Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Petr Nečas: Grupa Wyszehradzka (V4) nie jest Masońką Lożą Polityczną

Fot. EurActiv.cz

26.10.2010
"Nasze spotkania to prawomocne negocjacje czterech państw, które mają wspólne podstawy i interesy. Wydaje mi się to naturalne. Nikt nie jest zdziwiony regularnymi wzajemnymi spotkaniami Francji i Niemiec, to dlaczego miałyby dziwić spotkania naszych czterech państw." Rozmowa EurActiv.cz z Petrem Nečasem, premierem Rpubliki Czeskiej.

Reklama

- Państwa V4 zgłosiły ostatnio na szczeblu UE wiele zapytań do władz o zmiany  zasad księgowania budżetu, tak by brały one pod uwagę narodowe reformy systemów emerytalnych oraz by nie usuwać EFS z polityki spójności.  Czy  jesteśmy świadkami wzmacniającej się współpracy między państwami V4?

- Sądzę, że  jest to naturalne, że państwa, które podzielają wspólny, choć nie identyczny cel, współdziałają, by go osiągnąć. Dobrze, że są punkty, gdzie splatają się owe drogi prowadzące do osiągnięcia celów. Wręcz szkoda by było nie skorzystać z tej okazji do współpracy

- Czy Grupa V4 wyłania się jako przeciwwaga wobec większych państw członkowskich, takich jak Niemcy czy Francja?

- Prawdą jest, że jeśli bierzemy pod uwagę „wagę w głosowaniu“, dorównujemy takim mocarstwom jak Niemcy czy Francja, więc można z pewnością powiedzieć, że państwa V4  korzystają ze wspólnych spotkań.

- W węgierskim wydaniu EurAktiv z listopada ub.r. były czeski premier Mirek Topolanek powiedział: „Nawet pan Sarkozy obawia się porozumienia V4“. Czy pan się z tym zgadza?

- Nie sądzę, że straszenie kogokolwiek jest naszym celem. Powiedziałem to także podczas spotkania (przed szczytem) krajów wyszehradzkich z prezydentem UE, panem Hermanem Van Rompuy: „Nie jesteśmy Masońską Lożą, ani niczym w tym rodzaju”. Nasze spotkania to prawomocne negocjacje czterech państw, które mają wspólne podstawy i interesy. Wydaje mi się to naturalne. Nikt nie jest zdziwiony regularnymi wzajemnymi spotkaniami Francji i Niemiec, to dlaczego miałyby dziwić spotkania naszych czterech państw.

- Czy uważa pan, że współpraca V4 jest łatwiejsza teraz, gdy wszystkie rządy względem siebie są politycznie zbliżone?

- Uważam, że nasze wspólne cele zostały określone – fakt bycia członkiem UE, jak również to, że wszystkie kraje, cała Unia doświadczyła poważnych ekonomicznych wstrząsów (chociaż Polska nie została dotknięta recesją , jedynie wzrost ekonomiczny uległ spowolnieniu). Wspólny interes miał z pewnością wpływ na naszą wolę współpracy.

- W których dziedzinach mógłby pan wskazać natychmiastową szansę dla współpracy V4?

- Widzę kilka z nich. Z pewnością trwa debata polityki budżetowej. Dotyczy ona  także polityki energetycznej, w której wszystkie nasze 4 kraje łączą podobne zainteresowania – dążymy ku wspólnej infrastrukturze energetycznej lub w kierunku zmniejszenia naszej zależności od wschodnich dostawców ropy i gazu. Istnieje gigantyczna przestrzeń do współpracy w takich dziedzinach jak polityka energetyczna lub zapasy energii.

- Jakie są pana oczekiwania w obliczu nadchodzącego  węgierskiego i polskiego  przewodnictwa w UE?  Czy uważa pan, że te przewodnictwa mogą się przyczynić do wzrostu pozycji w krajach wyszehradzkich, w Europie Środkowo-wschodniej, w UE?

- Prawda, że z tej perspektywy V4 reprezentują niezły zespół. Jest tam Słowacja, która jako członek strefy europejskiej posiada właściwe informacje, są Czechy, które zdobyły doświadczenie w czasie prezydencji UE i pozostają dwa kraje – Węgry i Polska – które podejmą prezydencję w najbliższej przyszłości. Te kraje będą mogły skorzystać z tych źródeł informacji. Jednocześnie możemy czerpać korzyści z tych prezydencji.

- Czy Republika Czeska dzieli się doświadczeniami zdobytymi podczas swojej prezydencji (w 2009 r.) z dwoma państwami, które niebawem będą również piastować prezydencję?

- Z pewnością, podstawowe informacje posiadamy. Jeśli tylko któryś z naszych współpracowników będzie ich poszukiwać, czeska administracja jest gotowa ich udzielić.

