EURACTIV.pl https://www.euractiv.pl Unia Europejska – najnowsze wiadomości, analizy, wywiady Mon, 08 Apr 2019 13:27:09 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.9 https://www.euractiv.pl/wp-content/uploads/sites/6/2017/03/cropped-ea_favicon_32x32-32x32.png EURACTIV.pl https://www.euractiv.pl 32 32 Protesty taksówkarzy. Jak z problemem radzi sobie Europa? https://www.euractiv.pl/section/polityka-wewnetrzna/news/protesty-taksowkarzy-jak-z-problemem-radzi-sobie-europa/ https://www.euractiv.pl/section/polityka-wewnetrzna/news/protesty-taksowkarzy-jak-z-problemem-radzi-sobie-europa/#respond Mon, 08 Apr 2019 13:24:07 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=64821 W cieniu strajku nauczycieli odbywa się dziś kolejna odsłona protestu polskich taksówkarzy przeciwko nielegalnym – ich zdaniem – formom przewozu osób. Strajk w Warszawie ma zgromadzić nawet do kilku tysięcy kierowców z całego kraju, którzy będą domagali się m. in. egzekwowania prawa wobec firm świadczących przewóz osób niezgodnie z polskimi przepisami.

 

Organizatorzy zapowiadają, że w przypadku fiaska protestu w kolejnych dniach może dojść do jego zaostrzenia, włącznie z blokowaniem ruchu w Warszawie – sposobu znanego z protestów w innych krajach europejskich. Zanim poznamy rozwiązania rządu Zjednoczonej Prawicy, EURACTIV.pl proponuje dokonać przeglądu recept, jakie wobec żądań taksówkarzy zaordynowali rządzący w wybranych krajach Unii Europejskiej.

Hiszpania: decydują wspólnoty autonomiczne

Największe protesty w Europie przeciwko korporacjom, takim jak Uber czy Taxify, miały miejsce ostatnio w Hiszpanii. Najliczniejsze protesty odbywały się w Madrycie i Barcelonie. Kulminacja nastąpiła na przełomie stycznia i lutego br., gdy kierowcy przez ponad dwa tygodnie blokowali ulice przeciwko konkurencji ze strony międzynarodowych korporacji obchodzących – ich zdaniem – prawo.

Na podstawie rozporządzenia rządu Pedro Sancheza z września ubiegłego roku, to każda z 17 wspólnot autonomicznych decyduje o regulacjach prawnych w kwestii płatnego transportu osób. Madryt – najboleśniej odczuwający niezadowolenie taksówkarzy – oskarżał rząd centralny o podrzucenie „gorącego ziemniaka”. Stolica Hiszpanii należy do wyjątków jeśli chodzi o oparcie się presji tradycyjnych przewoźników. Na drugim biegunie znajduje się Katalonia. Jednym z ustępstw rządu tej wspólnoty autonomicznej (Govern de Catalunya) jest ustanowienie minimalnego czasu 15 minut (z możliwością prolongaty do 1 godziny) wcześniejszego zawarcia umowy na świadczenie usług. W praktyce oznacza to zneutralizowanie jednego z głównych atutów tego typu przewozu – krótkiego czasu oczekiwania na samochód. Firmy Uber i Cabify uznały to jako zamach na prowadzenie działalności.

W podobnym kierunku zamierzają podążyć lokalne rządy w Kraju Basków, w Aragonii, Walencji i na Balearach.

Hiszpania: Uber i wielki strajk taksówkarzy

W aż kilkudziesięciu miastach Hiszpanii trwają wielkie strajki taksówkarzy, którzy domagają się ograniczenia liczby licencji na przewóz pasażerów kierowcom, którzy korzystają ze specjalnych aplikacji, takich jak Uber czy Cabify. Największe protesty mają miejsce w Barcelonie i Madrycie.
 
Strajk rozpoczął się w …

Londyn: batalie sądowe

We wrześniu 2017 r. Sadiq Khan burmistrz Londynu wywodzący się z Partii Pracy zdecydował się na zawieszenie działalności Ubera w stolicy na pięć lat, motywując swoją decyzję „potrzebą ochrony bezpieczeństwa publicznego”. Burmistrz reagował w ten sposób na liczne skargi wobec zaniedbań firm przewozowych w dokonywaniu selekcji kierowców. Okazało się, że usługi świadczyło wiele osób znajdujących się w rejestrze karnym. Ponadto kilka klientek oświadczyło, że podczas podróży doświadczyły prób molestowania seksualnego.

Jednakże decyzja Sadiqa Kahna została zmieniona w lipcu 2018 r. przez Sąd Najwyższy Zjednoczonego Królestwa, który przyznał jednocześnie licencję nowym podmiotom na 15 miesięcy, pod rygorem „dopracowania sposobu prowadzenia działalności”.

Korporacje taksówkarskie rozważają obecnie dochodzenie swoich praw poprzez wytoczenie pozwu zbiorowego opiewającego na 5 miliardów złotych. W Londynie pracuje około 25 tys. taksówkarzy wobec około 40 tys, kierowców Ubera. W pozwie obliczono ich straty na około 45 tysięcy złotych rocznie z powodu nieuczciwej konkurencji w każdym z ostatnich pięciu lat. Obecnie, aby uzyskać licencję na przewóz osób w stolicy Wielkiej Brytanii, należy zdać egzamin z topografii miasta.

Paryż: „pokojowe współzawodniczenie”

Zanim doszło do unormowania działalności platform przewozu osób stolica Francji była blokowana przez niezadowolonych taksówkarzy. Pierwszą próbą kontroli państwa miała miejsce w 2014 r. Jednak niektóre z zapisów nowego prawa, takie jak znana z Katalonii 15 minutowa zwłoka między rezerwacją samochodu, a jego przybyciem, zostały odrzucone przez Radę Stanu (opiniującą we francuskim porządku prawnym projekty ustaw). Z kolei inne, jak konieczność rejestracji samochodów, aby umożliwić ich techniczną kontrolę – zostały utrzymane.

Kolejnym krokiem było prawo z 2016 r. forsowane przez socjalistycznego posła Laurent Grandguillaume’a, uszczelniające dostęp do zawodu kierowcy m. in. poprzez konieczność zdania odpowiednich egzaminów. Według danych za ubiegły rok we Francji zarejestrowanych jest obecnie 60 tys. licencji taksówkarskich, z czego prawie 18 tys. przypada na region paryski oraz prawie 26 tys. kierowców korzystających z pośrednictwa platform mobilnych, z czego dwie trzecie z nich pracuje w Paryżu i okolicach. Obecnie przedmiotem kontrowersji są warunki pracy i brak ochrony kierowców spod znaku Ubera.

TSUE: Uber może być karany przez państwa członkowskie bez oglądania się na KE

Poważny cios dla działalności Ubera na terenie UE. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) orzekł, że oferowana przez amerykański koncern usługa UberPop nie jest działalnością czysto cyfrową, ale transportową. W związku z tym państwa członkowskie mogą karać bądź zakazywać Ubera bez …

Niemcy: lata batalii sądowych

Uber jest obecny w czterech miastach (Berlin, Monachium, Düsseldorf i Frankfurt). Odkąd firma pojawiła się w Niemczech musiała stoczyć szereg batalii sądowych. Pierwszą już w 2015 r., gdy wyrok sądu zakazał platformie, by jakakolwiek osoba (bez przygotowania) świadczyła za jej pośrednictwem usługi przewozowe. W marcu 2016 r. Federalny Trybunał Sprawiedliwości zobligował wszelkie firmy świadczące przewóz osób za pomocą aplikacji mobilnych do uregulowania działalności w sposób podobny do taksówek. Od tego czasu wszyscy kierowcy potrzebują licencji na transport pasażerski, a firmy koncesji – wydawanych przez poszczególne landy – na taksówki.

W grudniu 2018 r. Uber przegrał kolejny proces, gdy Sąd Najwyższy orzekł, że platforma nie może wznowić usługi przewozowej wyższego standardu o nazwie UberBlack (w Polsce od lutego 2019 r. Polega na zapewnieniu przejazdu w czarnej limuzynie określonymi modelami samochodów z profesjonalnym kierowcą). Sąd orzekł, że platforma naruszyła prawo dotyczące transportu pasażerskiego, które stanowi że wynajęty pojazd jest zobligowany do powrotu do bazy na koniec każdego dnia pracy.

Od 2016 r. Uber zarządza usługami przewozowymi za pośrednictwem aplikacji UberX, która spełnia wymogi niemieckiego ustawodawstwa. Wszyscy kierowcy posiadają licencję zgodnie z przepisami transportu pasażerów. Dodatkowo wszystkie samochody są ubezpieczone i zarejestrowane.

Portugalia: rząd nie ogranicza działalności

Socjalistyczny rząd premiera António Costy od początku nie miał zamiaru zabraniać działalności korporacji przewozu osób. Zdecydował się na wprowadzenie daniny na rzecz państwa w wysokości 5 proc. wartości każdego przejazdu. Ponadto kierowcy muszą posiadać umowę o pracę oraz przejść kursy ze znajomości topografii poszczególnych miast. Oprócz tego prawo stanowi, że rady miejskie mogą kontrolować liczbę pojazdów działających na ich terenie.

