60 lat Europy: Dušan Krištofík, ambasador Słowacji

DISCLAIMER: Stwierdzenia i opinie zawarte w tym artykule odzwierciedlają poglądy autora i nie przedstawiają stanowiska redakcji EURACTIV.pl

Flaga Słowacji// Źródło: HatM via Flickr

Unia powinna pokazać zdolność do zgody w niezbędnych sprawach, dzięki czemu będziemy mogli zbudować przyszłość dla Europy – mówi Dušan Krištofík, ambasador Słowacji. Rozmawiamy z nim w ramach naszego projektu na 60. rocznicę podpisania Traktatów rzymskich. Czytaj więcej o naszym projekcie rocznicowym TUTAJ.

 

Dušan Krištofík// Źródło: msz.gov.pl

Co zawdzięczamy Unii Europejskiej?

Możemy odpowiedzieć na pytanie z różnych punktów widzenia. Mówiąc ogólnie, integracja europejska znacząco przyczyniła się do pokoju i stabilności w Europie. Mowa tutaj głównie o bezpieczeństwie i rozwoju ekonomicznym, ale również o takich zagadnieniach jak prawa człowieka, rozwój społeczny czy też ochrona tożsamości kulturowej i narodowej.

Mówiąc z perspektywy mojego kraju, chciałbym podkreślić, że od chwili powstania Słowacji w 1993 r. uznawaliśmy Unię Europejską jako wielkie wyzwanie i cel do osiągnięcia. Istnienie UE wywołało u wszystkich Słowaków ogromny wysiłek, by dążyć do członkostwa w rodzinie narodów Europy. Dzięki temu, rozwój słowackiej gospodarki oraz społeczeństwa tych ostatnich 25 lat jest niezwykły, a dane statystyczne tylko potwierdzają, że jest to „historia sukcesu” godna naśladowania dla naszych sąsiadów ze wschodu i z południa.

I w końcu, jako obywatele możemy się cieszyć z możliwości poruszania się i zamieszkania w państwach członkowskich Unii bez wielkich przeszkód. Strefa Schengen, strefa euro, program Erasmus, różne rodzaje sieci i relacji itd. – jaka to różnica w przeciągu dekady!

 

Czy UE wymaga przemian? A jeśli tak – dlaczego i jakich? Co owe zmiany mają nam przynieść?

Zdecydowanie tak – to nieuniknione. Żyjemy w zmieniającym się świecie i musimy na te zmiany reagować. Wierzę, że każdy zwraca uwagę na zdumiewającą historię integracji europejskiej. Jednak potrzebujemy strategicznego spojrzenia w przyszłość. Stajemy przed wyzwaniami tymi wewnętrznymi i tymi płynącymi z zewnątrz.

Przez dekadę, Unia Europejska zajmowała się ciągłym zarządzaniem kryzysowym. W rezultacie, zaufanie do europejskiego projektu zaczęło zanikać, a antyunijne siły są na fali. Dlatego nasi liderzy powinni wysłać jasny przekaz wsparcia do obywateli, że UE jest zdolna do zmierzenia się z bieżącymi wyzwaniami w sposób dla nich korzystny.

Unia powinna pokazać zdolność do zgody w niezbędnych sprawach, dzięki czemu będziemy mogli zbudować przyszłość dla Europy – w sposób realistyczny, ale ambitny. Wizja polityczna powinna być wyrażona w dwóch wymiarach:
1. wymiarze wewnętrznym, który powinien się skupiać na wypełnieniu istotnych europejskich projektów – mamy wiele niedokończonych inicjatyw, tj. unia gospodarcza i monetarna, strefa euro, rynek wewnętrzny, strefa Schengen, polityka bezpieczeństwa i obrony,
2. wymiarze zewnętrznym, gdzie nie możemy być wspólnotą wpatrzoną w siebie, potrzebujemy refleksji o głębokich zmianach na arenie międzynarodowej – z nową amerykańską administracją, bardziej asertywną wobec Rosji, musimy w pełni wykorzystywać nasz potencjał współpracy w zakresie bezpieczeństwa i obrony oraz chronić uczciwy globalny handel.

Ale Unia Europejska musi również osiągać konkretne cele w krótkim czasie. Bratislava Road Map (z ang. plan z Bratysławy – przyp. red.) okazuje się być użytecznym narzędziem, by dawać mocny polityczny pęd, chociażby razem z paryskim porozumieniem klimatycznym, CETA, instrumentami obrony handlu (TDIs) oraz rozszerzonym kompromisem ws. migracji.

Jesteśmy przekonani, że jeśli chcemy odzyskać zaufanie u Europejczyków, państwa członkowskie i instytucje unijne powinny zmienić w sposób fundamentalny podejście do komunikacji – w stosunku do obywateli, jak i do samych siebie.