- Krótko przed spotkaniem Rady Europy (19 września) miał pan spotkanie z premierem Wielkiej Brytanii Dawidem Cameronem.  Czy winniśmy upatrywać w tym podwaliny do systematycznej współpracy między Republiką Czeską, a Zjednoczonym Królestwem, by rozwiązywać sprawy Unii?

- Spotkanie to było podyktowane naturalną koleją rzeczy, gdyż my obydwaj jesteśmy nowymi premierami i z tym związana była konieczność naszego pierwszego, wzajemnego spotkania w naszych nowych rolach. Potrzeba spotkania była obustronna. Po wtóre, jeśli my (Republika Czeska) chcemy wywrzeć wpływ na działanie UE, potrzebne nam jest utrzymywanie ścisłego kontaktu z innymi dużymi europejskimi państwami, nie tylko z Francją czy Niemcami. Są przecież inne państwa członkowskie, takie jak Wielka Brytania czy Włochy.

Po trzecie, to nie było jedynie spotkanie dwóch premierów, lecz zarazem dwóch liderów partii politycznych – partii, które są członkami frakcji EKR (Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów) w Parlamencie Europejskim.

- Która z ról dominowała w tym spotkaniu. Czy była to dyskusja między dwoma państwami, czy raczej między dwoma partiami politycznymi?

- Było to po trochu tak, i tak -  oceniam, że po 50 proc. Z pewnością jest sporo zagadnień, które są  wspólne dla naszych krajów. Politycznie Republika Czeska, podobnie jak Wielka Brytania, tradycyjnie należą do skrzydła liberalnego Unii Europejskiej – to jest widoczne w podobnym spojrzeniu na politykę ekonomiczną lub rynek wewnętrzny. Oba nasze państwa tradycyjnie popierają współpracę transatlantycką. Zatem z tego powodu jest wiele wspólnych spraw.

- W jednej z poprzednich odpowiedzi odwołał się pan do budżetu UE. Jaka jest pańska opinia w tej sprawie i co w rzeczywistości można osiągnąć?

- Myślę, że realnym jest utrzymanie 1 proc. wzrostu PKB. Prawdą jest to, że im mamy mniejszy budżet, niższy jest poziom redystrybucji  i naszego wkładu. Z drugiej strony, kiedy staniemy się płatnikiem netto – w naszym  interesie będzie niewysoki budżet, zupełnie przeciwnie. Obecnie jesteśmy jednak odbiorcą netto i presja obniżenia budżetu nie jest tak silna. Jednakże muszę powtórzyć - nie widzę powodu, by zwiększać budżet UE.

- Największy odsetek budżetu pożera obecnie wspólna polityka rolna. Powiedział pan poprzednio, że pragniemy obniżenia tego udziału w ogólnym budżecie. Jednocześnie budżet powinien wynosić 1 proc. PKB. Dokąd powinny być te fundusze skierowane?

- Gdyby Marsjanie przybyli na naszą planetę i spojrzeli na strukturę budżetu UE i    mieliby powiedzieć coś na temat UE – to stwierdziliby oni, że mają do czynienia z gospodarką rolną z XIX wieku. Wiem, że  tego nie chcemy.

Jestem głęboko przekonany, że o wiele więcej funduszy winno być dedykowane działaniom, które mogą zwiększyć globalną konkurencyjność Unii, poprzez poparcie innowacyjności, edukacji, a także budowanie infrastruktury – takiej jak transport, telekomunikacja, Internet itp.

- Co chcemy osiągnąć na poziomie krajowym oraz unijnym w związku ze strategią Europy 2020?

- Zacznę od porażki. Rozmawiamy o Europie 2020. Poprzednio mieliśmy strategię Lizbońską, która do 2010 roku miała nas doprowadzić do pozycji najbardziej konkurencyjnej oraz najlepiej działającej gospodarki świata. Nie zdołaliśmy tego osiągnąć.

Myślę, iż kładzenie nacisku na reformy oraz modernizację, to dobra droga. Chcemy Republikę Czeską unowocześnić i zreformować, sprawić, by ta konkurencyjność wzrosła głównie z naszego powodu, a nie dlatego, że została uzgodniona na poziomie Unii.  Tak długo, jak myślenie UE podąża tym torem, jest to pozytywna droga.

- Czeskie Ministerstwo Przemysłu i Handlu zwróciło uwagę na potrzebę połączenia strategii Europa 2020 z raportem Montiego na temat rynku wewnętrznego. Czy pan się z tym zgadza?

Poza promowaniem konkurencyjności jest to kamieniem węgielnym  pod przyszłe możliwości Unii Europejskiej - zarówno w sensie politycznym, jak i ekonomicznym. (tłum. bek)

Oryginalna wersja wywiadu na stronie EurActiv Czechy (http://www.euractiv.cz/cr-v-evropske-unii/interview/petr-necas-visegradska-ctyrka-neni-zadna-politicka-zednarska-loze-007939)

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top