Tak skonstruowane przepisy są efektem długich negocjacji oraz presji taksówkarzy. Początkowo przepisy zakładały wysokość podatku od 0,1 do 2 proc. od każdego kursu. Jednak nie znalazły one uznania w oczach prezydenta Marcelo Rebelo de Sousy, który dopiero po zwiększeniu daniny oraz zapewnieniu dodatkowych przywilejów dla tradycyjnych taksówek, jak ekskluzywność na pasach dla komunikacji miejskiej czy bezpłatnych postojach na drogach publicznych, dał zielone światło dla ustawy.

Trybunał Sprawiedliwości UE: Uber świadczy usługi transportowe i można go regulować

Amerykański gigant przegrał właśnie bardzo poważną bitwę prawną. Unijny trybunał orzekł, że Uber jest firmą świadczącą usługi transportowe, a więc państwa członkowskie mogą narzucać jej takie same regulacje jak innym firmom przewozowym. Dzisiejszy (20 grudnia) wyrok może przełożyć się na …

Włochy: ograniczenia dla nowych przewoźników

W ubiegłym roku taksówkarze przeprowadzili szereg protestów, aby zmusić rządzących do uregulowania prawa firm świadczących usługi przewozowe. W grudniu 2018 r. rząd uchwalił prawo zobowiązujące pojazdy z licencją przewozu osób do powrotu do bazy po każdym kursie. Oznacza to, że nie będą mogły, jak dawniej, krążyć po mieście w poszukiwaniu klientów. W rzeczywistości przepisy zostały uchwalone już w 2008 r., ale kolejne rządy aż 11-krotnie odwlekały ich wejście w życie.

Uber we Włoszech działa tylko z usługą samochodów wysokiej klasy z profesjonalnymi kierowcami.

Bruksela: Uber może działać mimo protestów

Bruksela nie jest wolna od sporów kierowców taksówek z międzynarodowymi korporacjami, jednak ostatnia przegrana batalia tradycyjnych przewoźników sądowa sprawiła, że władze stolicy zalegalizowały działalność tego typu platform. Przyczyniły się do tego dwa wyroki sądowe. Zgodnie z pierwszym miało dojść do zakazania działalności platformy Uberpop (umożliwiającej kontakt kierowców z potencjalnymi klientami). Jednak korporacja utrzymywała, że zakazana aplikacja już nie funkcjonuje w Brukseli.

W innym wyroku sąd handlowy uznał, że inna aplikacja o nazwie UberX nie narusza ustawodawstwa miejskiego. Mimo kontrowersji, władze Brukseli uznały werdykt i zaproponowały rozwiązania znane z innych europejskich miast, jak egzaminy dla kierowców czy obowiązkowe licencje. Korporacje taksówkarskie zapowiedziały odwołanie się od niesprawiedliwego – ich zdaniem – prawa.

Francja nałoży podatki na cyfrowych gigantów

Francuski minister finansów przedstawił założenia ustawy, której projekt zostanie oficjalnie zaprezentowany w tym tygodniu. Chodzi o specjalny 3-procentowy podatek, jaki płaciłyby największe w kraju firmy z branży cyfrowej. Ma on przynieść Francji 500 mln euro dochodu.
 

Minister Bruno Le Maire ujawnił …

]]>
https://www.euractiv.pl/section/polityka-wewnetrzna/news/protesty-taksowkarzy-jak-z-problemem-radzi-sobie-europa/feed/ 0
Codzienny briefing z europejskich stolic – poniedziałek 8 kwietnia https://www.euractiv.pl/section/euractiv-com-network/news/codzienny-briefing-z-europejskich-stolic-poniedzialek-8-kwietnia/ https://www.euractiv.pl/section/euractiv-com-network/news/codzienny-briefing-z-europejskich-stolic-poniedzialek-8-kwietnia/#respond Mon, 08 Apr 2019 10:34:13 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=64806 Reakcje państw Grupy Wyszehradzkiej na wybór Caputovej, Barack Obama promuje proekologiczną politykę, a Wielka Brytania odcina się symbolicznie od Unii Europejskiej – między innymi o tym piszemy w poniedziałkowej edycji „The Capitals”.

 

GRUPA WYSZEHRADZKA

Wybór Zuzany Čaputovej na urząd prezydenta Słowacji został przyjęty z mieszanymi uczuciami w pozostałych krajach V4 – w ostatnich latach sceptycznie nastawionych wobec głównego nurtu polityki europejskiej.

Wpływ na debatę krajową: Analitycy na Słowacji sugerują, że sukces Čaputovej może pomóc nowym siłom politycznym konkurować z rządzącym SMER-SD. Należąca do socjalistycznej rodziny w Parlamencie Europejskim, partia zdominowała słowacką politykę w ostatniej dekadzie. Obecnie jest uwikłana w serię skandali korupcyjnych, a także posądzana o powiązania z ludźmi oskarżanymi o zamordowanie Jana Kuciaka i Martiny Kusnirovej.

Wybory parlamentarne na Słowacji odbędą się w marcu 2019 r. Ostatnie sondaże wskazują, że rośnie poparcie dla partii antyestablishmentowych. Słowacki dziennikarz Arpad Soltesz twierdzi na łamach vsquare.org, żeČaputová będzie miała szansę przekonać niezadowolonych, że jest realną alternatywą dla skorumpowanego systemu politycznego. W przypadku powodzenia, Słowacja może stać się światełkiem w tunelu dla demokracji dla całego regionu wyszehradzkiego”.

Prezydenckie gratulacje: Czeski prezydent Miloš Zeman pomimo poparcia przed drugą turą wyborów na Słowacji Maroša Šefčoviča, pogratulował Čaputovej zwycięstwa i zaprosił ją do odbycia pierwszej zagranicznej wizyty w Pradze.

Redaktor magazynu Respekt Erik Tabery podsumowując słowackie wybory napisał, że stanowią one nadzieję, dla liberalnej części społeczeństwa w rywalizacji z konserwatystami. „Zuzana Čaputova udowadnia, że gra jest nadal otwarta; że nic nie jest stracone i że trzeba spróbować ponownie. Walka o wizję świata nie jest rozstrzygnięta – i nigdy się nie skończy” – napisał.

Spóźnione gratulacje z Polski: Warszawa pogratulowała Čaputovej dwa dni po jej zwycięstwie. Eurodeputowany PiS Ryszrad Czarnecki żałował, że „konserwatywny i bardzo propolski” prezydent Andrej Kiska nie zdecydował się na ubieganie o reelekcję. Mimo tego Polska „powinna uszanować wybór Słowaków (Čaputovej), która zdecydowanie różni się poglądami od Kiski”.

Węgierska wizja UE: W Budapeszcie narracja rządowa przedstawia spór w UE jako starcie tych, którzy sprzeciwiają się migracji i pragną zachowania suwerenności narodowej oraz tych, którzy opowiadają się za utworzeniem Stanów Zjednoczonych Europy.

Prorządowe media przedstawiły Čaputovą jako polityka pro-imigracyjnego, zamierzającego kontynuować federalistyczną agendę Kiski. W sprawozdaniach z głosowania Słowaków zabrakło m. in. informacji o węgierskiej mniejszości na Słowacji, również głosującej za liberalną kandydatką. Opozycyjne media oceniają zwycięstwo nowej prezydent, jako „promyk nadziei” w walce z autorytarnymi populizmami w regionie.

PARYŻ

Upamiętnienie Ludobójstwa w Rwandzie: W przeciwieństwie do Jeana-Claude’a Junckera, Emmanuel Macron nie zdecydował się udać na uroczystości w Kigali, by uczcić 25 rocznicę ludobójstwa w Rwandzie. Zaproponował jednak, aby 7 kwietnia stał się dniem pamięci we Francji. Ludobójstwo sprzed 25 lat pochłonęło od 800 tys. do 1 miliona osób.

Macron ogłosił również, że powołał zespół ekspertów w celu zbadania roli Francji w wydarzeniach w Rwandzie. Kwestia ta jest niezwykle wrażliwa nad Sekwaną ze względu na oskarżenia o wspieranie plemienia Hutu – odpowiedzialnego za wywołanie spirali nienawiści, która doprowadziła do bezprecedensowego rozlewu krwi.

Naprzód Republiko! na czele sondaży: Rządząca LREM prowadzi w badaniach opinii społecznej. Według sondażu opublikowanego w niedzielę cieszy się poparciem 23 proc. społeczeństwa. Na drugim miejscu plasuje się Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen z 20 proc. Trzecie miejsce zajmują centroprawicowi Republikanie z 12 proc. Francja Nieujarzmiona Jean-Luca Melenchona może liczyć na 8,5 proc. poparcia. Ekolodzy z EELV (Europe-Écologie-Les Verts) na 8 proc., a Partia Socjalistyczna na 5,5.

BERLIN

Obama odwiedza Niemcy: Były amerykański prezydent Barack Obama spotkał się 6 kwietnia z kanclerz Angelą Merkel w celu omówienia strategii walki ze zmianami klimatu. Obama spotkał się także ze studentami, których wezwał do głosowania na przyjazne dla klimatu partie polityczne.

Protesty przeciwko wygórowanym cenom mieszkań: Tysiące ludzi wyszło na ulice niemieckich miast, by w sobotę zaprotestować przeciwko rosnącym czynszom. Ceny za wynajem, szczególnie w Berlinie, podwoiły się w ciągu ostatniej dekady. Jednym z powodów wzrostów jest wciąż rozwijający się rynek pracy w Niemczech, przyciągający dużą liczbę pracowników, także z zagranicy.

