęsienia ziemi na wschodzie Afganistanu. Rannych jest co najmniej 1,5 tys. osób. Ale to dopiero pierwsze szacunki. Z częścią zniszczonych miejscowości nie ma bowiem obecnie żadnej łączności.

 

Do trzęsienia w magnitudzie 6,1 stopnia doszło nad ranem. Epicentrum znajdowało się około 45 kilometrów od położonego na wschodzie kraju, niedaleko granicy z Pakistanem miasta Chost. Wstrząsy miały miejsce na głębokości około 51 kilometrów.

Były one odczuwalne w dużej części Afganistanu oraz w Pakistanie, a nawet w Indiach, ale najwięcej ofiar i zniszczeń jest w afgańskich prowincjach Chost, Nangarhar oraz Paktika. Od rana trwa akcja ratunkowa, którą jednak utrudniają warunki atmosferyczne – ulewny deszcz i gęsta mgła.

Afganistan: Z nakazu talibów kobiety mają zakrywać twarze i całe ciało

Ponownie rządzący w Afganistanie od ubiegłego roku talibowie wydali dekret, w którym określili strój, jaki obowiązywać będzie kobiety w miejscach publicznych.

Ofiar będzie na pewno więcej

Z powodu słabej infrastruktury drogowej część akcji – dowożenie na miejsce ratowników oraz ewakuacja rannych i poszkodowanych – musi być prowadzona śmigłowcami. Ale w ciężkich warunkach atmosferycznych czasem nie da się wystartować.

Wstrząsy zniszczyły też linie telefoniczne i maszty telekomunikacyjne. Dlatego kontakt z częścią zniszczonych wsi i miejscowości jest obecnie niemożliwy. Trudno jest tam nawet ocenić skalę zniszczeń.

Na razie władze rządzonego od ubiegłego roku przez talibów Afganistanu informują o niemal 1 tys. zabitych osób oraz o ok. 1,5 tys. rannych. Ale jest pewne, że ostateczna liczba ofiar i poszkodowanych będzie wyższa.

Dzisiejsze (22 czerwca) trzęsienie ziemi było najsilniejszym w Afganistanie od przeszło 20 lat i trzecim najsilniejszym odnotowanym w historii tego kraju. Z dostępnych zdjęć wynika, że część znajdujących się w pobliżu epicentrum wstrząsów miejscowości jest doszczętnie zniszczonych, bo zbudowane z glinianych cegieł domy rozpadały się na kawałki grzebiąc śpiących w nich jeszcze ludzi.

Afgański premier Mohammad Hassan Akhund zwołał spotkanie kryzysowe w pałacu prezydenckim w Kabulu w celu skoordynowania pomocy humanitarnej. Ale zniszczonemu wieloletnią wojną, korupcją rządzących i prawie roczną ponowną surową władzą talibów krajowi brakuje sprzętu i służb ratunkowych. Na pomoc ruszyły więc tysiące mieszkańców mniej zniszczonych miejscowości.

ONZ chce zebrać na rzecz pomocy dla Afganistanu 5 mld dolarów, aby "uniknąć humanitarnej katastrofy"

Byłaby to największa w historii transza oenzetowskiej pomocy dla pojedynczego kraju.

Afganistan w tragicznej sytuacji gospodarczej

Od czasu objęcia przez talibów władzy w sierpniu ubiegłego roku Afganistan popadł w jeszcze głębszy gospodarczy kryzys i międzynarodową izolację. Ponieważ talibowie nie wypełnili zdecydowanej większości swoich przyrzeczeń złożonych społeczności międzynarodowej – nie pozwolili kobietom na pełną edukację, nie stworzyli inkluzywnego rządu ani nie zaprzestali prześladowań osób związanych z obalonymi władzami – zarówno zdeponowane zagranicą afgańskie rezerwy finansowe, ani długofalowa pomoc gospodarcza nie trafiły jeszcze do Afganistanu.

Wielu mieszkańców kraju uzależnionych jest od międzynarodowej pomocy humanitarnej, ale talibowie nie godzą się na swobodne działanie organizacji humanitarnych. Dlatego w Afganistanie trwa już klęska głodu, a służby państwowe znajdują się w rozsypce. W kraju jest też wiele osób, które musiały uciekać przed działaniami wojennymi ze swoich rodzinnych miejscowości.

Obecne tragiczne trzęsienie ziemi jeszcze zapewne pogorszy sytuację ekonomiczną mieszkańców wschodu kraju.