BRUKSELA

Obawy USA w sprawie wiz humanitarnych: Belgijskie media ujawniły, że rząd USA wyraził zaniepokojenie informacjami o nieprawidłowościach w przydzielaniu wiz humanitarnych. Skandal wybuch w Belgii na początku 2019 r., gdy okazało się, że system wiz humanitarnych, udzielających azylu m. in. prześladowanym, był obsługiwany przez sieć pośredników znajdujących się poza kontrolą ministerstwa spraw wewnętrznych.

Wydano około 1,5 tys. takich wiz, głównie dla syryjskich chrześcijan. Waszyngton zainteresował się tą sprawą po tym, jak okazało się, że 121 z uchodźców zniknęło bez śladu. Belgia jest jednym z 50 „uprzywilejowanych” krajów, których obywatele korzystają z bezwizowego ruchu ze Stanami Zjednoczonymi.

LONDYN

Wielka Brytania usuwa UE z paszportów: Minister spraw wewnętrznych Sajid Javid opisał usunięcie „Unii Europejskiej” z brytyjskich paszportów jako „rozsądne i racjonalne” posunięcie, mimo że Zjednoczone Królestwo jeszcze nie opuściło UE. Nowe paszporty są wydawane od 30 marca – czyli od dnia, w którym Wielka Brytania miała znajdować się poza Wspólnotą Europejską.

MADRYT

Przeciwko twardemu brexitowi: W wywiadzie dla „El Confidencial” hiszpański premier Pedro Sanchez stwierdził, że należy uniknąć tzw. twardego brexitu. Hiszpańskie źródła dyplomatyczne twierdzą, że osiągnięcie porozumienia w sprawie kolejnego przedłużenia terminu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE nie powinno przysporzyć większych problemów, chociaż istotne znaczenie mają mieć konkretne warunki zaproponowane przez Londyn.

RZYM

Lista obecności zjazdu Salviniego: Włoski wicepremier Matteo Salvini zaprosił do Mediolanu na 8 kwietnia skrajnie prawicowe partie z całej Europy. Alternatywa dla Niemiec (AfD), Duńska Partia Ludowa i Partia Finów potwierdziły już swój udział. Z kolei francuskie Zjednoczenie Narodowe (RN) Marine Le Pen nie skorzysta z zaproszenia.

Puste sale szkolne: W wyniku spadku liczby ludności w przyszłym roku we włoskich klasach będzie o prawie 70 tys. mniej uczniów. Istnieje ryzyko, że wskutek spadku liczebności uczniów dojdzie do cięć etatów nauczycielskich – informują związki zawodowe.

ATENY

Tsipras buduje postępową koalicję: Grecki premier Alexis Tsipras zawarł nowe sojusze z lewicowymi politykami przed serią wyborów: do Parlamentu Europejskiego i krajowego. Tsipras podkreślił, że lewica nie ugnie się przed naporem sił prawicowych, które optują za grexitem. Dodał, że najwyższy czas, by Europa rozwiązała problem nierówności społecznych i przeciwstawiła się prawicowemu ekstremizmowi.

NIKOZJA

Kolejna tura negocjacji: Wysłanniczka ONZ Jane Holl Lute przeprowadziła wczoraj kolejne konsultacje z przywódcami greckich i tureckich wspólnot w sprawie wznowienia negocjacji pokojowych dotyczących zjednoczenia Cypru. To czwarta wizyta Lute na Cyprze od czasu fiaska rozmów w 2017 r.

SOFIA

Presja migracyjna: Bułgaria może wysłać dodatkowo 3 tys. żołnierzy na granicę z Grecją, aby stawić czoła rosnącej presji migracyjnej. Władze w Sofii spodziewają się, że tysiące migrantów przebywający obecnie w obozie w pobliżu Salonik będą próbowały przekroczyć granicę w najbliższym czasie.

LUBLANA

Brak Schengen ze Słowenią i Węgrami: Austria przedłuży kontrole graniczne z Węgrami i Słowenią do listopada, powiedział minister spraw wewnętrznych Herbert Kickl (Partia Wolności). Wiedeń obawia się wzrostu liczby nielegalnych imigrantów i możliwego powrotu bojowników tzw. Państwa Islamskiego z Iraku i Syrii. Jednak Lublana utrzymuje, że liczba nielegalnych imigrantów wjeżdżających do Austrii ze Słowenii jest na najniższym od lat poziomie.

ZAGRZEB

Z młodzieżówki do europarlamentu: Karlo Ressler, wiceprezes młodzieżówki Europejskiej Partii Ludowej i bliski współpracownik premiera Andreja Plenkovića, wystartuje z list Chorwackiej Wspólnoty Demokratycznej (HDZ) w wyborach do PE.

BELGRAD

Edukacja w językach mniejszości: Z raportu Rady Europy wynika, że Serbia poczyniła postępy w szkoleniu nauczycieli języków mniejszości narodowych. Równocześnie raport wskazuje na istnienie zbyt wysokich progów liczbowych, które ograniczają możliwość tworzenia klas dla dzieci wywodzących się z mniejszości. Innym problemem jest zniesienie przez Belgrad zajęć przedszkolnych w języku romskim.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/euractiv-com-network/news/codzienny-briefing-z-europejskich-stolic-poniedzialek-8-kwietnia/feed/ 0
Estonia: Nie będzie kobiety premiera? Obecny szef rządu utrzyma władzę? https://www.euractiv.pl/section/polityka-wewnetrzna/news/estonia-nie-bedzie-kobiety-premiera-obecny-szef-rzadu-utrzyma-wladze/ https://www.euractiv.pl/section/polityka-wewnetrzna/news/estonia-nie-bedzie-kobiety-premiera-obecny-szef-rzadu-utrzyma-wladze/#respond Mon, 08 Apr 2019 10:00:03 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=64808 Coraz więcej wskazuje na to, że dotychczasowy szef rządu, lider Estońskiej Partii Centrum (EKK) Jüri Ratas pozostanie na stanowisku premiera. Udało mu się bowiem porozumieć ws. utworzenia koalicji z konserwatywno-liberalną partią Ojczyzna (Isamaa) oraz z antyimigracyjną i eurosceptyczną Konserwatywną Partią Ludową (EKRE).

 

Najwięcej głosów w marcowych wyborach zdobyła Partia Reform kierowana przez byłą europosłankę Kaję Kallas. To właśnie ona jako pierwsza otrzymała od prezydent Kersti Kaljulaid misję utworzenia rządu. Nie udało jej się jednak pozyskać sojuszników. Tymczasem to Jüri Ratas, którego ugrupowanie zajęło w wyborach drugie miejsce, porozumiał się z potencjalnymi koalicjantami.

Dotąd Ratas prowadził swoje reformy nieformalnie. Dopiero w ostatni piątek (5 kwietnia) prezydent Kaljulaid oficjalnie powierzyła mu tę misję. Gdyby ustalenia ze wstępnego porozumienia koalicyjnego zostały potwierdzone w spisanej umowie, nowa koalicja dysponowałaby 57 głosami w liczącym 101 członków estońskim Zgromadzeniu Narodowym (Riigikogu).

Będą zmiany w polityce migracyjnej?

W nowym rządzie Ratas utrzymałby stanowisko premiera, a jego ugrupowanie objęłoby 4 ministerstwa – gospodarkę i infrastrukturę, administrację publiczną, edukację oraz naukę. EKRE obsadziłoby zaś resorty środowiska i rolnictwa oraz handlu zagranicznego i cyfryzacji. Lider tej partii Mart Helme zostałby ministrem spraw wewnętrznych, zaś jego syn Martin Helme ministrem finansów. Natomiast Ojczyzna wyznaczy ministrów obrony, sprawiedliwości, spraw zagranicznych i kultury.

W projekcie umowy koalicyjnej zapisano, że podstawą estońskiej polityki zagranicznej będzie „niezależność, ale w oparciu do członkostwo w UE i NATO.” Nowy rząd miałby też zreformować system emerytalny oraz wspierać inwestycje infrastrukturalne, w tym linię kolejową Rail Baltica. Nie przeszedł natomiast postulowany przez EKRE punkt dotyczący wprowadzenia zakazu przeprowadzania zabiegów aborcji przez publiczną służbę zdrowia.

Potencjalne wejście do rządu eurosceptycznych konserwatystów, których wiele poglądów jest bliskich europejskiej skrajnej prawicy, może jednak zwiastować zwrot w estońskiej polityce na arenie UE. Choć w projekcie umowy koalicyjnej zapisano, że członkostwo w Unii Europejskiej jest dla Talinna kluczowe, to jednak politycy EKRE (partia istnieje od 2012 r.) wielokrotnie ostro integrację europejską krytykowali. UE nazywali np. „drugim ZSRR” i „zagrożeniem dla suwerenności państw europejskich”.

Jednym z postulatów EKRE jest też zaostrzenie polityki migracyjnej i likwidacja unijnego systemu obowiązkowych kwot uchodźców. Ewentualne objęcie przez lidera tej partii ministerstwa spraw wewnętrznych zwiastuje, że właśnie to ugrupowanie będzie odpowiadało za politykę migracyjną.

Estonia: Liberałowie wygrywają wybory, ale wzrosło poparcie dla skrajnej prawicy

Estońska Partia Reform (ER) zdobyła najwięcej głosów we wczorajszych (3 marca) wyborach parlamentarnych w Estonii. Drugie miejsce zajęła rządząca dotąd socjaldemokratyczna Estońska Partia Centrum (EKK), na którą głosują głównie rosyjskojęzyczni mieszkańcy kraju. Trzecie miejsce przypadło skrajnie prawicowej Konserwatywnej Partii Ludowej …

]]>
https://www.euractiv.pl/section/polityka-wewnetrzna/news/estonia-nie-bedzie-kobiety-premiera-obecny-szef-rzadu-utrzyma-wladze/feed/ 0
Unijne kraje z Bałkanów deklarują pomoc Serbii na drodze do UE https://www.euractiv.pl/section/polityka-zagraniczna/news/unijne-kraje-z-balkanow-deklaruja-pomoc-serbii-na-drodze-do-ue/ https://www.euractiv.pl/section/polityka-zagraniczna/news/unijne-kraje-z-balkanow-deklaruja-pomoc-serbii-na-drodze-do-ue/#respond Mon, 08 Apr 2019 08:51:15 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=64762 W Bukareszcie podczas szczytu grupy państw B4 – Bułgarii, Grecji, Serbii i Rumunii dyskutowano m.in. o polityce energetycznej, ale również o aspiracjach wejścia Bałkanów do UE.

 

W rumuńskiej stolicy doszło do kolejnego spotkania państw współpracujących w ramach grupy B4 tworzonej przez Bułgarię, Grecję, Rumunię i Serbię. Premierzy – Bułgarii (Bojko Borisow), Grecji (Alexis Tsipras), Rumunii (Viorica Dăncilă) oraz Serbii (Aleksandar Vučić) dyskutowali m.in. o kierunkach dalszej współpracy i kwestiach energetycznych. Na wspólnej konferencji prasowej czwórka przywódców opowiedziała m.in. o planach budowy sieci energetycznych i nowej infrastruktury, która przyspieszy wymianę handlową między krajami regionu i zwiększy eksport poza region.

Rumuńska premier podkreśliła znaczenie tych połączeń, w szczególności w sektorze energetycznym. „Energetyka ma priorytetowe znaczenie w Rumunii, dlatego wspieramy bezpieczeństwo energetyczne na poziomie regionalnym” – powiedziała Viorica Dăncilă. 

Premierzy czterech krajów podpisali „Deklaracje Bukaresztańską”, wyrażając zadowolenie z dialogu politycznego na wysokim szczeblu i ogólnej współpracy między państwami oraz uznając znaczenie kontynuowania dalszego dialogu.

Szefowie rządów Bułgarii, Grecji i Rumunii przypomnieli też historyczne zobowiązanie UE zawarte w „Deklaracji z Salonik” i mówiące o tym, że „przyszłość całych Bałkanów leży w Unii Europejskiej”.

Bułgaria, Grecja i Rumunia doceniły wysiłki oraz postępy rządu serbskiego w procesie przystąpienia do UE i zachęciły Serbię do kontynuowania reform w obecnym tempie oraz zapewnienia ich trwałości. Państwa te będą nadal dzielić się z Serbią własnym doświadczeniem dotyczącym procesu przystąpienia i wspierać Belgrad w negocjacjach.

Serbska droga do Unii Europejskiej

Serbia jest krajem oficjalnie kandydującym do UE od marca 2012 r. Negocjacje akcesyjne rozpoczęły się w styczniu 2014 r. Od tego czasu otwarto 12 z 35 rozdziałów akcesyjnych. Przeszkodą w dalszych rozdziałach są m.in. trudne relacje z Serbii i Kosowa. Belgrad wciąż nie uznaje niepodległości Kosowa.

W listopadzie 2018 r. Parlament Europejski przyjął rezolucje dotyczące postępów Serbii i Kosowa na drodze do integracji z UE. Belgrad został pochwalony w jednej z rezolucji za poczynienie „znacznych postępów” w tej kwestii.

Obecnie władze Serbii muszą sobie też poradzić z manifestacjami antyrządowymi, które trwają od listopada 2018 r. Protestujący zarzucają prezydentowi Vucziciowi brak poszanowania swobód demokratycznych.

Bałkany protestują

Fala antyrządowych protestów ogarnęła Bałkany Zachodnie. Niemal w tym samym czasie masowe demonstracje odbywają się w trzech bałkańskich stolicach Bałkanów – Belgradzie, Podgoricy i Tiranie. Protestujący Serbowie, Czarnogórcy i Albańczycy domagają się rezygnacji partii rządzących, skuteczniejszej walki z korupcją i …

]]>
https://www.euractiv.pl/section/polityka-zagraniczna/news/unijne-kraje-z-balkanow-deklaruja-pomoc-serbii-na-drodze-do-ue/feed/ 0
Niemcy: Protest ws. wysokości czynszów w Berlinie https://www.euractiv.pl/section/praca-i-polityka-spoleczna/news/niemcy-protest-ws-wysokosci-czynszow-w-berlinie/ https://www.euractiv.pl/section/praca-i-polityka-spoleczna/news/niemcy-protest-ws-wysokosci-czynszow-w-berlinie/#respond Mon, 08 Apr 2019 07:44:25 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=64781 Tysiące osób demonstrowało w stolicy Niemiec przeciw rosnącym cenom wynajmu mieszkań. Podobne protesty odbyły się także w innych niemieckich miastach, a także w kilku sąsiednich krajach europejskich.

 

Uczestnicy berlińskiego protestu sprzeciwiali się poważnemu wzrostowi cen wynajmu mieszkań. Średnia cena metra kwadratowego lokalu mieszkalnego na wynajem podwoiła się w ciągu ostatniej dekady i dziś przekracza już 10 euro, co pokazał niedawny raport CBRE Berlin i Berlin Hyp AG.

Ale w przypadku mieszkań położonych w centralnych dzielnicach Berlina, gdzie jest lepsza komunikacja miejska, więcej infrastruktury oraz możliwości znalezienia pracy, wzrost ten jest dużo wyższy. Z drugiej strony, wysokość czynszów na przedmieściach także dynamicznie w ostatnich latach rośnie.

Protesty przeciw wielkim firmom mieszkaniowym

Za wzrost cen wynajmu mieszkań w niemieckiej stolicy odpowiada dynamiczny rozwój gospodarczy miasta, co z kolei przyczyniło się do poważnego zwiększenia się liczby mieszkańców. Do Berlina przeprowadzają się nie tylko Niemcy, ale także mieszkańcy innych krajów członkowskich UE lub krajów spoza Europy.

Do tego wiele mieszkań na wynajem należy nie do osób fizycznych, ale do wielkich firm skupujących lokale z rynku, aby je później wynajmować. Lider w branży – notowana na giełdzie spółka „Deutsche Wohnen” – posiada  już ponad 163 tys. mieszkań, z czego ponad 115 tys. w samym Berlinie.

A w niemieckiej stolicy od dziesiątek lat zdecydowana większość mieszkańców (ok. 85 proc.) wynajmuje swoje mieszkania długoterminowo zamiast je kupować na własność. Gdy jednak stracą pracę lub przejdą na emeryturę (co także wiąże się zwykle ze spadkiem dochodów) przestają być w stanie płacić za wynajem lokalu, w którym mieszkają od długiego czasu

W Berlinie trwa więc debata nad koniecznością uchwalenia przepisów, które pozwalałyby wywłaszczać część mieszkań z zasobów wielkich firm. Chodzi przede wszystkim o pustostany, które mogłyby trafić na rynek za przystępną cenę, a dziś stoją puste i przyczyniają się do wzrostu cen innych lokali. Uczestnicy sobotniego (6 kwietnia) protestu domagali się wywłaszczenia wszystkich firm, które posiadają więcej niż 3 tys. mieszkań.

Raport: Polska liderem nierówności dochodowych w UE

Polska zajmuje pierwsze miejsce wśród krajów Unii Europejskiej pod względem nierówności dochodowych – wynika z raportu World Inequality Lab. W 2017 r. 10 proc. najlepiej zarabiających Polaków miało 40-procentowy udział w polskim PKB.
 

Badanie zrealizowane przez francuskich ekonomistów związanych z …

Projekt referendum ws. mieszkań

Od kilku miesięcy aktywiści społeczni apelują o zorganizowanie referendum w tej sprawie. Miasto nie mówi „nie”, ale podaje też koszty przeprowadzenia ewentualnego wywłaszczenia na tak wielką skalę. Pochłonęłoby to według oficjalnych analiz ponad 37 mld euro, które trzeba by wydać na przymusowy wykup lokali z prywatnych rąk. A Berlin już dziś jest zadłużony. Według sondaży taką propozycję popiera ok. 44 proc. Berlińczyków, a przeciwnych jest 39 proc. Reszta nie ma w tej sprawie zdania. Inna rozważana propozycja to zamrożenie wysokości czynszów na co najmniej 5 lat.

Władze niemieckiej stolicy przyjęły już w 2014 r. przepisy zakazujące wynajmowania Berlińczykom całych mieszkań przez internet turystom na kilka dni. Możliwe jest jedynie wynajęcie jednego lub dwóch pokoi. Przepisy, które uniemożliwiają np. wynajmowanie turystom mieszkań przez takie serwisy jak Airbnb weszły jednak w życie dopiero po czteroletniej walce sądowej 1 maja ubiegłego roku. Również w tym przypadku główną motywacją władz było uzyskanie większej liczby mieszkań dostępnej dla mieszkańców miasta chcących zamieszkać na dłużej.

Burmistrz Berlina Michael Müller ma jeszcze inny pomysł na poprawę sytuacji. Miasto planuje skupić nawet 50 tys. mieszkań i samo wynajmować je za przystępne ceny. Na razie zakupiono na ten cel 3 budynki, w których jest 316 mieszkań.

Organizatorzy sobotniego protestu twierdzili, że przyszło na niego ponad 40 tys. osób, ale berlińska policja ocenia, że było ich nie więcej niż 10 tys., czyli tyle samo ile na podobnym proteście we wrześniu ubiegłego roku. Tym razem jednak manifestacji w Berlinie towarzyszyły też protesty m.in. w Monachium, Frankfurcie i Kolonii. Aktywiści miejscy zorganizowali też mniejsze lub większe protesty przeciw rosnącym czynszom także w innych europejskich miastach, m.in. w Barcelonie, Madrycie, Londynie, Lizbonie, Dublinie, Brukseli, Wiedniu czy Amsterdamie.

Francja: Zakaz protestów na Polach Elizejskich

Po sobotnich (16 marca) zamieszkach w Paryżu francuski rząd zaostrza przepisy dotyczące manifestacji. Podczas 18. marszu protestacyjnego zorganizowanego przez ruch „żółtych kamizelek” doszło do demolowania sklepów, podpalania koszy na śmieci i uszkadzania samochodów.
 

W okolicy Pól Elizejskich zdemolowanych zostało w ostatnią …

]]>
https://www.euractiv.pl/section/praca-i-polityka-spoleczna/news/niemcy-protest-ws-wysokosci-czynszow-w-berlinie/feed/ 0
Spotkania Timmermansa w Warszawie z Wiosną i SLD https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/spotkania-timmermansa-w-warszawie-z-wiosna-i-sld/ https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/spotkania-timmermansa-w-warszawie-z-wiosna-i-sld/#respond Mon, 08 Apr 2019 05:39:21 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=64788 Lider Wiosny Robert Biedroń podkreślił wczoraj, że przyszłość Polski “jest wyłącznie we wspólnocie, w budowaniu tego, co nas łączy”, natomiast wiceszef KE Frans Timmermans zwrócił na wspólnej konferencji prasowej uwagę, że procedury dyscyplinarne wobec polskich sędziów wykraczają poza unijne normy.

 

Odpowiedzialny w KE m.in. za rządy prawa we Wspólnocie Frans Timmermans spędził niedzielę (7 kwietnia) w Warszawie, gdzie spotkał się m.in. z liderem Wiosny Robertem Biedroniem, a później razem uczestniczyli w “europejskiej burzy mózgów” – debacie w warszawskim klubie Palladium, poświęconej m.in. przyszłości UE i praworządności w Polsce.

Na 18 zaplanowano natomiast rozmowy wiceszefa KE z kierownictwem Sojuszu Lewicy Demokratycznej, jednak do północy nie przekazano informacji z tego wydarzenia.

"Jaskółki" Wiosny i byli premierzy SLD na listach do PE

Należący do Koalicji Europejskiej SLD przedstawił  kandydatów do Parlamentu Europejskiego w sobotę, wczoraj lider Wiosny Robert Biedroń przedstawił kolejne swoje „jaskółki”, a szef Kukiz`15 listy tego ruchu ujawnił w zeszły czwartek. PiS i PO zrobiły to już wcześniej.
 

Termin zgłaszania list kandydatów …

Biedroń: Rząd nie przestrzega europejskich wartości

“Polska potrzebuje solidarności. Potrzebujemy tych gestów – nie tylko symbolicznych, ale oczywiście także konkretnych – jeśli chodzi nie tylko o naszą polską praworządność, jeśli chodzi o ład konstytucyjny, ale także o wiele innych sfer, o które dzisiaj w Polsce walczymy, o których dzisiaj mówimy, o których dzisiaj w Unii Europejskiej rozmawiamy, szczególnie przed wyborami do PE” – apelował lider Wiosny Robert Biedroń na konferencji prasowej z wiceszefem KE.

W ocenie lidera Wiosny obecny polski rząd nie przestrzega bowiem wartości uprawniających do bycia częścią europejskiej wspólnoty. “Nie można być w Unii przestrzegając tylko w połowie prawa i wartości europejskich; polski rząd nie realizuje tego dekalogu”  – podkreślił Biedroń. Odniósł się również do solidarności w UE, w której Polska powinna dać jego zdaniem, jasny sygnał innym europejskim społeczeństwom, że przyszłość Wspólnoty leży w budowaniu tego co łączy, a nie dzieli.

W ocenie lidera Wiosny ta sytuacja musi ulec zmianie i – jak zapewnił – jego ugrupowanie będzie w unijnym zgromadzeniu walczyło o praworządność i ład konstytucyjny w każdym państwie członkowskim UE. “Jesteśmy odwagą, świeżością, wiosną, która jest też potrzebna Europie, którą niosą socjaliści, demokraci, wszyscy Ci, którzy walczą o UE wolną, równą, respektującą prawa człowieka i obywatela” – przekonywał Biedroń wczoraj w Warszawie.

Wiosna też przedstawiła swoich kandydatów do PE

Podczas konwencji wyborczej przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego w Warszawie lider Wiosny Robert Biedroń zapewnił, że jego partię stać na europejską wizję. Przedstawiając kandydatów na europosłów zapowiedział, że „już za kilka dni” jego ugrupowanie przedstawi także swój europejski program.

Wiceszef KE: “Dyscyplinarki” za pytania prejudycjalne nie do pomyślenia

“To nie do pomyślenia, żeby władze jakiegoś kraju mieszały się w to prawo” – stwierdził Timmermans nawiązując do spraw dyscyplinarnych polskich sędziów za zadawanie pytań europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości. Podkreślił przy tym, że jest to fundamentalne prawo każdego sędziego w całej UE. Podczas wspólnej konferencji prasowej z Biedroniem, Timmermans odniósł się m. in. do sytuacji w polskim sądownictwie i kolejnego postępowania o naruszenie prawa UE, które  Komisja Europejska wszczęła wobec Polski.

Timmermans: Niezawisłość sędziowska, to również prawo do własnej opinii

“Pracowałem nad tą sprawą ponad trzy lata i wszystkie dowody jasno wskazują, że sposób, w jaki działają polskie procedury dyscyplinarne wobec sędziów powoduje efekt mrożący i ma ich onieśmielać” – oświadczył wiceszef Komisji. Dodał, że przekracza to “standardowe procedury w normalnym systemie sądowniczym”. Timmermans zwrócił przy tym uwagę, że w Polsce sprawy dyscyplinarne wobec sędziów otwiera się np. za złożenie pytania prawnego do TSUE. “A to jest fundamentalne prawo, które ma każdy sędzia, nie tylko polski, ale niemiecki czy holenderski” – podkreślił komisarz.

Apel sędziów do KE ws. “dyscyplinarek”

Stowarzyszenie Sędziów „Iustitia” zaapelowało do wiceszefa KE Fransa Timmermansa o rozważenie zaskarżenia polskiego systemu postępowań dyscyplinarnych do unijnego Trybunału Sprawiedliwości. Wczoraj Timmermans zapowiedział działania Komisji, jeśli okaże się, że tzw. dyscyplinarki mają “charakter strukturalny”.

Oświadczył także, że w przypadku wątpliwości do sposobu w jaki należy stosować dane prawo, każdy sędzia powinien zwrócić się bezpośrednio do TSUE. “To nie do pomyślenia, żeby władze jakiegoś kraju mieszały się w to prawo każdego sędziego do zadawania pytań” – powiedział Timmermans na niedzielnej konferencji z Biedroniem. “Sędzia może zadać nawet głupie pytanie, ale to od Trybunału w Luksemburgu zależy, jaka będzie odpowiedź. A nie od jakiegoś rządu czy ministra. To jest jeden z powodów, dla których Komisja podjęła swoje działania” – wyjaśniał wiceszef Komisji. Przyznał też, że musi istnieć system gwarantujący zachowania sędziów zgodne z najwyższymi standardami, ale – jak podkreślił – “niezawisłość sędziowska znaczy również, że sędzia ma prawo do własnej opinii”.

Marek Jurek:”Timmermans realizuje osobistą politykę”

Tymczasem działania wiceszefa Komisji wobec naszego kraju skrytykował polityk Prawicy Rzeczypospolitej, europoseł (w PE z listy PiS) Marek Jurek. “Timmermans, wykorzystując swoje stanowisko, uparcie prowadzi kampanię przeciwko Polsce, mimo że rządy europejskie nie chciały na Radzie Europejskiej podjąć wniosku złożonego przez Komisję” – ocenił w niedzielę pod warszawskim klubem Palladium, gdzie trwało spotkanie wiceprzewodniczącego KE z partią Wiosna Biedronia.

Zdaniem Marka Jurka Timmermans prowadzi swoją osobistą politykę, stawiając ją ponad prawem UE. “Stwierdzeniu, że w jakimś kraju istnieje choćby ryzyko naruszenia zasad demokracji, potrzebne jest wspólne oficjalne stanowisko czterech piątych państw w Radzie Europejskiej” – przypomniał. Polityk Prawicy RP stwierdził też, że to wiceszef KE, wspierany przez Guya Verhofstadta, „lekceważy traktaty europejskie i zasady prawa europejskiego”.

Spotkanie wiceszefa KE z SLD

Tego samego dnia o godz. 18.00 wiceszef KE i kandydat socjalistów na szefa tej Komisji miał się spotkać również z zarządem SLD w siedzibie tej partii. Według rzeczniczki Sojuszu Anny-Marii Żukowskiej rozmowa Timmermansa z przewodniczącym SLD Włodzimierzem Czarzastym będzie dotyczyła planowanej polityki europejskich socjalistów, kampanii wyborczej do PE i wspólnej polityki w ramach frakcji Socjalistów i Demokratów w PE, a także szczegółów planowanego przez wiceszefa KE wsparcia dla kandydatek i kandydatów Sojuszu. Według informacji SLD, wczorajsze rozmowy miały mieć roboczy charakter.

Hasło wyborcze Koalicji Europejskiej: "Przyszłość Polski. Wielki Wybór"

Koalicja Europejska podpisała wczoraj deklarację programową i ogłosiła swoje hasło wyborcze: „Przyszłość Polski. Wielki Wybór”. Liderzy PO, PSL, Nowoczesnej, SLD i Zielonych podkreślali, że ich celem jest silna Polska w silnej, zjednoczonej i solidarnej UE.

Timmermans z Biedroniem robi show, a z Czarzastym interesy

Jeszcze przed niedzielnym spotkaniem media przywoływały wypowiedź pragnącego zachować anonimowość polityka lewicy, który w rozmowie z portalem 300Polityka stwierdził, że “stary lis Timmermans z Biedroniem robi show, a z Czarzastym interesy”. Natomiast Wirtualna Polska przytoczyła reakcję przewodniczącego SLD na to stwierdzenie: “Nie wiem, kto tak stwierdził, ale to prawda”.

Wszyscy politycy SLD dołączą do frakcji socjalistów w PE

Były premier i szef polskiej dyplomacji Włodzimierz Cimoszewicz poinformował już w czwartek w Polsat News, że wszyscy przyszli europosłowie SLD wybrani z list Koalicji Europejskiej, wejdą po wyborach do frakcji europejskich socjalistów i demokratów (S&D), a nie – jak wcześniej sugerował prezydent Warszawy, były polityk PO Rafał Trzaskowski – do Europejskiej Partii Ludowej (EPL).

„W ten sposób SLD, z kilkoma europosłami byłoby dla Timmermansa, występującego jako Spitzenkandidat europejskich socjalistów atrakcyjniejszym, bo pewniejszym partnerem, niż Wiosna, której obecne sondaże dają niepewne 3-4 miejsca w PE” – skomentował serwis 300polityka.pl.

Timmermans zapowiadał swój udział w kampanii zaprzyjaźnionych partii

Już w połowie zeszłego miesiąca Frans Timmermans zapowiadał swój udział w kampanii wyborczej do PE nie tylko w rodzinnej Holandii, ale również w mityngach zaprzyjaźnionych partii w Polsce, w Niemczech, Włoszech i Hiszpanii.

Podczas spotkania z dziennikarzami w Berlinie ujawnił, że ma zamiar wziąć udział nie tylko w spotkaniach wyborczych SLD, który należy do Europejskiej Partii Socjalistów, ale także w co najmniej kilku mityngach Wiosny Roberta Biedronia. “Nikt nie może powiedzieć, że jestem w Polsce osobą nieznaną” – cytowało wtedy Timmermans Deutsche Welle. W tym samym czasie również lider tej partii zapowiadał współpracę wiceszefa KE w kampanii swego ugrupowania.

Kolejne postępowanie KE wobec Polski o naruszenie prawa UE

KE wszczęła wobec Polski  postępowanie o naruszenie unijnego prawa, które dotyczy „nowego systemu środków dyscyplinarnych wobec sędziów”, zawartego w ustawie o Sądzie Najwyższym z grudnia 2017 r. Polski rząd na udzielenie odpowiedzi dostał w środę (3 kwietnia) dwa miesiące.

KE wszczyna wobec Polski kolejne postępowanie o naruszenie prawa

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans poinformował, że Bruksela wysłała do Warszawy oficjalne pismo informujące o wszczęciu kolejnej procedury naruszenia praworządności. Tym razem chodzi o nowy system dyscyplinowania polskich sędziów.
 

Komisja Europejska uznała, że nowy system podważa niezawisłość polskich sędziów, ponieważ nie …

Do tej decyzji KE odniósł się tego samego dnia minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Jego zdaniem Izba Dyscyplinarna SN jest powołana po to, „by walczyć z patologiami”, takimi jak np. sędzia, który kradnie wiertarkę. „A zdaniem dotychczasowych sędziów rozpatrujących jego sprawę w Sądzie Najwyższym – według dotychczasowych procedur dyscyplinarnych – dalej jest nieskazitelnym sędzią” – podkreślił szef resortu sprawiedliwości.

Rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab zapewniał z kolei, że polskie prawo gwarantuje niezawisłe postępowanie dyscyplinarne, a zarzuty KE uznał za bezpodstawne. „Mamy tu do czynienia z bezpodstawnym poglądem, że polskie prawo nie daje gwarancji obiektywnego postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów z poszanowaniem fundamentów niezawisłości sędziowskiej” – stwierdził Schab.

W Polsce dwugłos po wszczęciu kolejnego postępowania o naruszenie prawa UE

Kierownictwo resortu sprawiedliwości broni nowego systemu dyscyplinarnego dla sędziów i krytykuje KE za wszczęcie w tej sprawie kolejnego postępowania o naruszenie unijnego prawa, a sędziowie krytykują nowy tryb dyscyplinarny wobec nich zgadzając się z diagnozą Komisji.

]]>
https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/spotkania-timmermansa-w-warszawie-z-wiosna-i-sld/feed/ 0
Włochy: Napięcia w koalicji wokół europejskich sojuszy Salviniego https://www.euractiv.pl/section/polityka-wewnetrzna/news/wlochy-napiecia-w-koalicji-wokol-europejskich-sojuszy-salviniego/ https://www.euractiv.pl/section/polityka-wewnetrzna/news/wlochy-napiecia-w-koalicji-wokol-europejskich-sojuszy-salviniego/#respond Mon, 08 Apr 2019 05:24:54 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=64778 Współtworząca włoską koalicję rządową prawicowa Liga pod wodzą wicepremiera Matteo Salviniego organizuje dziś w Mediolanie wielkie spotkanie prawicowych partii europejskich. Biorą w nim udział ugrupowania m.in. z Danii i Finlandii. Ale obawy u koalicyjnego Ruchu Pięciu Gwiazd budzi zaproszenie do stolicy Lombardii polityków Alternatywy dla Niemiec.

 

Matteo Salviniemu marzy się stworzenie przed wyborami UE szerokiego europejskiego frontu, który miałby w założeniu „zmienić Europę”. Włoskiemu wicepremierowi i jednocześnie liderowi Ligi nie udało się jednak ściągnąć do Mediolanu przedstawicieli partii rządzących na Węgrzech i w Polsce – FIDESZ-u i PiS-u. Zjawią się natomiast wysłannicy takich ugrupowań jak Duńska Partia Ludowa, Finowie (dawniej Prawdziwi Finowie) czy Alternatywa dla Niemiec (AfD).

Ale planowane pojawienie się w Mediolanie przedstawicieli tego ostatniego ugrupowania budzi we Włoszech kontrowersje. Drugi włoski wicepremier (i jednocześnie lider Ruchu Pięciu Gwiazd) Luigi di Maio stwierdził: „Martwi mnie ten skrajnie prawicowy zwrot na poziomie europejskim z udziałem sił politycznych, które wejdą w skład grupy sojuszników Ligi; w niektórych przypadkach wręcz negują one Holokaust” – powiedział, nawiązując do wypowiedzi polityków AfD.

Di Maio dwukrotnie oświadczył, że martwi go potencjalny sojusz między jego koalicyjnym partnerem (Ligą), a partią, z którą w Bundestagu nie chce współpracować nikt. AfD nie ma na przykład żadnego przedstawiciela w prezydium niemieckiego parlamentu. Pozostałe ugrupowania postanowiły zablokować AfD, którego liderom zdarzały się wypowiedzi, w których usprawiedliwiali Wehrmacht czy wychodzenie z sali obrad, gdy przyjmowano uchwały upamiętniające ofiary Holokaustu.

Salvini zwołuje eurosceptyków do Mediolanu

W najbliższy poniedziałek w Mediolanie odbędzie się spotkanie prawicowej Ligi i jej europejskich sojuszników z wielu państw Unii Europejskiej – poinformowała wczoraj włoska gazeta “La Stampa”.

Salvini: Niektórzy wszędzie widzą faszystów

Swoje obawy wyrażał publicznie nie tylko di Maio, ale reprezentujący to samo ugrupowanie minister sprawiedliwości Alfonso Bonafede. „Jestem poważnie zaniepokojony wzrostem znaczenia skrajnej prawicy w Europie. Wystarczy przypomnieć sobie historię, aby zrozumieć, że to nie jest droga, którą należy podążać” – stwierdził.

Ale Salvini zbagatelizował wypowiedzi liderów partii, z którą tworzy koalicję rządową. Oświadczył, że powinni oni skupić się na współpracy z nim na poziomie rządu. „Ja odpowiadam pracą, faktami. Są ludzie, którzy szukają wszędzie faszystów, komunistów, nazistów, Marsjan, mieszkańców Wenus. Ministrowie są opłacani za to, żeby pracować.” – powiedział Salvini.

Jak stwierdził lider Ligi, „nie interesują go dywagacje na temat historii, ale działania na rzecz przyszłości.” „Nie wróci więcej ani faszyzm, ani komunizm, ani nazizm. Na szczęście. Ale są inne współczesne problemy” – stwierdził Salvini.

Orban nie pojedzie do Mediolanu na spotkanie europejskiej prawicy

Węgierski dziennik „Nepszava” poinformował, że premier Węgier i jednocześnie lider rządzącej partii Fidesz nie pojedzie w przyszłym tygodniu do Mediolanu, aby wziąć udział w organizowanym przez włoskiego wicepremiera i lidera prawicowej Ligi Matteo Salviniego wielkim spotkaniu partii, które miałyby zacząć …

]]>
https://www.euractiv.pl/section/polityka-wewnetrzna/news/wlochy-napiecia-w-koalicji-wokol-europejskich-sojuszy-salviniego/feed/ 0
Komik oficjalnie zwycięzcą I tury wyborów prezydenckich na Ukrainie https://www.euractiv.pl/section/polityka-zagraniczna/news/komik-oficjalnie-zwyciezca-i-tury-wyborow-prezydenckich-na-ukrainie/ https://www.euractiv.pl/section/polityka-zagraniczna/news/komik-oficjalnie-zwyciezca-i-tury-wyborow-prezydenckich-na-ukrainie/#respond Mon, 08 Apr 2019 05:18:55 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=64783 Centralna Komisja Wyborcza Ukrainy potwierdziła wczoraj, że do drugiej tury wyborów prezydenckich przeszli telewizyjny komik Wołodymyr Zełenski i urzędujący szef państwa Petro Poroszenko.

 

Druga tura wyborów odbędzie się za dwa tygodnie (21 kwietnia).

Po podliczeniu protokołów z okręgowych komisji wyborczych w formie elektronicznej oraz ich oryginałów opatrzonych pieczęciami ukraińska komisja wyborcza ogłosiła oficjalnie w niedzielę (7 kwietnia), że w głosowaniu 31 marca największe poparcie w otrzymał Zełenski, na którego głosowało ponad 30 proc. (30,24 proc.) uprawnionych, a drugie miejsce zajął Poroszenko z poparciem niemal 16 proc. (15,95 proc.) wyborców.

Na podobny wynik pierwszej tury wyborów prezydenckich na Ukrainie wskazywały sondażowe wyniki exit poll sprzed tygodnia.

Ukraina: Zełenski i Poroszenko w II turze wyborów prezydenckich

Aktor, scenarzysta i telewizyjny komik Wołodymyr Zełenski zdecydowanie zwyciężył w I turze wyborów prezydenckich na Ukrainie. Według sondażu exit poll zdobył 30,4 proc. głosów. W II turze zmierzy się z obecnie urzędującym prezydentem Petro Poroszenką, na którego zagłosowało 17,8 proc. …

Debata Poroszenko-Zełenski

Przed drugą turą wyborów prezydenckich na Ukrainie odbędzie się debata obu kandydatów. Zgodnie z art. 62 tamtejszej ustawy o wyborach prezydenckich, debata odbędzie się w ostatni piątek przed dniem powtórnego głosowania, czyli 19 kwietnia, w trwającej co najmniej 60 minut transmisji telewizyjnej na żywo między godziną 19 a 22.

Wołodymyr Zełenski zaproponował, żeby zorganizować ją na Stadionie Olimpijskim w Kijowie, a Petro Poroszenko – ku zdziwieniu wielu obserwatorów – to wyzwanie przyjął. „Bo debaty to poważna dyskusja o strategii rozwoju kraju, wartościach, historycznym wektorze, priorytetach” – uzasadniał swoją decyzję urzędujący prezydent

Potrzebny silny prezydent, naczelny wódz, żeby obronić kraj przed Rosją

Urzędujący prezydent ostrzegł wczoraj na twitterze, że Ukraina będzie musiała dokonać wyboru między kontynuacją dążenia do struktur UE, czyli do demokracji i praworządności, oraz do gwarantującego bezpieczeństwo NATO, a zwrotem ku Moskwie, co może zakończyć nawet wchłonięciem Ukrainy przez Federację Rosyjską.

Poroszenko podkreślił także, że państwo potrzebuje w takiej chwili silnego prezydenta i dowódcy. “Nie chodzi o deklaracje jakie składają kandydaci, ale o to, czy prezydent jest wystarczająco silny, żeby stawić czoła wyzwaniom i obronić kraj przed agresorem” – napisał w kolejnym wpisie. Wyjaśnił, że chodzi o to czy nowo wybrana głowa państwa będzie w stanie chronić państwo i bronić je jako prezydent i wódz naczelny. Bo (Władimir) Putin chce – podkreślił Poroszenko – słabego prezydenta Ukrainy, żeby umożliwić sobie rewanż.

Rosja widzi zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa w NATO, a Ukraina w Rosji

Według prezydenta Rosji Władimira Putina najpoważniejsze zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji, to rozszerzanie infrastruktury NATO, zawieszenie INF i ataki hakerów z zagranicy. Natomiast prezydent Ukrainy Petro Poroszenko widzi jedno zagrożenie dla bezpieczeństwa swojego kraju – Rosję.

„Dzerkało Tyżnia”: Ukraina musi naprawić błędy w stosunkach z Polską

Natomiast według ukazującego się w sobotę ukraińskiego tygodnika „Dzerkało Tyżnia” Ukrainie potrzebna jest nowa polityka wobec Polski. “Niezależnie od wyników II tury wyborów na prezydenta Ukrainy, przyszły przywódca tego kraju powinien naprawić błędy w zaniedbanych w ostatnich latach stosunkach z Polską” – cytują polskie media fragment artykułu  Ołeny Betlij.

„Bez Polski Ukraina nie będzie mogła ani wyjść ze strefy wpływów Rosji, ani wzmocnić pozycji w Europie środkowo-wschodniej” – ocenia ukraińska publicystka. Jej zdaniem, żeby to osiągnąć “Kijów powinien usłyszeć Warszawę, wyznaczyć priorytety swej `polityki polskiej` i wzmocnić jakościowo krąg ekspertów ds. Polskich”. Betlij ostrzega także, że trzeba się z tym spieszyć, żeby “nie dopuścić do wzmocnienia pozycji antyukraińskich kół politycznych w przyszłym polskim parlamencie” po jesiennych wyborach parlamentarnych w naszym kraju.

Tymoszenko ponownie przegrała, kwestionuje wyniki głosowania

Poprzednie – przedterminowe – wybory prezydenckie odbyły się w maju 2014 r., które rozpisano po obaleniu zbiegłego do Rosji prezydenta Wiktora Janukowycza. W pierwszej turze zwyciężył wtedy Poroszenko (54,7 proc. głosów) przed byłą premier Julią Tymoszenko (12,81 proc.), która tym razem – z trzecim wynikiem w I turze – nie przeszła do II tury wyborów.

Ukraina: OBWE nie stwierdziło naruszeń podczas wyborów, Tymoszenko nie uznaje wyników

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie uznała, że przeprowadzona w ostatnią niedzielę (31 marca) I tura wyborów prezydenckich na Ukrainie „została przeprowadzona uczciwie, a kandydaci mieli możliwość swobodnej rywalizacji”. Tymczasem Julia Tymoszenko, która według exit poll nie weszła do II …

 

]]>
https://www.euractiv.pl/section/polityka-zagraniczna/news/komik-oficjalnie-zwyciezca-i-tury-wyborow-prezydenckich-na-ukrainie/feed/ 0
Raport: Polska liderem nierówności dochodowych w UE https://www.euractiv.pl/section/all/news/raport-polska-liderem-nierownosci-dochodowych-w-ue/ https://www.euractiv.pl/section/all/news/raport-polska-liderem-nierownosci-dochodowych-w-ue/#respond Fri, 05 Apr 2019 13:09:58 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=64728 Polska zajmuje pierwsze miejsce wśród krajów Unii Europejskiej pod względem nierówności dochodowych – wynika z raportu World Inequality Lab. W 2017 r. 10 proc. najlepiej zarabiających Polaków miało 40-procentowy udział w polskim PKB.

 

Badanie zrealizowane przez francuskich ekonomistów związanych z Paris School of Economics bada ewolucję nierówności dochodowych w 38 państwach Europy w latach 1980-2017. Bazuje przy tym na badaniach krajowych, danych podatkowych oraz danych z rachunków bankowych.

Autorzy raportu to Thomas Blanchet, Lucas Chancel i Amory Gethina – współpracownicy Thomasa Piketty’ego, autora głośnej książki „Kapitał w XXI w.”, która również badała zjawisko nierówności dochodowych.

Słowacja: Zuzana Čaputová wygrywa wybory prezydenckie

Prezentująca liberalne poglądy i związana z pozaparlamentarną partią Postępowa Słowacja prawniczka Zuzana Čaputová wygrała II turę wyborów prezydenckich. Będzie pierwszą kobietą na tym stanowisku w historii Słowacji. I w całej Grupie Wyszehradzkiej.
 

Zuzana Čaputová zdobyła w II turze głosowania 58,3 proc. głosów. …

Z badań wynika, że od 1980 r. nierówności dochodowe pogłębiły się w niemal wszystkich krajach Europy, jednak w latach 2000-2010 uległy one względnej stabilizacji na większości kontynentu. Wyjątkiem jest tutaj m.in. Polska.

W Europie Wschodniej nierówności wciąż rosną

Według autorów badania w latach 80-tych różnice w dochodach między najbogatszymi i najbiedniejszymi najwyższe były w Europie Zachodniej. Trend odwrócił się po rozpadzie Związku Radzieckiego – wówczas zaczęły one rosnąć w Europie Wschodniej oraz państwach skandynawskich takich jak Norwegia, Szwecja czy Finlandii.

Europa Wschodnia, do której zaliczono takie kraje jak Polska, Czechy, Węgry, Rumunia oraz Bułgaria, jest regionem, w którym w badanym okresie nierówności wzrosły najbardziej. Liderem w tej grupie jest Polska, w której w 1990 r. 10 proc. najbogatszych osób dysponowało 25 proc. PKB, a w 2017 r. było to już 40 proc. Jest to najwyższy odsetek w całej Unii Europejskiej.

Z kolei jeszcze na początku lat 80-tych Polska zaliczała się do grona krajów, w których różnice w dochodach były najmniejsze. Autorzy badania tłumaczą tę tendencję m.in. transformacją, ale zauważają jednocześnie, że różnice pogłębiały się również po 2000 r.

Zaraz po Polsce Wielka Brytania i Niemcy

Jak wynika z raportu, w 2017 r. w Europie 10 proc. najbogatszych w danych kraju dysponowało średnio 34 proc. PKB państwa. Wyjątkowo korzystnie wypadła w tym zestawieniu Słowacja, gdzie zgodnie z badaniem 10 proc. najbogatszych ma jedynie 23-procentowy udział w PKB. Wynik poniżej unijnej średniej uzyskały również dwa pozostałe państwa Grupy Wyszehradzkiej – Węgry (27 proc.) oraz Czechy (30 proc.)

Raport ONZ: w 2018 r. sześć ofiar dziennie na Morzu Śródziemnym

Liczba uchodźców próbujących przekroczyć Morze Śródziemne wciąż spada – wynika z raportu urzędu ONZ ds. uchodźców (UNHCR). Nie maleją jednak zagrożenia związane z taką podróżą. W 2018 r. w Morzu Śródziemnym utonęło 2275 uchodźców, co daje średnią w postaci …

Dwa państwa, w których obok Polski nierówności są najwyższe, to Wielka Brytania i Niemcy, które uzyskały wynik na poziomie 35 proc. Tuż za nimi jest Wielka Brytania. We Francji dochody 10 proc. najlepiej zarabiających równają się 33 proc. PKB kraju, w Hiszpanii jest to 30 proc., a w Szwecji – prawie 28 proc.

Dane Eurostatu mówią co innego

Raport francuskich ekonomistów może budzić zaskoczenie, ponieważ z danych Eurostatu wynika, że nierówności dochodowe w Polsce maleją konsekwentnie od 2010 r., sytuując się nieco poniżej unijnej średniej.

Według Eurostatu współczynnik Giniego – jedna z miar określających nierówności dochodowe w danym kraju – w 2017 r. wynosił 30,7 proc. dla Unii Europejskiej, natomiast 29,2 dla Polski (dla porównania – w 2010 r. było to 31,1).

Zgodnie z tymi danymi europejskim liderem, jeśli chodzi o nierówności, jest Bułgaria (współczynnik Giniego 40,2), następnie Litwa (37,6) oraz Łotwa (37,6). Po raz kolejny bardzo dobrze wypada Słowacja (23,2), a także Słowenia (23,7) oraz Czechy (24,5).

Litwa jedynym krajem członkowskim UE bez kobiety w rządzie

Prezydent Litwy zatwierdziła nowego ministra środowiska. Stanowisko to obejmie doktor nauk weterynaryjnych Kęstutis Mažeika. Oznacza to, że w litewskim rządzie wciąż nie będzie ani jednej kobiety na stanowisku ministra.
 

Kandydaturę Kęstutisa Mažeiki na stanowisko ministra środowiska przedstawił premier Saulius Skvernelis. Prezydent Dalia Grybauskaitė tę …

]]>
https://www.euractiv.pl/section/all/news/raport-polska-liderem-nierownosci-dochodowych-w-ue/feed/ 0
KE oskarża koncerny motoryzacyjne o zmowę ws. emisji spalin https://www.euractiv.pl/section/gospodarka/news/ke-oskarza-koncerny-motoryzacyjne-o-zmowe-ws-emisji-spalin/ https://www.euractiv.pl/section/gospodarka/news/ke-oskarza-koncerny-motoryzacyjne-o-zmowe-ws-emisji-spalin/#respond Fri, 05 Apr 2019 11:40:40 +0000 https://www.euractiv.pl/?post_type=news&p=64722 Komisja Europejska doszła do wniosku, że wysocy szczeblem menedżerowie Volkswagena, BMW i Daimlera umówili się co do wprowadzania stosowania określonych technologii emisji spalin w swoich pojazdach. To ograniczyło zdaniem Brukseli możliwość wprowadzania bardziej ekologicznych rozwiązań.

 

Zdaniem KE trzy niemieckiej koncerny motoryzacyjne porozumiały się, aby solidarnie wprowadzać w produkowanych przez siebie pojazdach określone typy katalizatorów spalin oraz filtrów w silnikach. Chodzi o system redukcji emisji bardzo szkodliwych tlenków azotu w samochodach osobowych z silnikiem diesla (tzw. system AdBlue) oraz filtry cząstek stałych typu „Otto” w pojazdach o napędzie benzynowym.

Kary mogą być bardzo wysokie

W ten sposób koncerny miały w latach 2006-2014 ograniczać wprowadzanie nowszych i bardziej ekologicznych technologii oraz pozbawić klientów możliwości kupowania samochodów emitujących mniej zanieczyszczeń.

„Daimler, Volkswagen i BMW złamały unijne przepisy dotyczące konkurencyjności. W związku tym europejscy konsumenci nie mogli nabyć pojazdów wyposażonych w najnowsze dostępne technologie” – powiedziała komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager. Jak dodała, śledztwo ws. zmowy dotyczącej emisji spalin to sprawa odrębna od afery spalinowej, która dotyczy instalowania oprogramowania w komputerach pokładowych, które pomagało fałszować wyniki testów emisji spalin.

Teraz koncerny motoryzacyjne mogą odwołać się od decyzji KE. Grożą im bowiem bardzo wysokie kary finansowe, nawet do wysokości 10 proc. ich globalnego obrotu. Volkswagen już zapowiedział, że zaskarży tę decyzję. Z kolei spółka Daimler oświadczyła, że w pełni współpracowała z KE i nie spodziewa się, że zostanie ukarana.

Skandal wokół Volkswagena pchnął Brukselę do reformy praw konsumentów

Komisja Europejska chce dać pokrzywdzonym klientom prawo do pozwów grupowych obejmujących kilka krajów UE. Koniec z różną jakością towarów sprzedawanych pod tą samą nazwą w różnych państwach Unii?
 
Impulsem do reformy stała się afera wokół Volkswagena, który manipulował testami emisji CO2 …

Koncerny będą się odwoływać?

Prawnicy Volskwagena zaprzeczają, jakoby współpraca trzech niemieckich firm motoryzacyjnych była w istocie zmową, aby zablokować rozwój niskoemisyjnych technologii. Uważają, że była to normalną współpraca techniczna koncernów zajmujących się ta samą branżą. Przypominają też, że w ubiegłym roku sama KE stwierdziła, że rozmowy między dwoma czy trzema podmiotami nie muszą oznaczać zmowy cenowej lub technologicznej.

Z drugiej strony, Volkswagen i Daimler, kiedy w ubiegłym roku śledztwo KE ruszyło formalnie, zgłosiły się do Brukseli po status „świadka koronnego w tej sprawie”. Taka współpraca ze śledczymi może bowiem poskutkować poważnym obniżeniem ewentualnej kary nałożonej na koncern.

Jest unijne porozumienie ws. celów emisyjnych CO2 w samochodach

Parlament Europejski i Rada Europejska osiągnęły porozumienie co do nowych zaostrzonych celów emisyjnych dwutlenku węgla przez samochody. Do 2025 r. samochody osobowe i dostawcze będą musiały ograniczyć emisję o 15 proc. w stosunku do poziomu zmierzonego w 2021 r., zaś …

]]>
https://www.euractiv.pl/section/gospodarka/news/ke-oskarza-koncerny-motoryzacyjne-o-zmowe-ws-emisji-spalin/feed/ 0